to może jednak ... skuszę się na małe podsumowanie ...
1 runda czarnymi Damian Bartkowiak 2106 elo I++
Tą partią rozpocząłem Mistrzostwa Gdańska 2009, bardzo ciekawa, ofiarowałem pionka w debiucie, za aktywność czarnopolowego gońca ( grano KID ), otrzymałem duża rekompensatę, po błędnym 20.Whe1, na co 20. ...Sf3, dało dużą rekompensatę, jednakże po 24.g4, bardzo się pomyliłem i zamiast Wfe5, zagrałem Wf8 ... oto diagram, z pozycji po 24.g4
Dalej idąc, otrzymałem ciekawą pozycję po 29.We7, myślę ze zamiast tego co zagrałem mogłem zagrać np. 29 ... Wf3+
i oto powstała ciekawa pionkówka, pozostawiam ją do analizy forumowiczów, ja ją źle pograłem, i przegrałem, ale ciekawa zaiste ...
2 runda, białymi Wojciech Zieliński 1973 elo I
po dobrze, rozegranym debiucie, w grze środkowej podpisano bezbarwny remis ...
3 runda, czarne Paweł Wrzesiński 2000 elo I
Niezbyt dokładnie pograłem debiut, jednakże znalazłem ciekawe posunięcie 17 ... Sh7, z ideą wymiany czarnopolowych gońców, nastąpiło 18.a5 Gg5 i 19.Sb6?? Sb6 20.ab6 Hb6! diagram
Partia, szybko przegrana, przez błąd w debiucie, a mianowicie w ostrym wariancie, zła kolejność ruchów, zdecydowała o porażce ...
5 runda, białe Sebastian Kobus 2035 elo I+
Długa, 4 godzinna partia, zakończona porazka w koncowce wieza vs wieza i goniec, ( blitz ). Po debiucie, dostałem sporą przewagę, jednak źle pograłem ... diagram ... kto by nie zagrał tu c4? ( poza mną ? )
6 runda, czarne Czesław Leś 1883 elo I
Rywal, ze słabszej półki, ale grający swoje systemy już bardzo długo, dostałem parę gońców po debiucie, z lepszą pozycją, lecz połasiłem się na 2 pionki, i już myślałem tylko o obronie pozycji ..., przeciwnik się pomylił wymieniając jedną parę wież, stracił całą dynamikę pozycji, przez co dostałem wygraną pozycję ...
kilka diagramów
ruch czarnych, ja zabiłem gońcem na e5
na posunięciu czarne, ja zagrałem f4
ruch białych, w partii zagrano Wac8, przez co dostałem już lepszą pozycję, po wymianie wież ...
7 runda, białe Marek Ciszewski 1974 elo I
atak Marshalla, bardzo nie lubię przeciwko temu atakowi grać, ze względu na ciekawą inicjatywę, ale cóż, rywal mnie tym zaskoczył, i musialem spróbować zdołać "obronić się"
kluczowa pozycja
czy tu jest "coś" dla czarnych ?!, rywal zagrał 22 ... Ge4 na co zagrałem 23.Sh4 Hd7 24.Gf3 f5 25.We1 Sf6 26.Ge4 Se4 27.f3 Sd2 28.We8+ He8 29.Hd2 f4 30.Kf2
8 runda czarne Krzysztof Tyda 2052 elo I++
rywal, wybrał słaby wariant, w KID, nie dający przewagi białym, z przejsciem do końcówki, wszystko było dobrze, do póki nie zapomniałem o kontroli, i 3 ruchy od ręki, zniwelowały minimalną ( być może ) przewagę moją, koniec końców po 4 godzinach podpisano remis
9 runda czarne Mirosław Lewandowski 2130 elo K
Przeciwnik, słynący z bardzo ostrej, ale często niepoprawnej gry, wybrał gambit sycylijski, który odrzuciłem, po jednym błędzie, zdobyłem pionka, i rywal oddał jakość ?!, pozycja już była ciężka białych oto diagram ...
Ruch białych zagrano 20.Wxf4, i po w miarę dobrej realizacji, podpisały blankiet białe ...
Zatem, turniej dobiegł końca, z gry jestem mniej lub więcej zadowolony, ale chyba najbardziej z przezwyciężenia, "ostatnich rund", w zeszłym roku m.in w Polanicy spartaczyłem ostatnią rundę ...
