Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wychowanie fizyczne w szkołach XXI wieku? Czy to nie anachro
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Nie tylko szachy (ogólne)
Poprzedni temat :: Następny temat  

Czy uważasz, że lekcje W-F powinny być wycofane z programu nauczania?
Tak
15%
 15%  [ 3 ]
Nie
85%
 85%  [ 17 ]
Brak zdania / Inna odpowiedź
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 20

Autor Wiadomość
Słoń
Goniec
Goniec


Dołączył: Jun 22, 2008
Posty: 333
Skąd: Świat

PostWysłany: Czw Lis 06, 2008 5:03 pm
Temat postu: Wychowanie fizyczne w szkołach XXI wieku? Czy to nie anachro
Odpowiedz z cytatem

Piszę ten post by zadać pytanie z tematu. Czy nie uważacie, że najwyższy czas skończyć z nauczaniem w szkołach kompletnie nieprzydatnego i bezsensownego przedmiotu, spuścizny po czasach powszechnej służby wojskowej - wszak od 2010 mamy mieć armię zawodową? Osobiście popieram ww. twierdzenie. Czy ktoś na tym forum się ze mną zgadza? Gdy mówię o tym znajomym niektórzy pukają się w głowę Sad
_________________
Posunięcia 1. e4 e5 2. Sf3 d5 charakteryzują gambit słonia.

Nie klikaj tu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 4755
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw Lis 06, 2008 6:10 pm
Temat postu: Re: Wychowanie fizyczne w szkołach XXI wieku? Czy to nie ana
Odpowiedz z cytatem

Słoń napisał:
Piszę ten post by zadać pytanie z tematu. Czy nie uważacie, że najwyższy czas skończyć z nauczaniem w szkołach kompletnie nieprzydatnego i bezsensownego przedmiotu, spuścizny po czasach powszechnej służby wojskowej - wszak od 2010 mamy mieć armię zawodową? Osobiście popieram ww. twierdzenie. Czy ktoś na tym forum się ze mną zgadza? Gdy mówię o tym znajomym niektórzy pukają się w głowę Sad
Przemyślałeś to co napisałeś?
  1. Przedmiot nawiązujący do powszechnej służby wojskowej, to "Przysposobienie obronne" - PO
    wiadomości uzyskane można wykorzystać w codziennym (nieraz) życiu
  2. Wychowanie fizyczne - W-F
    Przy narastającym ślęczeniu przy maszynach cyfrowych jest dla niektórych osób jedyną odskocznią do "normalnego życia" (ruch to zdrowie i życie)

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
Słoń
Goniec
Goniec


Dołączył: Jun 22, 2008
Posty: 333
Skąd: Świat

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 2:15 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ale zostałem skarcony... Ale przemyślałem.
Cytat:
wiadomości uzyskane można wykorzystać w codziennym (nieraz) życiu

Teoretycznie możliwe, że komputer mi zaraz eksploduje i wyleci w kosmos, a ja z nim. Może na tę okoliczność wprowadźmy do szkół przedmiot o nazwie Przysposobienie Kosmiczne Cool . To się moim zdaniem tyczy też W-F (sprawność fizyczna mogła być potrzebna, gdy na Ziemi były mamuty, ale ostatnio żadnego nie widziałem).

_________________
Posunięcia 1. e4 e5 2. Sf3 d5 charakteryzują gambit słonia.

Nie klikaj tu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 4:42 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Słoń napisał:
To się moim zdaniem tyczy też W-F (sprawność fizyczna mogła być potrzebna, gdy na Ziemi były mamuty, ale ostatnio żadnego nie widziałem).

A dzisiaj jest potrzebna, aby system opieki zdrowotnej nie zbankrutował. Też mnie wkurzało, że muszę chodzić na WF (na studiach wręcz starałem się o zwolnienie), chociaż regularnie biegałem, jeździłem na rowerze i trenowałem inne rzeczy, ale pewnie większość moich kolegów w ogóle by się nie ruszała, gdyby nie te zajęcia.

_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
"Techniki informatyczne w szachach" - artykuł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 4755
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 4:48 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Słoń napisał:
Ale zostałem skarcony... Ale przemyślałem.
Cytat:
wiadomości uzyskane można wykorzystać w codziennym (nieraz) życiu

Teoretycznie możliwe, że komputer mi zaraz eksploduje i wyleci w kosmos, a ja z nim. Może na tę okoliczność wprowadźmy do szkół przedmiot o nazwie Przysposobienie Kosmiczne Cool . To się moim zdaniem tyczy też W-F (sprawność fizyczna mogła być potrzebna, gdy na Ziemi były mamuty, ale ostatnio żadnego nie widziałem).

Gdybyś nie miał sprawności fizycznej, toby powyższy post został napisany nie przez Ciebie osobiście lecz przez kogoś (lub coś) pod Twoje dyktando. Jednakże aby dyktować, musiałbyś najpierw mieć zmoczone usta przez kogoś (lub coś) abyś mógł mówić (bez sprawności fizycznej nie byłbyś wstanie samodzielnie się napić), a z suchymi wargami mówi się z trudem.

Ale możesz tak myśleć, bo jesteś przecież dzieckiem, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Jednak idąc Twoim torem myślenia, po co uczyć się pisać i czytać? Przecież nadeszły już te czasy, że programy przeczytają i napiszą za człowieka.

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1831
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 7:01 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Życzę Ci słoniu, abyś na problemy, nie tylko te szachowe, ale w szczególności życiowe patrzał z szerszej perspektywy i oceniał po analizie ZA i PRZECIW. Nim jednak zaczniesz punktować przydatność wf i po, należałoby dowiedzieć się o celowość w/w przedmiotów.

Dzięki wf przeżyłem wiele pięknych chwil - był to jeden ze sposobów na udowodnienie swojej wyższości nad kolegami.
Minęło wiele lat od moich ostatnich lekcji Wf i obok innych, także i ten przedmiot przeszedł zmiany, in minus oczywiście. Dziś normy/wymagania nauczycieli w tym przedmiocie są znacznie niższe. Co by daleko nie szukać, to mój syn, który jest w II klasie gimnazjum na koniec pierwszej klasy miał celujący. Nie jest to jednak powodem do szczęścia, bo z czego się tu cieszyć, gdy taką ocenę dostaje ktoś, kto nawet jednego wymyku zrobić nie potrafi, a podciągnięć na drążku zalicza co najwyżej trzy(można wtedy mówić o wielkiej formie!), do tego styl woła o pomstę do nieba; pompki nawet jednej poprawnie zrobić nie potrafi itd, itp. Ostatnio jak mi podał normy czasowe w bieganiu, to jeśli pamięć mnie nie zawodzi, to w okresie gdy ja chodziłem do szkoły za to co dziś oceniają na 5, w tamtych czasach dostałbym co najwyżej trójczynę i to pod warunkiem, że w biegu uczestniczyliby z lekka otyli.
Szkoła to szkoła, ale jak kiedyś wziąłem do ręki normy testów sprawnościowych dla kadr wojewódzkich, to popłakałem się ze śmiechu, a rykłem gdy dowiedziałem się, że normy trzeba było zmniejszyć, bo zaliczyłyby je tylko 2 osoby...
Dzisiejsza młodzież, to półkaleki i są na najlepszej drodze aby stać się całymi kalekami.

Kiedyś, młodzi sportowcy to w dużej mierze był wytwór szkół. Były zawody sportowe szkolne i międzyszkolne - duża rywalizacja. Jak się w takich wygrywało, to bez kompleksów można było iść do klubu sportowego, była szansa na karierę. Dziś sportowcy to 100% produkt klubów sportowych, a lekcje wf dla trenowanej młodzieży są demobilizujące, które porównałbym do treningów szachisty z I kategorią z czwórkami. Dziś jak ktoś wygra szkolne zawody w bieganiu, to w dalszym ciągu jest znakomitym kandydatem, aby zrobić z siebie durnia wstępując do klubu sportowego i pokazując "co potrafi".

Co do PO, to był to dosyć śmieszny przedmiot. Nie przypominam sobie, aby mi w czymś przeszkadzał, ani też pomógł. Ot, lekcja relaksu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
don Pablo
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Feb 03, 2008
Posty: 247

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 8:32 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Oh acidity, moim zdaniem się mylisz.
Moim zdaniem CHORE jest, żeby uczniów oceniać za to czy:
skoczył tyle i tyle, biegł na taki dystans taki czas itp.
I jeśli to ma się jeszcze doliczać do średniej, to już jest naprawdę, wybitny idiotyzm. Na szczęście moi nauczyciele oceniali mnie za STARANIE i PRZYGOTOWANIE a dodatkowo jeszcze za sukcesy szachowe. To właśnie uważam za słuszne, tym bardziej, że jestem raczej beztalenciem na wf.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Marcinos
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 11, 2006
Posty: 2644
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 8:51 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

WF w podstawówce, a potem w liceum był lekcją, dla której warto było zacisnąć zęby i wstać rano, ubrać się i powlec do tej przerażającej maszynki do mięsa zwanej w niektórych kręgach szkołą. Sporo bym teraz oddał za tą krótką odskocznię od rzeczywistości - gdy człowiek rywalizował na boisku czy przy stole pingpongowym, zapominał o tym, że zaraz będzie pytany z biologii etc. Sport łączy ludzi, na boisku rodzą się przyjaźnie. Pozbawienie tego młodszych byłoby zbrodnią.

Ale jak Pablo napisał - ocena z WF nie powinna być wliczana do średniej. Powinno obowiązywać tylko zaliczenie zajęć, osiągnięć sportowych różnych osób nie sposób wymiernie ocenić.
_________________
1916 elo, gram na 1616.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
don Pablo
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Feb 03, 2008
Posty: 247

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 9:53 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ale jednak wszystko zależy od nauczyciela.
W 4 klasie miałem z wf 4, w 5 miałem 6, a w 6 dostałem 5!
Takiej amplitudy nie miałem z żadnego innego przedmiotu!
Hmmm... W 4 klasie nie grałem w szachy - nie miałem sukcesów, w 5 grałem... szkoda gadać... natomiast w 6 szło mi najlepiej.
Dodam, że w poszczególnych klasach (4/5/6) byli inni nauczyciele.
Na tej podstawie twierdzę, że najlepiej by było gdyby się ocena z WF nie liczyła do średniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 4755
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 10:22 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

W ten sposób, można mówić o każdym przedmiocie.

A co do ocen (szczególnie szafowanie szóstkami)
Cytat:
Ale jednak wszystko zależy od nauczyciela.
W 4 klasie miałem z wf 4, w 5 miałem 6, a w 6 dostałem 5!
Takiej amplitudy nie miałem z żadnego innego przedmiotu!
Hmmm... W 4 klasie nie grałem w szachy - nie miałem sukcesów, w 5 grałem... szkoda gadać... natomiast w 6 szło mi najlepiej.
Dodam, że w poszczególnych klasach (4/5/6) byli inni nauczyciele.
Na tej podstawie twierdzę, że najlepiej by było gdyby się ocena z WF nie liczyła do średniej.
Cytat:
Oh acidity, moim zdaniem się mylisz.
Moim zdaniem CHORE jest, żeby uczniów oceniać za to czy:
skoczył tyle i tyle, biegł na taki dystans taki czas itp.
I jeśli to ma się jeszcze doliczać do średniej, to już jest naprawdę, wybitny idiotyzm. Na szczęście moi nauczyciele oceniali mnie za STARANIE i PRZYGOTOWANIE a dodatkowo jeszcze za sukcesy szachowe. To właśnie uważam za słuszne, tym bardziej, że jestem raczej beztalenciem na wf.
Jak "beztalencie na wf" może mieć najwyższą ocenę z tego przedmiotu?

Ciekawe co być powiedział o innych przedmiotach, gdybyś też miał huśtawkę ocen i różnych nauczycieli.
  • Czy można mieć 6 z matematyki za "STARANIE i PRZYGOTOWANIE" ale mieć kłopoty z obliczeniem procentu lub w narysowaniu trójkąta równoramiennego przy pomocy cyrkla i linijki?
  • Czy można mieć 6 z języka polskiego za "STARANIE i PRZYGOTOWANIE" ale mieć kłopoty z wyrażeniem na piśmie swoich wrażeń po zapoznaniu się z historią Nemeczka.
  • Czy można mieć 6 z ... za "STARANIE i PRZYGOTOWANIE" ale mieć kłopoty z ...
Proszę mieć na uwadze, że uczeń się stara i zawsze jest przygotowany do lekcji.

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
don Pablo
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Feb 03, 2008
Posty: 247

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 10:36 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ale z innych przedmiotów ja wiem, że aby mieć 6 muszę... aby mieć 5 muszę... i jest ok. A na wf to jak sobie nauczyciel nie wymyśli. Jeśli by oceniał umiejętności ucznia, to... nie byłoby kolorowo.
Cytat:
Czy można mieć 6 z matematyki za "STARANIE i PRZYGOTOWANIE" ale mieć kłopoty z obliczeniem procentu lub w narysowaniu trójkąta równoramiennego przy pomocy cyrkla i linijki?

Po pierwsze, najwyższą ocenę dostałem za sukcesy szachowe (u jednego nauczyciela). Za samo "STARANIE i PRZYGOTOWANIE" u jednego dostałbym 5, u innego 4. Ale jeśli ktoś się stara i przygotowuje, to w podstawówce i gimnazjum na pewno by potrafił wszystko co potrzeba. Miałem taką przyjemność tłumaczyć pewnej osobie która 3 (trzeci) albo 4 (czwarty) rok siedziała w 1 klasie gimnazjum SKALĘ MAP I PLANÓW. I wyobraź sobie, że ta osoba która na kartkówkach tylko to ściągała, od początku swojej nauki, pojęła to w dosłownie 5 minut. A dlaczego? bo wcześniej się NIE STARAŁA.
A jeśli ktoś nauczy mnie skakać 4 metry w godzinę itp, to ja osobiście go będę nosić na rękach przez całą pielgrzymkę na Jasną Górę.

Cytat:
Czy można mieć 6 z języka polskiego za "STARANIE i PRZYGOTOWANIE" ale mieć kłopoty z wyrażeniem na piśmie swoich wrażeń po zapoznaniu się z historią Nemeczka.

Pomijając fakt, że to nie wystarcza na 6, to albo jedno z drugim się eliminuje, albo badana osoba ma wybitnie zaniżony poziom inteligencji, i musi mieć przystosowany dla niej tok nauczania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 4755
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 10:47 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

don Pablo napisał:
A jeśli ktoś nauczy mnie skakać 4 metry w godzinę itp, to ja osobiście go będę nosić na rękach przez całą pielgrzymkę na Jasną Górę.
Co innego jest "umieć", a co innego "mieć możliwości wykonać".
Można umieć, czyli wiedzieć teoretycznie jak wykonać prawidłowo skok (np. w dal) i prawidłowo go wykonać (umiejętność praktyczna). Jednak z powodu innych cech (cechy indywidualne organizmu) przy prawidłowo wykonanym skoku odległość będzie mniejsza niż 2 metry.
Nie każdy może pięknie śpiewać, nie każdy może daleko skakać.

don Pablo napisał:
A dlaczego? bo wcześniej się NIE STARAŁA.
Niekoniecznie. Może akurat ważny był sposób tłumaczenia (lub inne czynniki).
_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1831
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 1:00 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

don Pablo napisał:
Oh acidity, moim zdaniem się mylisz.
Moim zdaniem CHORE jest, żeby uczniów oceniać za to czy:
skoczył tyle i tyle, biegł na taki dystans taki czas itp.
don Pablo napisał:
Ale z innych przedmiotów ja wiem, że aby mieć 6 muszę... aby mieć 5 muszę... i jest ok. A na wf to jak sobie nauczyciel nie wymyśli. Jeśli by oceniał umiejętności ucznia, to... nie byłoby kolorowo.
Nie widzę różnicy?! Na każdym przedmiocie nauczyciel ustala próg trudności na daną ocenę. Poza tym, to pomyśl - wf jest jednym z niewielu przedmiotów, gdzie trzeba się wykazać czymś, co w życiu jest naprawdę przydatne. Ja tam wolę sam sobie nosić zakupy, a ty?
don Pablo napisał:
Ale jednak wszystko zależy od nauczyciela.
W 4 klasie miałem z wf 4, w 5 miałem 6, a w 6 dostałem 5!
Takiej amplitudy nie miałem z żadnego innego przedmiotu!
Niestety, nikt nie jest w stanie ocenić twojej sprawności fizycznej i zaangażowania na przestrzeni lat, bo zwyczajnie Cię nie znamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
GutsMuths
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Feb 25, 2008
Posty: 266
Skąd: Zachodniopomorskie

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 12:35 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim powinniście sie zastanowić po co tak naprawde jest lekcja wf. Nie chodzi w niej tylko i wyłącznie o kształtowanie tężyzny fizycznej i bezlitosne męczenie otyłych szachistów Very Happy Jest to oczywiście ważne, ale znacznie istotniejsze jest to żeby ćwiczenia fizyczne stały się nawykami ucznia. Gdy już skończysz szkołe to zostanie ci we krwi to żeby iść kilka razy w tygodniu pobiegać, pograć w piłke, poćwiczyć na salce gimnastycznej czy umyć uszy i zęby rano bo chodzi tu też o nawyki higieniczne. To jest nadrzędny wf.

Niebezpieczne jest jednak to jak obecnie odbywa się lekcja wf w szkołach. W większości z nich pseudonauczyciele rzucają piłkę uczniom, a sami idą pić kawe do kantorka. Gdzieś zostaje zgubiona idea tej lekcji i to stanowi prawdziwy problem.

Cytat:
Oh acidity, moim zdaniem się mylisz.
Moim zdaniem CHORE jest, żeby uczniów oceniać za to czy:
skoczył tyle i tyle, biegł na taki dystans taki czas itp.
I jeśli to ma się jeszcze doliczać do średniej, to już jest naprawdę, wybitny idiotyzm. Na szczęście moi nauczyciele oceniali mnie za STARANIE i PRZYGOTOWANIE a dodatkowo jeszcze za sukcesy szachowe. To właśnie uważam za słuszne, tym bardziej, że jestem raczej beztalenciem na wf.


Don Pablo sprawność fizyczna podobnie jak zdolności matematyczne jest pewnym atrybutem. Powiedz czy jeżeli bede sie uczył przed klasówką z matmy 6 godzin i dostane dwóje to powinienem być zadowolony? Powiedz pani od matematyki żeby uwzględniła przy ocenie twoje STARANIE I PRZYGOTOWANIE i podciągnęła ci do 3 to cie wyśmieje Smile

Jako student awf moge jednak powiedzieć, że wykładowcy zwracają jednak na to uwage i wskazane jest żeby mieć na uwadze zaangażowanie ucznia i jego postawę podczas zajęć.

Pozdrawiam Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
petrosjan
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 22, 2004
Posty: 970
Skąd: Wałcz

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 4:32 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

GutsMuths napisał:

Niebezpieczne jest jednak to jak obecnie odbywa się lekcja wf w szkołach.

Ta, ja byłem uczony - i wielu z nas - robienia skłonów na plecach z łapami za głową... Bzdura - obciąża niepotrzebnie kręgosłup i sprawia że ćwiczenie jest mało efektywne... Dopiero jak zapisałem się na tenisa ziemnego nauczyłem się je robić z rękami skrzyżowanymi na klatce piersiowej, a po zapisaniu na karate z rękoma z boku głowy... Dziś patrzę na w-fistów z przymrużeniem oka.... Wole jednego instruktora który wie co robi niż 10 w-fistów po awfie znających się na wszystkim, czyli na... niczym Smile.

_________________
tu był podpis niezgodny z regulaminem forum
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Nie tylko szachy (ogólne)
Strona 1 z 3

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach