81 pytań, więc już jako tako da się określić IQ. Wyszło mi 125, czyli powyżej przeciętnej, ale do geniusza daleko. Prawdziwy test z tego co wiem zawiera kilkaset pytań i to zapewne testy z tak dużą ilością zadań są najbardziej wiarygodne, a kilkadziesiąt zróżnicowanych pytań to takie absolutne minimum.
Warcabista napisał:
Dobry test IQ znajduje się na stronie: http://lavira.pl/iqtest
Tylko 5 przekrojowych pytań i bardzo dokładny wynik.
Najgorszy "test" jaki w życiu widziałem . 5 pytań? Największy bezmózg przy dużym szczęściu może nabić IQ geniusza, bo po prostu dobrze strzeli a geniusz raz czy dwa razy się pomyli i IQ średnie lub niskie . Druga sprawa jest taka, że pytania powinny być na różnym poziomie trudności począwszy od najbardziej banalnych pytań, skończywszy na bardzo trudnych. Jak w teście są same bardzo trudne pytania, to przeciętniak będzie miał podobny wynik do matołka(ani ten ani ten nie będzie znał na nie odpowiedzi), a jak pytania są bardzo łatwe, to średniak będzie miał IQ geniusza.
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Wto Gru 22, 2009 8:22 am Temat postu:
[quote] pytań, więc już jako tako da się określić IQ. Wyszło mi 125, czyli powyżej przeciętnej, ale do geniusza daleko. Prawdziwy test z tego co wiem zawiera kilkaset pytań i to zapewne testy z tak dużą ilością zadań są najbardziej wiarygodne, a kilkadziesiąt zróżnicowanych pytań to takie absolutne minimum.
Cytat:
Ja poddalem sie testowi inteligencji w porandi psychologicznej i mi wyszlo 148. Zrobiono mi test Weschlera. Wyszlo, ze mam inteligencje o typie naukowo-literackim. Dominujaca pamiec mechaniczna i zdolnosc kojarzen. Ponadprzecietne zdolnosci arytmetyczne i wyobraznia, a takze zdolnosc korelacji.
Z testu charakteru wyszlo mi , ze jestem neurotykiem i perfekcjonista. Bylo to jakis czas temu-w ostatniej szkole szkoly sredniej gdy mialem 18 lat.
_________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
Te wszystkie IQ na internecie to badziewie. Siedzisz 0,5h by rozwiązać np. 30 zadań. Wkońcu pokazuje się informacja "jeśli chcesz poznać wynik wyślij SMS-a na numer 925.."
Pamiętajcie:
Jeśli 4, lub 5-cyfrowy numer zaczyna się od 7, wówczas koszt SMS-a wynosi tyle co druga cyfra np. 7140 (1zł+vat=1,22zł).
Gorzej, jeśli zaczyna się od 9, wtedy dwie kolejne cyfry to koszt SMS-a np. 9258 (25zł+vat=31zł) _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
[quote] pytań, więc już jako tako da się określić IQ. Wyszło mi 125, czyli powyżej przeciętnej, ale do geniusza daleko. Prawdziwy test z tego co wiem zawiera kilkaset pytań i to zapewne testy z tak dużą ilością zadań są najbardziej wiarygodne, a kilkadziesiąt zróżnicowanych pytań to takie absolutne minimum.
Cytat:
Ja poddalem sie testowi inteligencji w porandi psychologicznej i mi wyszlo 148. Zrobiono mi test Weschlera. Wyszlo, ze mam inteligencje o typie naukowo-literackim. Dominujaca pamiec mechaniczna i zdolnosc kojarzen. Ponadprzecietne zdolnosci arytmetyczne i wyobraznia, a takze zdolnosc korelacji.
Z testu charakteru wyszlo mi , ze jestem neurotykiem i perfekcjonista. Bylo to jakis czas temu-w ostatniej szkole szkoly sredniej gdy mialem 18 lat.
Perfekcjonista nie pisałby postów dalekich od perfekcyjności. Z drugiej strony, można uznawać i dążyć do perfekcji ale nie być zdolnym do jej zrealizowania. Może to być przejawem nerwicy. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Prawdziwy test z tego co wiem zawiera kilkaset pytań i to zapewne testy z tak dużą ilością zadań są najbardziej wiarygodne, a kilkadziesiąt zróżnicowanych pytań to takie absolutne minimum.
Nie wiem czy potrzeba aż kilkuset pytań. Nawet na teście Mensy jest obecnie 45 zadań i 20 minut na jego rozwiązanie.
lk85 napisał:
Warcabista napisał:
Dobry test IQ znajduje się na stronie: http://lavira.pl/iqtest
Tylko 5 przekrojowych pytań i bardzo dokładny wynik.
Najgorszy "test" jaki w życiu widziałem . 5 pytań? Największy bezmózg przy dużym szczęściu może nabić IQ geniusza, bo po prostu dobrze strzeli a geniusz raz czy dwa razy się pomyli i IQ średnie lub niskie .
Ten test to taki żart, aby kogoś wkręcić. Co byś tam nie zaznaczył, wynik będzie podobny. _________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Mam wątpliwości co do wszechświata". Albert Einstein
Polecam poczytac nieco wiecej na temat testow na inteligencje. Wbrew pozorom nie jest to taka banalna sprawa. Oczywiscie jesli kogos interesuja same cyferki (np. IQ 120 czy 160) to nie ma problema. Ale jesli ktos chce poznac PRAWDZIWE informacje dotyczace swojego umyslu, ktore mierzy dany test... wtedy warto naprawde nieco glebiej wniknac w to co, jak i dlaczego. A jesli ktos chce duzo fachowej wiedzy (na temat inteligencji) podanej na talerzu w bardzo przystepnej formie, to polecam bardzo cieplo taka oto lekture:
http://charaktery.eu/psychologia_dzis/2009/02/wstepniak/
Jedno z najlepszych czasopism i ujec dotyczacych inteligencji w bardzo przystepnej formie i pieknej szacie graficznej (wiem, bo mam i jestem zachwycony tym czasopismem i jego poziomem) . Mysle, ze jest jeszcze do kupienia (chociaz oficjalnie wyszlo jako premiera ok. 2 miesiace temu).
PS. Gdzies slyszalem, ze jesli nie jest sie psychologiem, to raczej nie mozna miec oficjalnie dostepu do testu (na inteligencje), a tym bardziej samemu sobie zrobic _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Gdzies slyszalem, ze jesli nie jest sie psychologiem, to raczej nie mozna miec oficjalnie dostepu do testu (na inteligencje), a tym bardziej samemu sobie zrobic
Jest to prawda. I to nie tylko na inteligencję ale i do innych testów. Również aby wejść do księgarni dla psychologów należy legitymować się dyplomem. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Najciekawsze jest to, ze przecietny Kowalski (czy Nowak) raczej jest swiadomy tego, ze testy na IQ sa (powinny byc) najczesciej (zawsze?!) wykonywane przez uprawnione do tego osoby. A jednak pokusa zrobienia sobie samemu (i to najlepiej za darmo) testu na inteligencje... dosc mocno przeslania te wczesniej cytowana wiedze.
Dla osob, ktore myla pojecie inteligencji z tym co mierzy dany test powiem, ze dlatego nie wszystkie testy sa "dobre", bo wlasnie bardzo duza grupa osob ma do nich dostep (wiec w duzym stopniu mozna sie ich wyuczyc) i przy okazji nie wszyscy, ktorzy potrafia wykonac taki test... potrafia go odpowiednio zinterpretowac (tj. przekazac istotne informacje w sposob zrozumialy i przystepny) osobie badanej. A pokus zwiazanych z posiadaniem wladzy ("bo ja umiem taki test zrobic i tylko mi wolno go innym robic oraz mowic co 'jest tak lub nie tak z ich IQ' ") jest naprawde duzo... Niektorzy zachwycaja sie cyferkami zupelnie zapominajac o czlowieku, ktoremu wlasnie zrobili test
PS. Nie wspomne, ze sa fachowcy (w tym niestety takze poradnie!), ktorzy sa gotowi napisac (i podpisac) to "co trzeba", tak aby miec "swiety spokoj" i "wszystko z glowy". Potem mamy rozne "kwiatki" zwiazane z tym, ze dana osoba, ktora wydaje sie byc dosc "dziwna" (w sensie zachowania, rozumowania, analizowania, wypowiedzi, itd.) nagle w ciagu okresu 1 roku robi dosc znaczne postepu w IQ. Tak duze (w odniesieniu do skali IQ) jakie robia nawet najlepsi szachisci w danym kraju.
PS. Fenomenu "ADHD i dysleksji" chyba nie musze opisywac, prawda? (nagle w ciagu ostatnich kilku lat okazalo sie, ze odsetek osob z dysleksja i ADHD wzrosl w tempie niemal astronomicznym! A pozniej sie dziwimy, ze nauczyciele ze szkoly nie uznaja zaswiadczen z poradni zwiazanych z w/w zaburzeniami)
Wiesław Łukaszewski napisał we wstepniaku: (zrodlo: "Psychologia dzis" - link podany w poprzednim moim poscie)
Cytat:
Saul Bellow ostrzegał, że inteligencja to pewna odmiana kalectwa, ale nie spotkałem nikogo, kto chciałby być mniej inteligentny niż jest. Przeciwnie, wiele osób sugeruje pośrednio, a czasem wprost deklaruje, jak bardzo są inteligentni. Nawet gwiazda(?) muzyki pop uporczywie przechwala się przynależnością do MENSY. Wszyscy chcą być bardziej inteligentni, a brak lub choćby niedostatek inteligencji traktowany jest jako wstydliwy defekt. Ludzie wstydzą się braku inteligencji bardziej niż różnych przywar, bardziej nawet niż braku higieny. Wstydzą się nawet nieinteligentnych zachowań.
Mało tego, kiedy w wyszukiwarkę internetową wpiszemy słowo „inteligentny”, to pojawiają się dziesiątki przedmiotów, które „są inteligentne”: inteligentny puder oraz krem do twarzy, inteligentny odkurzacz, inteligentny proszek do prania, a nawet inteligentny wibrator do zabaw erotycznych. Przedmiot „inteligentny” jest spostrzegany jako lepszy niż każdy inny. Człowiek inteligentny jest spostrzegany jako znacząco bardziej wartościowy niż ten, który ma inteligencji mniej. Jest w tym, jak mi się wydaje, coś z myślenia magicznego.
Można rzec, że w życiu społecznym inteligencja stała się czymś więcej niż narzędziem czy zdolnością rozwiązywania zadań nowych i złożonych – tak skłonny jest definiować inteligencję na przykład Edward Nęcka. Stała się raczej rodzajem odznaczenia, medalu, substytutem dobrego rodowodu, świadectwem szlachectwa umysłu, najlepszym wianem, pożądanym zasobem. Inteligentnych mężczyzn pragną kobiety, inteligentnych kobiet – mężczyźni, inteligentnych ludzi chcą szefowie, a nawet dowódcy wojskowi, czego dowodzi fakt, że w armii amerykańskiej iloraz inteligencji jest ważnym wyznacznikiem wojskowego awansu.
Aż chce się zawołać: DLACZEGO? A także: CO Z TEGO WYNIKA?
Choć odpowiedź wydaje się oczywista, to jednak oczywista bynajmniej nie jest. Okazuje się bowiem, że jedynym miejscem, w którym wskaźniki inteligencji bywają rzeczywistym narzędziem selekcji (a czasem wręcz dyskryminacji, by nie powiedzieć apartheidu) jest szkoła. W szkole inteligentni radzą sobie lepiej niż nieinteligentni. Szkoła nie znosi, wręcz nie toleruje nieinteligentnych. Poza szkołą jednak różnice w poziomie inteligencji okazują się zazwyczaj mało istotne. Nieinteligentni, na swój sposób, radzą sobie równie dobrze jak inteligentni.
Czy spotkaliście inteligentnego pracownika uniwersytetu? Zapewne tak. A czy spotkaliście inteligentnego pracownika myjni samochodowej? Zapewne też. Czy spotkaliście nieinteligentnego pracownika uniwersytetu? Pewnie niejednego. A nieinteligentnego pracownika stacji benzynowej? Niewątpliwie. W czym zatem różnica?
Pod wieloma względami powszechne pożądanie inteligencji podobne jest, jak sądzę, do pragnienia posiadania dobrego rodowodu – własnego lub ukochanego spaniela. Nie wiadomo, po co jest ten rodowód, ale wielu chce go mieć. Wiadomo jednak, że wokół nas jest wielu inteligentnych, którym się w życiu nie udało. Bo, aby odnieść sukces, oprócz inteligencji trzeba jeszcze tysięcy godzin pracy. Tymczasem wielu z nas podziela złudzenie, że wysiłek jest ujemnie skorelowany z inteligencją: im więcej inteligencji, tym mniej potrzeba wysiłku. Mam nieodparte wrażenie, że właśnie to złudzenie nadaje inteligencji szczególną wartość. Cenimy inteligencję, bo za tym kryje się pragnienie, aby się nie napracować...
_________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Niektorzy zachwycaja sie cyferkami zupelnie zapominajac o czlowieku, ktoremu wlasnie zrobili test
Wynikiem testu nie są cyferki lecz opis. Opis i to na kilka kartek. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Czw Gru 24, 2009 12:48 am Temat postu:
Cytat:
Niektorzy zachwycaja sie cyferkami zupelnie zapominajac o czlowieku, ktoremu wlasnie zrobili test
W latach mojej szkolnej mlodosc czytywalem sporo ksiazek, a wsrod nich i te o psychologii. W jedenj z nich "Psychologia Emocjonalna" Daniela Colemana byl taki o to przyklad. W tej samej firmie pracowaly dwie osoby o roznym ilorazie inteligencji. Pierwsza osoba miala 180 i pracowala jako szeregowy pracownik. Druga zas byla jego szefem z IQ 100-110 nie pamietam dokladnie. Osoba ta za to znacznie lepiej ukladala sobie relacje z pracownikami i ogonie "miala reke do ludzi".Osoby z bardzo wyskoim ilorazem inteligencji czesto nie sa akceptowane spolecznie i maja problemy z budowaniem wiezi spolecznych.
"Testy na inteligencje ucza czasem tylko rozwiazywania testów na inteligencje". Ingteligencja to rownierz umiejetnosc radzenie sobie w zyciu czy w okreslonych sytuacjach. _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
To o czym piszesz to juz nieco inny RODZAJ inteligencji ogolnej: tak zwany typ (rodzaj) inteligencji emocjonalnej. Wlasnie ponoc owa inteligencja w bardzo duzej mierze jest odpowiedzialna za sukcesy w pracy, w zyciu i w relacjach spolecznych. Dlatego sama "sucha" inteligencja moze nie dawac mozliwosci wykazania sie w swiecie pelnym ludzi, a nie tylko zadan, celow i ich realizacji
Przy okazji dodam, ze ludzie ktorzy maja wysokie IQ "zapominaja" o tym, ze nie wszystko musi (moze) byc przetwarzane jako spojne, logiczne, wynikowe oraz sensowne. Nawet jesli dana osoba mowi "tak", a emocjonalnie widac wyraznie, ze mowi "nie", to zwykle wiadomo, ktora informacja jest bardziej istotna. Jednak jesli nie operuja sie inteligencja emocjonalna, to naprawde jest to dosc znaczne kalectwo. Zwykle z ludzi o niskim poziomie EQ (emocjonalna inteligencja) nie sposob "normalnie" dyskutowac, bo nie uwzgledniaja oni kontekstu emocjonalnego danej osoby tylko "suche fakty, liczby oraz informacje". _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach