Masz wojtzuch dużo racji, ale jest jak jest, wróćmy do Wijk an Zee ok
Mamy nowy temat, więc podsumuję Po prostu dałeś przykład Korcznoja, a ja nie widzę powodu, dla którego Korcznoj, mieszkający w niemieckojęzycznej części Szwajcarii już kilkadziesiąt lat, miałby być dla sąsiada rodakiem w mniejszym stopniu niż francuskojęzyczny tenisista albo włoskojęzyczny narciarz. To raczej powojenna Polska jest pod tym względem nietypowa.
Oczywiście, taki Goldberger, który pokłócił się z austriacką federacją i starał się o obywatelstwo Jugosławii (i jeszcze jakieś bardziej egzotyczne), byłby odmiennym przypadkiem. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
"Techniki informatyczne w szachach" - artykuł.
do tpp; tomek nie ja zakładałem temat, bez wcześniejszego posta JJ'a mój ma się jak pytanie debila, albo dodaj jego post, nie przenoś, skopiuj, albo wykasuje wszystkie swoje w tym temacie
Posty są niepodzielne. dlatego skopiowałem odpowiedni fragment i zacytowałem w Twoim. Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Mamy nowy temat, więc podsumuję Po prostu dałeś przykład Korcznoja, a ja nie widzę powodu, dla którego Korcznoj, mieszkający w niemieckojęzycznej części Szwajcarii już kilkadziesiąt lat, miałby być dla sąsiada rodakiem w mniejszym stopniu niż francuskojęzyczny tenisista albo włoskojęzyczny narciarz. To raczej powojenna Polska jest pod tym względem nietypowa.
Oczywiście, taki Goldberger, który pokłócił się z austriacką federacją i starał się o obywatelstwo Jugosławii (i jeszcze jakieś bardziej egzotyczne), byłby odmiennym przypadkiem.
Wojtek, miałeś może przyjemność oglądać wyprodukowane przez CB Korcznoja "Szachy moje życie" ja tak. Pan Wiktor mimo bycia "szwajcarem" przez kilkadziesiąt lat jak piszesz nie wyzbył się zwrotów "вот", "да" używa ich bardzo często, mimo, że "szwajcar" wykłada w czystej angielszczyźnie. Najwyraźniej widać, że w przypadku Korcznoja "szwajcarem" się bywa a rosjaninem się jest
Takie życie
Wojtek, miałeś może przyjemność oglądać wyprodukowane przez CB Korcznoja "Szachy moje życie" ja tak. Pan Wiktor mimo bycia "szwajcarem" przez kilkadziesiąt lat jak piszesz nie wyzbył się zwrotów "вот", "да" używa ich bardzo często,
Ja próbuję walczyć z moimi: "fuck", "shit", "sorry", "yeah" — i o czym to świadczy? (Poza tym dbam o to, jak mówię i piszę; staram się pilnować nawet akcentu. Skądinąd rosyjski akcent pewnie bliższy jest mojemu niż na przykład podhalański).
Uważam, że jeśli ktoś się czuje Polakiem, to jest Polakiem, a na pewno w większym stopniu niż jakaś Agnieszka Pięstrzewnicka, która za granicą nawet przed rodakami udaje tubylca z dziada pradziada albo turystkę z jakiegoś zachodniego kraju.
Cytat:
mimo, że "szwajcar" wykłada w czystej angielszczyźnie.
Nie chwytam. Wszystkie CD i DVD Chessbase są po angielsku (z Karstenem Mullerem na czele), tylko niektóre są także po niemiecku.
Dopisek
Po jakiemu Szwajcar miałby mówić, żeby wyglądać na Szwajcara: po niemiecku, włosku, francusku czy w romansz? Swoją drogą, gdyby mówił w szwajcarskiej wersji niemieckiego, pewnie by go Niemcy nie rozumieli _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
"Techniki informatyczne w szachach" - artykuł.
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Czw Sty 24, 2008 6:36 pm Temat postu:
A dzisiaj w Wijk dzień wolny...
...eee zaraz gdzie ja do cholery jestem? Czy się w przypadkiem w nieodpowiedni temat z tym wyrwałem? Było o Wijk, o narodowości graczy, teraz jest o tym kto jest kim, ale żeby przypadkiem jakiś debil nie pomyślał że chodzi może o orientację seksualną albo kto się kryje pod jakim nickiem - tematotwórca zawęził poetycko-tajemniczo-frapujący problem do "kto jest kim" do narodowości i obywatelstwa...
No to może na wszelki wypadek napiszę tak: dzisiaj w Wijk wszyscy, niezależnie od narodowości, mają dzień wolny _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Czw Sty 24, 2008 6:42 pm Temat postu:
tpp napisał:
Z tego co wiem (a mogę się mylić), to według prawa niemieckiego, Niemcem jest się po linii ojca.
Według prawa żydowskiego, żydem jest się po linii matki.
Kim jest syn/córka, gdy:
matka jest Żydówką
ojciec jest Niemcem
Ciekawy problem. Jeśli potomek jest socjalistą bądź liberałem to w ciemno zakładam że jest Żydem, jeśli ma ciągoty katolicko-narodowościowe to raczej Niemcem. Ale trzebaby dopytać estorila, on się lepiej zna na tej całej heraldyce _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
Z tego co wiem (a mogę się mylić), to według prawa niemieckiego, Niemcem jest się po linii ojca.
Według prawa żydowskiego, żydem jest się po linii matki.
Kim jest syn/córka, gdy:
matka jest Żydówką
ojciec jest Niemcem
Ciekawy problem. Jeśli potomek jest socjalistą bądź liberałem to w ciemno zakładam że jest Żydem, jeśli ma ciągoty katolicko-narodowościowe to raczej Niemcem. Ale trzebaby dopytać estorila, on się lepiej zna na tej całej heraldyce
Możliwości było deczko więcej:
tpp napisał:
{...}
jest obywatelstwa rosyjskiego
czuje się Czechem/Czeszką
jest mieszańcem ras żółtej, białej i czarnej.
Czyli w ogóle nie bierzesz pod uwagę zdania osoby najbardziej zainteresowanej? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Czw Sty 24, 2008 7:49 pm Temat postu:
No masz trochę racji; połowicznie powiedzmy. Jeśli jest Niemcem to faktycznie może decydować, ale jeśli zostanie uznany za Żyda, mimo że jest choćby Nigeryjczykiem a czuje się Eskimosem - Żydem pozostanie Tak to niestety działa, mało to mamy takich "Żydów" nad Wisłą? _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
Wysłany: Pią Sty 25, 2008 8:00 am Temat postu: Re: kto jest kim (narodowość, obywatelstwo)
A ja może jeszcze do źródła tej frapującej dyskusji wrócę
JJThompson napisał:
Dziś też bardzo ciekawą partię rozegrał Czepałow z Krasenkowem. Niestety nasz rodak poległ, ale za to ognia było na szachownicy tyle, że aż się kurzyło.
Któż to, u licha, jest ten na zielono wyróżniony ... . Na oko, to hybryda Żyda z Hiszpanem, ale not sure. _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach