| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 4755 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Sie 08, 2008 7:03 pm Temat postu: Kodeks honorowy |
|
|
|
W starych latach gdy szachy były grą dżentelmenów (i nie tylko), istniały różne honorowe zasady.
Jedną z tych zasad był mat zapowiedziany.
Zapowiadający takiego mata wstawał i uroczyście oświadczał, że daje przeciwnikowi mata w X posunięciach. Jego przeciwnik nie mógł wtedy zrezygnować (uciec) z kontynuowania gry. A że grywano zazwyczaj w kawiarniach, to zaraz gawiedź otaczała stolik i komentując oczekiwała na zapowiedziany finał. Ale niech tylko liczba posunięć się nie zgadzała! Nieważne, że zapowiadający dał mata wcześniej czy później, ważne że "źle policzył". Wtedy zamiast w chwale przebywać w knajpie na koszt kibiców, musiał ratować się ucieczką wśród drwin i śmiechu.
Cóż, tamte czasy już minęły. Ale może by zasady towarzyskie reaktywować? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp |
|
| Powrót do góry |
|
herring Pion

Dołączył: Jul 23, 2007 Posty: 177
|
Wysłany: Pią Sie 08, 2008 8:11 pm Temat postu: |
|
|
|
To byłą bardzo piękna zasada. Wspomina o niej nawet Gufeld w swojej książce. Czasem brakuje mi tego zwyczaju, zwłaszcza gdy jest szansa dać efektownego mata. |
|
| Powrót do góry |
|
PatPac the master Goniec

Dołączył: Mar 31, 2007 Posty: 352
|
|
| Powrót do góry |
|
PatPac the master Goniec

Dołączył: Mar 31, 2007 Posty: 352
|
Wysłany: Pią Sie 08, 2008 8:48 pm Temat postu: |
|
|
|
Nie mogę edytować... Ale tak mi się nasunęło  Ciekawe co na temat kodeksu honorowego miał do powiedzenia Garry Kasparov w Linares w 1994 roku po partii z Judith Polgar
Tutaj cała historia : http://anecdotes.chessdom.com/kasparov-polgar |
|
| Powrót do góry |
|
guti Hetman


Dołączył: Dec 26, 2008 Posty: 681 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Czw Mar 12, 2009 10:04 pm Temat postu: |
|
|
|
A wracając do głównego tematu, to należy poddać pod wątpliwość pewne słowa: "zwycięstwo moralne się nie liczy". Moim z daniem liczy się bardziej niż inne zwycięstwo. _________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer |
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 8:08 pm Temat postu: |
|
|
|
| PatPac the master napisał: | Nie mogę edytować... Ale tak mi się nasunęło Ciekawe co na temat kodeksu honorowego miał do powiedzenia Garry Kasparov w Linares w 1994 roku po partii z Judith Polgar
Tutaj cała historia : http://anecdotes.chessdom.com/kasparov-polgar |
był taki przypadek, pólfinałową partię blitza Judasin - Karpow wygrał Judasin, a do finału był potrzebny był "Antek", sędzia - nieobecny, "zobaczył" nieprawidłowe posunięcie,partię powtórzono z wiadomym wynikiem; a na festiwalu PKWN '77 ? Adamski wygrał z Talem na szachownicy i przegrał z jury d'appell, dobrze mieć wpływową żonę ! |
|
| Powrót do góry |
|
petrosjan Hetman


Dołączył: Nov 22, 2004 Posty: 970 Skąd: Wałcz
|
Wysłany: Pią Mar 13, 2009 10:29 pm Temat postu: Re: Kodeks honorowy |
|
|
|
| tpp napisał: | W starych latach gdy szachy były grą dżentelmenów (i nie tylko), istniały różne honorowe zasady.
Jedną z tych zasad był mat zapowiedziany.
Zapowiadający takiego mata wstawał i uroczyście oświadczał, że daje przeciwnikowi mata w X posunięciach. J
|
Jak ja bym chciał przykładowo, żeby moi przeciwnicy podczas turnieju uroczyście wstawali i mówili " szach ", a nie beznamiętnie odbijali mi czas nic nie mówiąc... oO. Nie wiem czy nie jestem już jedynym graczem, który informuje o tym przeciwnika, mówiąc głośniej lub ciszej, w zależności od formy gardła . _________________ tu był podpis niezgodny z regulaminem forum |
|
| Powrót do góry |
|
wladek Hetman


Dołączył: Nov 13, 2006 Posty: 3637 Skąd: Polaniec
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 11:38 am Temat postu: |
|
|
|
| marekw napisał: | | PatPac the master napisał: | Nie mogę edytować... Ale tak mi się nasunęło Ciekawe co na temat kodeksu honorowego miał do powiedzenia Garry Kasparov w Linares w 1994 roku po partii z Judith Polgar
Tutaj cała historia : http://anecdotes.chessdom.com/kasparov-polgar |
był taki przypadek, pólfinałową partię blitza Judasin - Karpow wygrał Judasin, a do finału był potrzebny był "Antek", sędzia - nieobecny, "zobaczył" nieprawidłowe posunięcie,partię powtórzono z wiadomym wynikiem; a na festiwalu PKWN '77 ? Adamski wygrał z Talem na szachownicy i przegrał z jury d'appell, dobrze mieć wpływową żonę ! |
Ogladalem finisz tej partii >Adamski -Tal...
Festiwal PKWN > byl prawdopodobnie 75"
---------------
Zadyma byla wielka..
Kibice nie chcieli opuszczac sali > czekali na werdykt jury d'appell... _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy,Warcaby-100 polowe |
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 5:35 pm Temat postu: |
|
|
|
| wladek napisał: | | marekw napisał: | | PatPac the master napisał: | Nie mogę edytować... Ale tak mi się nasunęło Ciekawe co na temat kodeksu honorowego miał do powiedzenia Garry Kasparov w Linares w 1994 roku po partii z Judith Polgar
Tutaj cała historia : http://anecdotes.chessdom.com/kasparov-polgar |
był taki przypadek, pólfinałową partię blitza Judasin - Karpow wygrał Judasin, a do finału był potrzebny był "Antek", sędzia - nieobecny, "zobaczył" nieprawidłowe posunięcie,partię powtórzono z wiadomym wynikiem; a na festiwalu PKWN '77 ? Adamski wygrał z Talem na szachownicy i przegrał z jury d'appell, dobrze mieć wpływową żonę ! |
Ogladalem finisz tej partii >Adamski -Tal...
Festiwal PKWN > byl prawdopodobnie 75"
---------------
Zadyma byla wielka..
Kibice nie chcieli opuszczac sali > czekali na werdykt jury d'appell... |
ja znam tylko z opisu, można poszukać dokładny rok,dla innych kolejność zdarzeń: opadnięcie chorągiewki u Tala, poddanie partii przez Tala, skandaliczna decyzja zmiany wyniku, po poddaniu partii |
|
| Powrót do góry |
|
skemup Pion


Dołączył: Oct 28, 2005 Posty: 186
|
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Sob Maj 02, 2009 7:31 pm Temat postu: |
|
|
|
| skemup napisał: | http://www.chess.com/chessopedia/view/tal-mikhail
a jak by osądził to tpp?  |
Adamski's flag fell but Tal lost a piece and resigned - "resigned" i koniec gry, ale różne cuda na tym świecie się dzieją |
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 4755 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Maj 04, 2009 9:48 pm Temat postu: |
|
|
|
| skemup napisał: | http://www.chess.com/chessopedia/view/tal-mikhail
a jak by osądził to tpp?  | Zgadzam się z Lousy. Michał Tal grał ostre szachy, może i niepoprawne, ale te "niepoprawności" należało mu udowodnić nie w domu lecz przy szachownicy.  _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp |
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 8:58 am Temat postu: |
|
|
|
| tpp napisał: | | skemup napisał: | http://www.chess.com/chessopedia/view/tal-mikhail
a jak by osądził to tpp?  | Zgadzam się z Lousy. Michał Tal grał ostre szachy, może i niepoprawne, ale te "niepoprawności" należało mu udowodnić nie w domu lecz przy szachownicy.  |
czytałem taką opinię, że Tal hipnotyzował swoim wzrokiem, a jego przeciwnicy chowali się za ciemnymi okularami |
|
| Powrót do góry |
|
chess_amator Hetman


Dołączył: Aug 08, 2004 Posty: 1690
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 12:50 am Temat postu: |
|
|
|
Drobna nadinterpretacja, niemniej pozostaje faktem, ze legenda sie ciagnie i szybko sie chyba nie skonczy...
Niemniej jest duza szansa na to, iz hipnoza (a raczej sila sugestii) w wykonaniu Tala byla realna sprawa, gdyz pewnego razu wykorzystal ja na kelnerze przy swoim znajomym. O ile oczywiscie historia jest prawdziwa
Jesli nie myli mnie sluch, to ponoc za ciemnymi okularami kryl sie niejako Paul Benko  _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci! |
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 8:51 am Temat postu: |
|
|
|
| chess_amator napisał: | Drobna nadinterpretacja, niemniej pozostaje faktem, ze legenda sie ciagnie i szybko sie chyba nie skonczy...
Jesli nie myli mnie sluch, to ponoc za ciemnymi okularami kryl sie niejako Paul Benko  |
nie byłem pewny, że to Benko, ale dykteryjki na ogół są sympatyczne;
natomiast jest faktem, że Tal testował wariant Poługajewskiego /sycylijska/ grając mecz z autorem wariantu, z fatalnym dla siebie rezultatem, ale z korzyścią dla rozwoju teorii, wprawdzie w smutnym dla siebie czasie rodzinnym |
|
| Powrót do góry |
|
|