Statystka;
Miejsce: 28 ( 54 numer startowy )
Wynik rankingowy: 2041
Wynik białymi: 1,5/4
Wynik czarnymi 3,5/5
Średni ranking rywali ( wszyscy z rankingiem ELO 1883 - 2130 ) 2022
Zysk do ELO: +44
Podczas turnieju, rozegrano kilka imprez towarzyszących m.in; blitz, turniej pokerowy i brydżowy, symultana z GM'em Mateuszem Bartelem, natomiast na koniec turnieju odbył się spektakl "Muzyka i szachy", oraz forum dyskusyjne "Szachy do szkół" bardzo ciekawa inicjatywa, zaprezentowana przez Macieja Karasińskiego http://www.mkarasinski.pl/
Ja tam pychy nigdzie tu nie widzę. Gratuluję bardzo dobrego wyniku, choć jeśli ktoś mierzy mocno wyżej...
To klasyczny przypadek pychy - nadmierna wiara we własne możliwości, zbyt wysoka samoocena. Bo jak inaczej o tym myśleć, skoro szachista uzyskujący Ruz o 237 punktów większy od posiadanego i Chg 2.92 ocenia swój występ jako "bardzo średni start"? To ja pytam, jaki w takim razie jest dobry/udany/bardzo dobry start?
Nie chodzi o to, co napisał, a o to, co chciał wyrazić celowo obniżając ocenę uzyskanego wyniku.
byk napisał:
acidity napisał:
Michał95 napisał:
kolega Michał w grupie B zakończył turniej ze zdobyczą 3 punktów, natomiast ja po bardzo średnim starcie , zakończyłem turniej ze zdobyczą 5 punktów z 9 ... Pozdrawiam
Zdaje się, że głowa zrobiła się zbyt wielka... Jak na razie, to chyba była życiówka. A pychy oduczą Cię na najbliższych MPJ w szachach szybkich.
Przypuszczam, że pisząc "bardzo średni start" w turnieju Michałowi chodziło o słabe wyniki w pierwszej części turnieju (zaczął 1,5/5), a nie o wynik końcowy. Acidity zinterpretował inaczej i stąd chyba nieporozumienie.
Wynik końcowy Michała bardzo dobry, a trzeba dodać, że w tym roku o punkty w grupie A było chyba ciężej niż w roku ubiegłym.
Każdy pisze i ja też tak myślę, że to start bardzo udany, Michał twierdzi inaczej. Moim zdaniem nie kryje się za tym skromność ani samokrytyka, a chodzi właśnie o wywyższanie się.
Osobiście przypuszczam, że Michał oceniał jednak turniej jako całość (i słusznie), bo chyba by napisał coś w stylu "po kiepskim początku..."
Uważam, podobnie jak acidity. To jest dość częsty sposób chwalenia się, jednak czy w dzisiejszych czasach wywyższanie się to wada, a skromność(zazwyczaj fałszywa) to zaleta? Moim zdaniem jest odwrotnie.
Jedyne co mi przychodzi na myśl to to, że ocenia swoją siłę gry wyżej niż posiadane 1800 elo (od września już 1880) i stąd określenie "średni start". Ale to już sam Michał musiałby napisać jak rzeczywiście postrzega swój aktualny poziom. Może osiągnięte 2041 to tylko granica przyzwoitości? Wraz z progresem cele się zmieniają. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Ja tam pychy nigdzie tu nie widzę. Gratuluję bardzo dobrego wyniku, choć jeśli ktoś mierzy mocno wyżej...
To klasyczny przypadek pychy - nadmierna wiara we własne możliwości, zbyt wysoka samoocena. Bo jak inaczej o tym myśleć, skoro szachista uzyskujący Ruz o 237 punktów większy od posiadanego i Chg 2.92 ocenia swój występ jako "bardzo średni start"? To ja pytam, jaki w takim razie jest dobry/udany/bardzo dobry start?
Nie chodzi o to, co napisał, a o to, co chciał wyrazić celowo obniżając ocenę uzyskanego wyniku.
byk napisał:
acidity napisał:
Michał95 napisał:
kolega Michał w grupie B zakończył turniej ze zdobyczą 3 punktów, natomiast ja po bardzo średnim starcie , zakończyłem turniej ze zdobyczą 5 punktów z 9 ... Pozdrawiam
Zdaje się, że głowa zrobiła się zbyt wielka... Jak na razie, to chyba była życiówka. A pychy oduczą Cię na najbliższych MPJ w szachach szybkich.
Przypuszczam, że pisząc "bardzo średni start" w turnieju Michałowi chodziło o słabe wyniki w pierwszej części turnieju (zaczął 1,5/5), a nie o wynik końcowy. Acidity zinterpretował inaczej i stąd chyba nieporozumienie.
Wynik końcowy Michała bardzo dobry, a trzeba dodać, że w tym roku o punkty w grupie A było chyba ciężej niż w roku ubiegłym.
Każdy pisze i ja też tak myślę, że to start bardzo udany, Michał twierdzi inaczej. Moim zdaniem nie kryje się za tym skromność ani samokrytyka, a chodzi właśnie o wywyższanie się.
Osobiście przypuszczam, że Michał oceniał jednak turniej jako całość (i słusznie), bo chyba by napisał coś w stylu "po kiepskim początku..."
1.5/5 początkowe mam uznać za dobry start ?, czy ja stwierdziłem w którymś zdaniu że to był turniej nieudany?!, oceniałem pierwsze 5 rund(średnie), a nie całość, a wynik rankingowy dobry, ale nie bardzo dobry, poprostu powtórzyłem taki jak z Kowalewa 2009
Podchodząc do sprawy w ten sposób, to można sobie pisać, że grałem tak czy siak, bo zrobiłem 0 z 1, albo 0,5 z 2 pomijając rzecz jasna siłę gry/aktualną dyspozycję rywali.
Michał95 napisał:
czy ja stwierdziłem w którymś zdaniu że to był turniej nieudany?!
A czy ja gdziekolwiek napisałem, że był nieudany?
Michał95 napisał:
oceniałem pierwsze 5 rund(średnie), a nie całość, a wynik rankingowy dobry, ale nie bardzo dobry, poprostu powtórzyłem taki jak z Kowalewa 2009
Ratując się chwyciłeś sugestię jednego z przedmówców i próbujesz tłumaczyć, że słaby początek i wspaniały koniec daje nam "bardzo przeciętny start". To się kupy nie trzyma, choćby tylko dlatego, ze wypełniłeś normę na kategorię szachową.
W rzeczywistości zagrałeś maksymalnie na ile było Cię stać, jednak niepotrzebnie pozwoliłeś sobie na pychę, zamiast po prostu się pochwalić i przyjąć gratulacje lub poczekać aż ktoś Cię pochwali i też przyjąć gratulacje.
Zawody ocenia się jako całość, biorąc pod uwagę wiele czynników. Pytanie - czy początek zawodów faktycznie był słaby?Otóż nie był! Z pierwszych 5 rund wyciągnąłeś maksymalnie tyle, na ile było Cię stać i ranking posiadany przez tychże przeciwników nie ma tu nic do rzeczy. Czy ktokolwiek zwrócił uwagę, że przez cały turniej nie zdobyłeś nawet połówki z rywalem, który w końcowej tabeli byłby przed Tobą? Gdybyś zaczął zbyt mocno w pierwszej połowie zawodów, to przez kolejne rundy sprowadzili by Cię na ziemię i możliwe, że żadnej normy byś nie zrobił. To jest prawo systemu szwajcarskiego.
Podchodząc do sprawy w ten sposób, to można sobie pisać, że grałem tak czy siak, bo zrobiłem 0 z 1, albo 0,5 z 2 pomijając rzecz jasna siłę gry/aktualną dyspozycję rywali.
Michał95 napisał:
czy ja stwierdziłem w którymś zdaniu że to był turniej nieudany?!
A czy ja gdziekolwiek napisałem, że był nieudany?
Michał95 napisał:
oceniałem pierwsze 5 rund(średnie), a nie całość, a wynik rankingowy dobry, ale nie bardzo dobry, poprostu powtórzyłem taki jak z Kowalewa 2009
Ratując się chwyciłeś sugestię jednego z przedmówców i próbujesz tłumaczyć, że słaby początek i wspaniały koniec daje nam "bardzo przeciętny start". To się kupy nie trzyma, choćby tylko dlatego, ze wypełniłeś normę na kategorię szachową.
W rzeczywistości zagrałeś maksymalnie na ile było Cię stać, jednak niepotrzebnie pozwoliłeś sobie na pychę, zamiast po prostu się pochwalić i przyjąć gratulacje lub poczekać aż ktoś Cię pochwali i też przyjąć gratulacje.
Zawody ocenia się jako całość, biorąc pod uwagę wiele czynników. Pytanie - czy początek zawodów faktycznie był słaby?Otóż nie był! Z pierwszych 5 rund wyciągnąłeś maksymalnie tyle, na ile było Cię stać i ranking posiadany przez tychże przeciwników nie ma tu nic do rzeczy. Czy ktokolwiek zwrócił uwagę, że przez cały turniej nie zdobyłeś nawet połówki z rywalem, który w końcowej tabeli byłby przed Tobą? Gdybyś zaczął zbyt mocno w pierwszej połowie zawodów, to przez kolejne rundy sprowadzili by Cię na ziemię i możliwe, że żadnej normy byś nie zrobił. To jest prawo systemu szwajcarskiego.
Gwoli ścisłości, drugą normę wypełniłem już wcześniej
Źle poprostu się wyraziłem, i to nie żadna próba tłumaczenia się, poprostu chodziło mi o słaby początek ( pisząc bardzo średni start ), ale skoro wiesz lepiej, no to nic nie poradzę ...
Wszelkie wątpliwości rozpływają się zawsze w ten sam sposób... Z drugiej strony jesli nasz rywal popełnia błędy, to poco mu o tym mówić? I tak przecież wszystko wie najlepiej. _________________ Rozświetlić mrok
Osobiscie moge powiedziec, ze niekiedy tzw. dobry uklad (kojarzenie) i odpowiednia strategia turniejowa (np. isc dolem tabeli i na koncu zagrac na maxa, itp.) moga przyczynic sie do relatywnie wysokiego wyniku danego zawodnika. Niekiedy jednak decyduje swietne przygotowanie i optymalna forma w czasie turnieju. Ja sie chwalic nie musze, bo mnie temperuja kolesie po 1500 czy 1600 ELO, wiec nie grozi mi "woda sodowa". Oczywiscie kazdy wedlug wlasnego uznania i odczucia ocenia swoj poziom gry i wystep w danym turnieju. Czasem bywa tak, ze ma sie bardzo wysoko postawiona poprzeczke, wiec nawet wynik 9/9 moze byc przecietny. Jednak na pewno dla innych moze brzmiec to dosc zabawnie/nieprzyzwoicie/szyderczo* (*-niepotrzebne skreslic). Mysle, ze wyjsciem z tego typu sytuacji jest komentarz w stylu: owszem, zrobilem 8/9, ale przeciwnicy byli relatywnie slabi, sredni rank niski oraz bylem doskonale przygotowany, wiec to wszystko bylo tylko tzw. "kwestia techniki". _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Uczestniczyłem w tegorocznych MG w grupie B, co zostało wspomniane już w tym temacie. Chciałbym się podzielić z użytkownikami krótką (co prawda troszkę spóźnioną) relacją.
Na początek trochę wstępnych wiadomości:
Wynik końcowy: 3/9
Ranking uzyskany (Ruz)1478
Wiem, że nie jest to najlepszy wynik. Przyznaję, że mógł być lepszy. Szachy są sportem i starałem się dać z siebie wszystko. Doświadczenie w klasykach (z którym u mnie słabo) zawsze korzystnie wpływa na poziom gry.
Tutaj oczywiście myślałem o 17. g5 i białe stoją dobrze.
Po ruchu Hg5 liczyłem na szybką wygraną po jakiś fajerwerkach taktycznych.
Niestety to przeciwnik poświęcił jakość na c3 (częsty motyw w tych pozycjach, którego niestety nie wziąłem pod uwagę) i to ja już miałem przegraną.
3. Mimo skoczka za pionka (przeciwnik pomylił się w debiucie) nie wygrałem partii. Niestety zgubiłem gdzieś zapis partii. Pamiętam, że oddałem figurę i dwa piony za wyprowadzenie króla przeciwnika na bandę, miałem wieże na liniach h i g. Liczyłem na motywy matowe. Źle to jednak policzyłem, przeciwnik obronił się i wygrał więzówkę (nie miałem już pionów).
Pierwsza wygrana. Zastawiłem na przeciwnika znaną pułapkę w debiucie.
Końcowe uderzenie proste do znalezienia. Mimo wszystko, zawsze takie ruchy wykonuje się z przyjemnością.
Przeciwnik popełnił błąd po 12. d4 i później zrealizowałem nie bez problemów końcówkę z gońcem więcej. Po parti znalazłem bardzo ładne, szybko kończące 25…Gd4.
Pseudokombinacja. Liczyłem na …16Hb8 i po szachu skoczkiem 3 piony u białych za gońca. Po 16…Hc6 oczywiście nie ma bicia skoczkiem z racji mata na c2. Dalszy przebieg gry jest zbędny.
7. Patryk M. - Michał G.
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.d3 Ge7 6.0–0 b5 7.Gb3 0–0 8.c3 d5 9.exd5 Sxd5 10.h3 Gb7 11.We1 Hd6 12.He2 Gf6 14.Se4 Hd7?? (choć i po Hd8 biale stały o niebo lepiej, oczywiście to przegrywa od razu) 15.Sc5 Sf4 16.Gxf4 Hf5 17.Gg3 Gc8 18.Gd5 Gd7 19.Sxd7 Hxd7 20.He4 We6 i reszta jest już zbyteczna.
Należało oczywiści grać 13…Sf4 zamiast Wfe8. Nie wiem, jak mogłem to przeoczyć...
Atak pionem h był dość dziwnym sposobem prowadzenia gry. Ta partia powinna nosić tytuł „jak nie grać końcówek”. Wygrana po tak rażących obustronnych błędach nie cieszy za bardzo.
I białe dalej pewnie zrealizowały przewagę. Nie wykorzystałem błędu przeciwniczki w debiucie - Np. po 14 posunięciu. Zamiast 27…g5 komputer podaje bardzo ideowe 27...f5 z bardzo dobrą grą.
Tyle mojej analizy. Chciałbym bardzo pochwalić organizatorów za wspaniałą organizację turnieju. Widać, że znakomicie wykonali swoje zadanie – dobre warunki na sali gry, profesjonalizm sędziów, szybkie wywieszanie kojarzeń, możliwość stołowania się w bufecie, znakomity pomysł z debatą na zakończenie turnieju, turniej pokera i wiele pomniejszych rzeczy, o których pomyślano. Na końcu gratuluję udanego startu mojemu imiennikowi Michałowi95, który to również potwierdził swoje zdolności późniejszymi znakomitymi startami w MPJ w Koszalinie i niedawno zakończonym Memoriale Kochana (również w Koszalinie).
Pozdrawiam wszystkich szachistów i życzę udanej końcówki wakacji!
Wielkimi krokami zbliżają się XII Międzynarodowe Mistrzostwa Gdańska.
Zachęcam do lektury komunikatu oraz śledzenia stanu listy startowej, na której m.in. tpp, guti, maxum, Michał95. Dojdą z pewnością jeszcze inni ...
Ty też musisz tam być! _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Czw Cze 10, 2010 11:01 am Temat postu:
byk napisał:
listy startowej, na której m.in. tpp, guti, maxum, Michał95. Dojdą z pewnością jeszcze inni ...
Piąty byk, jeszcze ze trzech forumowiczów i będzie można nie tylko w szachy ale i w słoneczko pograć _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
Dołączył: Mar 17, 2002 Posty: 303 Skąd: od prawie 4 lat poza Gdynią ...
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 8:47 pm Temat postu:
No i turniej XII Mistrzostwa Gdańska rozpoczęty !
Z forumowiczów grają - Byk, Vishyy i Michał95
Ja niestety mam na głowie za dużo spraw zawodowych a Kolega Guti nie dotarł na odprawę ...
Już kojarzenie I rundy przyniosło nieoczekiwane rozwiązanie, wszak gra ponad 140 osób
Stół 39: Michał95 - Byk !
Obserwowałem tę partię, nie powiem - bardzo emocjonująca i warta przytoczenia.
Białe oczywiście poszły 1.e4, Byku poszedł w Swiesznikowa i po kilkunastu ruchach powstała ciekawa i dynamiczna pozycja w której biały poszedł na komplikacje typu He6!? atakując Se7 na co Byku niespodziewanie (czy Michał to już wtedy widział?) zagrał Wf6!? widząc, że po Hxe7 ma Wbe8!? z łapaniem hetmana. W tym momencie Michał zagrał Wxd6!! pokazujące jak słaba jest źle stoją czarne figury
Gra toczyła się jeszcze wiele posunięć, postaram się wrzucić zapis lada chwila.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach