Dołączył: Aug 11, 2005 Posty: 752 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: Pon Lip 19, 2010 9:09 pm Temat postu:
Jak pisze Swiesznikow duchowi pozycji odpowiadają dwa rozwijające posunięcia 10.Ge2 i 10.Gd3. posunięcie 10.Ge3 to może nie błąd ale na pewno niedokładność, którą mogłeś wykorzystać grając 11...Gf5 zamiast 11...0-0
Ale być może 11..0-0 była lepsza, bo była związana z pewnym planem, który został zrealizowany
Czarne ładnie rozwiązują rozwój skrzydła hetmańskiego. Ale całkowicie zgadzam się, że liczą się idee.
Jeden z lepszych planów czarnych wymaga wykonanie takich posunięć - 0-0/f7-f5/Nb8-d7/Be7-g5/Bg5xe3 i właśnie taki plan zrealizowałeś, a to znaczy, że byłeś dobrze przygotowany do partii.
Wygląda też, że trochę lepsze od 14...Gh4+ było 14...a5 - to już było grane, ale jak odszedł na f2 to czarne już prawie miały wygraną. To chyba przyjemnie tak trafić z przygotowaniem do partii.
Gratuluję wygranej.
Gładko przegrałem. Graliśmy tego francuza z 3.e5, ale w pozycji nie orientowałem się. W końcu podstawiłem 3 pionki, jak w warcabach. Zapis później. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Komp twierdzi, że zrezygnowałem przedwcześnie - 24.Sf5!? i przeciwnik musi znaleźć 24 ... Sc6. Nawet nie widziałem tego ruchu. Na jutrzejszego oponenta nie zdążę się przygotować z powodu pewnej sprawy na mojej Alma Mater. Trzymać kciuki za improwizację, którą jutro odstawię. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Dołączył: Aug 11, 2005 Posty: 752 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: Wto Lip 20, 2010 7:57 pm Temat postu:
Ja mam gorszą wiadomość - pozycja po 24...Sc6 chyba też nie jest przegrana, chociaż gra oparta jest na serii jedynych posunięć, co zawsze jest trudne.
Ale debiut rozegrałeś lepiej od przeciwnika, jego 9...b5 to nowinka , ale wątpliwej jakości.
Bez wątpienia manewr Wf1-e1-f1 jest średniej jakości i należało wcześniej zagrać gońcem na d3, ale oczywiście nie w dziewiętnastym posunięciu, bo to był przegrywający błąd.
A potem przez kilka posunięć przeciwnik nie robił najsilniejszych posunięć, aż doczekał się Twojego ostatniego błędu czyli poddania partii.
To ostatnie to taki żart bo sądzę, że bardzo trudno obronić pozycję z trzema pionami mniej i tylko z Rybką po partii jest to możliwe.
Jutro będzie lepiej.
Zajrzałem do turnieju głównego i co widzę
- szachownica 2 - Zhigalko - Radulski:
1.e4 e6 2.d4 d5 3.e5 c5 4.c3 Sc6 5.Sf3 Hb6 6.a3 c4 7.Sbd2 Sa5 8Ge2 Gd7 9.0-0 Se7 10.Wb1 Hc7 11.Se1 0-0-0 12.Gg4 Kb8 itd i wynik 0-1 po 38 posunięciach.
12. Gg4 czy 12.Gf4? W każdym razie warianty z Hb6 znam lepiej niż bok bez tego ruchu i prawdopodobnie grałbym jak Zhigalko, ponieważ są to standardowe ruchy, proponowane nawet jako idea, nie wariant np. w e-booku Collinsa. Spojrzę na partię później, bo to niby "mój wariant".
Cytat:
Bez wątpienia manewr Wf1-e1-f1 jest średniej jakości i należało wcześniej zagrać gońcem na d3, ale oczywiście nie w dziewiętnastym posunięciu, bo to był przegrywający błąd.
Gorsze jest nawet uzasadnienie ruchów wieżą. We1 - bo... chciałem poczekać i zobaczyć, co przeciwnik planuje. Jakbym GMem był jakimś. A powrót po to, by mieć jakieś kontrszanse na linii f. Ech, a tak pion e byłby dodatkowo broniony.
Cytat:
A potem przez kilka posunięć przeciwnik nie robił najsilniejszych posunięć, aż doczekał się Twojego ostatniego błędu czyli poddania partii.
Partię poddałem w głowie, gdy zauważyłem taktykę na e3... Mnie bardziej jednak interesuje ocena pozycji pzred podstawką, ponieważ jest dla mnie zupełnie niejasna.
P.S. Gratulacje dla Kaczmara, bardzo dobra gra na turnieju i dwójka plus ładne elo jak najbardziej w zasięgu.
P.S.S. Na OMG raczej czarny dzień. Tylko tpp kosi! _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Ach, mam prośbę do Kaczmara - możesz skrobnąć parę słów o Łukaszu Kamińskim? Widzę, że jesteście z tego samego klubu. Każda informacja będzie użyteczna. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Dołączył: Aug 11, 2005 Posty: 752 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: Wto Lip 20, 2010 9:08 pm Temat postu:
Dopiero dzisiaj popołudniu przejrzałem zbiory na płytach i okazało się, że mam książkę Swiesznikowa o wariancie 3.e5 w obronie francuskiej i to nie taką starą bo z 2005 r, język rosyjski format djvu.
Mogę zachomikować .
Moim zdaniem niezła ale nie miałem na dysku bo tego nie gram.
Dołączył: Mar 17, 2002 Posty: 300 Skąd: od prawie 4 lat poza Gdynią ...
Wysłany: Wto Lip 20, 2010 10:02 pm Temat postu:
Oj czarny, czarny ....
Byku mnie zadziwił przestawiając ruchy w koronnym wariancie Swiesznikowa ....
Rywal zagrał mu klasyka z Gg5 i nasz forumowicz odpowiedział Ge7?? zamiast a7-a6 po czym dostał oczywiste Gxf6! z worem pozycyjnym.
Michałowi tata jego bardzo dobrego kumpla Pawła w Alechinie odszedł Sb6 bez granego zwykle przedtem c2-c4 i chłopak nie złapał o co biega
W turnieju zadziwia mnie (i nie tylko mnie) kolega mojego syna z ławki szkolnej - 10-letni Łukasz będący szóstym szachistą MP do lat 10 z Wisły.
Bardzo pracowity, małomówny a przy desce po prostu killer, szczególnie co nie jest normą - w końcówkach.
Warto obserwować jak będzie mu dalej szło:
http://www.chessarbiter.com/turnieje/f_37/card_z$61.html
Zawodnik o sile gry słaba III. Grywa 1.e4 białymi a czarnymi na 1.e4 e5. O ile dobrze pamiętam to mój bilans z nim to same wygrane. Jak nie zlekceważysz to bez problemu wygrasz bez żadnego przygotowania. Piszę to wszystko na podstawie moich danych tak z około przed roku więc ta słaba III to może już być trochę nieaktualne bo wygląda na to że ma szansę zrobić II.
Nasz forumowy sedzia juz 3 raz z rzedu wygral . Jeszcze tak 4x i bedzie pierwszt plusik . Wszak jedynka to nie taki odlegly cel, prawda Tomaszu? (demon jest za cienki zeby zrobic 1, ale Ty dasz rade za kilka turniejow) _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Runda 4
Jak zwykle po debiucie wyszedłem lepiej. Potem przewagę straciłem i zrobiło się remisowo. Gdy miałem 5 minut na zegarze i jeszcze z dziesięć ruchów do dodania 30 minut przeciwnik poświęcił gońca. Ale wtedy to się musiałem sprężać żeby nie odwalić jakiejś głupoty. Czułem, że to poświęcenie nie do końca było poprawne i bałem się tylko aby starczyło mi czasu. Po 40 ruchu gdy czasu przybyło znacznie wszystko wróciło do normy i dzięki niedokładnościom przeciwnika udało mi się partię wygrać. Końcówka dosyć ciekawa bo wieża i stado pionów przeciwko wieży gońcowi i pionkowi.
Marcinos, a czemu nie grasz po prostu 3.e:d5? Lubisz spokojną grę, nie znasz zbytnio Obrony Francuskiej, więc ten ruch jest według mnie w sam raz dla Ciebie. Fakt, że białe mają w nim tylko optyczną przewagę wynikającą z pierwszeństwa ruchu(chyba, że zaostrzą grę przez np. c4 w czwartym czy piątym posunięciu), ale jak dla mnie 3.e5 również nie daje praktycznie żadnej przewagi białym, czarnymi zawsze mi się to bardzo przyjemnie grało nawet z lepszymi. Dla mnie hierarchia we francuksiej dla białych jest taka:
1. Sc3- mnóstwo teorii, ale w wielu wariantach czarne mają trudną grę. Właśnie m.in. przez to, że w mojej rosyjskiej książce(z 3....Sf6) w kilku wariantach(głównie po 4.Gg5 Ge7, 5.e5 Sd7 6.h4) czarne stały na skraju przepaści to rzadziej grywam francuską. Eccon natomiast na forum sporo napisał o 3....Gb4, co dla czarnych też przyjemne nie jest....
2. Sd2- mniej groźne od Sc3, ale białe jakąś przewagę po debiucie mają.
3. c:d5- atutem tego ruchu jest to, że praktycznie nie trzeba wogóle znać teorii. Dobry gracz pozycyjny śmiało może walczyć o cały punkt(o ile się nie mylę, to Karpow przez długi czas to grał z powodzeniem).
4. Moim zdaniem czarne łatwo wyrównują.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach