Wysłany: Sro Sty 21, 2009 9:43 pm Temat postu: 2piony + W na W
dwa razy zdarzyła mi się taka sytuacja, że miałem 2 piony na liniach "a" i "b", a do tego wieże, a przeciwnik miał tylko wieżę..
raz - grałem bez czasu - wygrałem, ale to droga przez mękę..
drugi raz - było to P'15 - zremisowałem!!
jaki jest sposób wygrania takiej końcówki. powiedzmy że piony są na wyjściowych pozycjach - a2, b2 (przy grze białymi).
jak odciąć nieprzyjacielskiego króla? w linii pionowej? czy poziomej? czy jak?
król przeciwnika dostawał się przed moje piony i potem był problem, bo jak doszedłem pionami do 6 linii, to groził mi wieczny szach wieżą..
albo byłem o krok od pata (tu partnerowi ukłoniła się możliwość "wściekłej wieży")..
Bardzo ciekawy temat. Jasne jest, że ocena pozycji zależy od ustawienia bierek, gdzie najważniejszymi są z pewnością oba króle. W większości takich sytuacji białe powinny wygrać, o wyjątkach za moment.
1. Króla przeciwnika odcinamy w pionie, możliwie daleko od naszych pionów. To praktycznie zawsze działa, jedyna sytuacja (na myśl mi przychodząca) gdy odcięcie w poziomie może być "lepsze" powstaje, gdy czarny król w jakiś sposób znalazł się za linią wyznaczona przez piony. Ale przeciwnik raczej dobrowolnie nie będzie się po bandach rozbijał, więc załóżmy, że jego król jest scentralizowany.
2. Nasz król prowadzi pionki, wieża zaś broni go przed bierkami przeciwnika, np. szachami z boku.
To jest jasne i zwycięstwo nie nastręcza trudności, gdy tylko uda się króla przeciwnika odciąć. Co jednak, gdy wraży monarcha znajduje się przed naszymi pionami?
Jeśli zaczynamy grę pionami a2, b2 to zwycięstwo też nie powinno sprawić trudności. Ale uwaga - istnieją pewne pozycje teoretyczne które są remisowe! Jedną z nich opisałeś powyżej - Król wklinowany między wysunięte piony, brakuje temp by Go wyrzucić. Te pozycje są remisowe i na pewno są w książkach o końcówkach. Mogę wrzucić parę diagramów, najwcześniej jednak w sobotę. By ich uniknąć nie idziemy pionkami "na pałę" tylko trzymamy je w linii. Gdy ustawione są obok siebie, czarny król nie może się do nich zbliżyć oraz można odrzucić Go za pomocą szacha wieżą. I tak linia po linii, jednocześnie broniąc się przed wrogą wieżą.
Najłatwiej byłoby to pokazać na przykładzie partii. Spróbuję coś wymodzić... _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Zacytuję "biblię" czyli Końcowa gra szachowa Zakończenia wieżowe Stanisława Gawlikowskiego.
... Względne największe techniczne trudności musi przezwyciężyć strona silniejsza dysponując pionami skrajnymi (g,h lub a,b). W praktyce turniejowej pierwszy wgrał taką końcówkę J.H.Zukertort przeciw W.Steinitzowi w Londynie (1883), a metodę prowadzenia ataku udoskonalił później E.Lasker w meczu z S.Tarraschem (1908). Metoda ta uważana jest za najszybszą i najpewniejszą.
Max Euwe
Tą pozycję można prześledzić korzystając z tablic końcówek.
1. h4 gdyż pion "g" przyda się jako osłona dla króla (jednak TN podają najekonomiczniejsze rozwiązanie czyli 1. g4).
Po szczegóły zapraszam do książki. Napiszę tylko wnioski:
strona silniejsza nie powinna dopuszczać do odpędzenia swego króla od pionów;
awansować piony aż do odpowiedniego momentu w taki sposób, żeby nieprzyjacielski król nie zdołał zająć pozostawionego bez obrony pola bezpośrednio przed nim, gdy piony staną na linii skośnej;
zepchnąć obie figury przeciwnika na ostatnią linię;
przerzucić króla do centrum i wymusić wymianę wież lub skonstruować siatkę matową.
ja puściłem falangę pionów, aza nią poszedł król.. jak doszedłem do 6. linii, to zaczęło się motanie wieżą..
poćwiczę na kompie - teraz przynajmniej wiem do czego dążyć!
jakbyście mieli jeszcze jakieśpartie tego rodzaju to chętnie bym obejrzał.
no i diagramy w weekend
pozdr
troszkębłędów było, kiedy zacząłem atakować króla. powinienem po 16. Se4 zbić G:e4; po szachu skoczkiem (28. ... Se3+) i Kc5 powinienem zbić hetmana (29. ... H:g6) i potem szachować wieżą (Wf5) (ze zdobyciem piona h, a może i mata by się tam wykręciło)..
mógłby ktoś wesprzeć mnie analiząkońcówki - od 57. posunięcia czarnych ? co mogłem zrobićlepiej? jak dokładniej zagrać?
W zasadzie nie ma żadnych zarzutów co do końcówki, bo i przy odciętym królu sprawa jest o wiele prostsza. W 66... ruchu lepsze było odejście wieży gdziekolwiek po kolumnie d i dalej jeszcze prościej, prowadzisz piony bez najmniejszych problemów.
W 55... ruchu ja bym raczej grał pewniejsze Sd6 (z planem Wb2 i W:b7+ ). _________________ catching the rook
Tak sobie poćwiczyłem sam tego typu końcówkę, grałem to z marszu, bez tablic i bez pomocy żadnych, to okazuje się, że przy nieodciętym od pionów czarnym królu sprawa jest również prosta, wystarczy doprowadzić oba pionki do szóstej linii, co już osłabia ósmą linię przy królu na g8/h8, a następnie wymusić wymianę wieżyczek (mamy na względzie fakt, że przy pionach na g6 i h6 czarna wieża zmuszona jest stać w ósmym rzędzie i osłaniać swego króla przed matem):
Oto zapowiadana pozycja teoretyczna, której silniejsza strona wygrać nie może (J. Kling, B. Horwitz 1851):
a) Czarna wieża broni króla przed szachami z boku, nie pozwalając wyrzucić go z g6.
b) Jeśli białe spróbują zaatakować czarnego monarchę od góry, czarne najpierw dają szacha, odrzucając białego króla od obrony pionka g5, a następnie cofają wieżę na siódmą linię (ważne). Wzięcie na g5 prowadzi do porażki, ponieważ białe mają proste h7 i promują. Na siódmej linii czarna wieża redukuje wszystkie szanse związane z Wg8+ do 0. Białe nie mogą wzmocnić pozycji, zatem remis. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Jasne jest, że ocena pozycji zależy od ustawienia bierek, gdzie najważniejszymi są z pewnością oba króle.
Zgadzam się z tym co napisał Marcinos.
W pozycji np.:
B.Ke3 We4 a2 b2
C.Kf7. Wd8
Oba króle odcięte.
Szanse dla białych Wa1.
Doprowadzić piona na a8 hetman więcej/wieża więcej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach