Dołączył: Aug 22, 2008 Posty: 172 Skąd: chesspawn.pl
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 5:41 pm Temat postu: Sztuka wygrywania
Muszę przyznać, iż jestem pełen podziwu, a najbardziej nurtuje mnie jeszcze to, czy sam byłbym w stanie wygrać teoretycznie wygraną np w turnieju oczywiście biorąc pod uwagę, iż przeciwnik wykonywałby w miarę bezbłędne posunięcia obronne, a wy ?
ja z ręką na sercu mówię, że nie umiem. Ale pełen szacun dla Moniki, że podałała takiemu wyzwaniu. Dla mnie to nawet matowanie hetman vs. wieża bywa trudnawe - w sumie z lenistwa nigdy nie ćwiczyłem zbytnio tego typu końcówki, a przecież jest mocno realna szansa na jej wystąpienie podczas partyjki.
A jak chcielibyście wygrać w tej pozycji mając czarne? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Był chyba nawet kiedyś temat w przeglądzie szachowym, że takie pozycje gdzie skoczek jest na b2, b7, g2, g7 to jest remis, ale ja mam trochę odmienne zdanie ... _________________ Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl
Był chyba nawet kiedyś temat w przeglądzie szachowym, że takie pozycje gdzie skoczek jest na b2, b7, g2, g7 to jest remis, ale ja mam trochę odmienne zdanie ...
Minęło 36 posunięć (mata nie ma), a do granicy 50 brakuje tylko (aż) 19 posunięć.
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Ginąć ginie, ale do mata jeszcze długa droga, a tętno rośnie do granicy 50. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Gdzieś czytałem, że parą gońców matuje się tak jak dwiema wieżami, tylko trzeba patrzeć pod kątem 45 stopni. Coś w tym jest, W pierwszym przypadku zamykamy poszczególne przekątne, a w drugim - poszczególne linie lub kolumny dla samotnego króla.
Zamatowałem brata i kolege dwoma gońcami i królem na króla, ale tu jest jeszcze skoczek i poziom wysoki. Ja bym to z pewością zremisował. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Dołączył: Aug 22, 2008 Posty: 172 Skąd: chesspawn.pl
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 8:01 pm Temat postu:
rutra napisał:
Zamatowałem brata i kolege dwoma gońcami i królem na króla, ale tu jest jeszcze skoczek i poziom wysoki. Ja bym to z pewością zremisował.
Nie wiem czy wiesz, ale to można również przegrać, chociaż prawdodobieństwo znikome, jednak skoczek w tych pozycjach także jest siłą matującą. Tego typu pozycje to pewnie najciekawiej się rozgrywa w szachach błyskawicznych
W zasadzie to nigdy nie miałem okazji, czyli styczności z takimi pozycjami, ale kiedyś, dobre kilka lat temu prawie rozegrałem podobną pozycją i to jeszcze trudniejszą. Pamiętam ją niestety do dnia dzisiejszego bo nigdy nie daje mi spokoju.
Po wymianie pozostałem tylko ze skoczkiem i gońcem, natomiast przeciwnik z samym skoczkiem. Tempo gry było jeszcze bez dodawanego, czyli po 2 godziny dla każdego. Mi pozostało dobre kilkanaście minut, natomiast przeciwnikowi nie całe 5 minut.
Przeciwnik natychmiast zgłosił sędziemu, że jest remis, a ja no cóż byłem nieco innego zdania, lecz sędzia bez zastanowienia ogłosił remis. Ze względu, że miałem wtedy jeszcze znikome doświadczenie nie protestowałem.
Jednak do czego zmierzam, mianowicie do tej pory nie wiem co aktualnie sędzia by zrobił w takich pozycjach, gdyż przecież ma się na tak zwane sprawdzenie przeciwnika pełne 50 posunięć (w zależności o tempa gry). Jeśli strona słabsza zareklamuje remis i na przykład ma kilka sekund na zegarze czy to coć zmienia? Wtedy jeśli strona słabsza pokazuje obronne posunięcia czy dotyczy go jeszcze czas, czy już nie? _________________ Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl
Po wymianie pozostałem tylko ze skoczkiem i gońcem, natomiast przeciwnik z samym skoczkiem. Tempo gry było jeszcze bez dodawanego, czyli po 2 godziny dla każdego. Mi pozostało dobre kilkanaście minut, natomiast przeciwnikowi nie całe 5 minut.
Przeciwnik natychmiast zgłosił sędziemu, że jest remis, a ja no cóż byłem nieco innego zdania, lecz sędzia bez zastanowienia ogłosił remis. Ze względu, że miałem wtedy jeszcze znikome doświadczenie nie protestowałem.
Jednak do czego zmierzam, mianowicie do tej pory nie wiem co aktualnie sędzia by zrobił w takich pozycjach, gdyż przecież ma się na tak zwane sprawdzenie przeciwnika pełne 50 posunięć (w zależności o tempa gry). Jeśli strona słabsza zareklamuje remis i na przykład ma kilka sekund na zegarze czy to coć zmienia? Wtedy jeśli strona słabsza pokazuje obronne posunięcia czy dotyczy go jeszcze czas, czy już nie?
Moja ocena sytuacji:
1) W takim razie sedzia popelnil GRUBY blad (jesli zrobil to "od reki"). Nie wiem czy zrobil to z LENISTWA czy braku wiedzy dotyczacej tego co zrobic.
2) Powinien NAKAZAC dalszej gry i przygladac sie (z bliska oczywiscie) temu w jaki sposob TY bedziesz probowal robic tzw. progress (czyli postep), zas przeciwnik jak zamierza sie bronic
3) Po kilkunastu (kilkudziesieciu) ruchach sedzia powinien ZATRZYMAC gre jesli stwierdzi, ze nie robisz postepow, lecz grasz na czas (bez wzgledu na czas twoj czy przeciwnika)
4) Oczywiscie, ze na sprawdzenie przeciwnika masz prawo. JESLI obowiazuje zapis, wtedy tzw. "prawo 50 posuniec". Niemniej w ten sposob, ze to PRZECIWNIK ma reklamowac remis po w/w 50 ruchach (jesli nie straci wtedy skoczka, bo wowczas to reklamowac moze najwyzej swoja slaba gre ).
5) W przypadku gdy strona slabsza reklamuje remis maja KILKA sekund na zegarze sedzia ma DUZY problem, bo:
a) moze chciec wiedziec czy naprawde grasz na czas czy tez to strona slabsza "zlapala sie zegara" chcac uratowac poloweczke
b) moze chciec zobaczyc czy bedziesz probowal grac "na wygrana" czy tez bedziesz bez celu chodzil wykonujac ruchy WYLACZNIE, aby przeciwnik spadl czas
I tutaj sie zaczynaja schody. Osobiscie szczerze mowiac to nie bardzo wiem, ktora opcje bym wybral. Niemniej gdybys byl strona mocniejsza, strona slabsza reklamuje remis np. 10sek przed spadnieciem swojego czasu, to wowczas gdyby spadl czas stronie slabszej, a ty to to zareklamowal mi (jako sedziemu), to mysle, ze bez wiekszego zastanowienia zatrzymalbym zegar i wpisal ci wygrana. Problemem strony slabszej jest to, ze "nie dala mi czasu" na wykazanie tego, ze to wlasnie TY nie czynisz postepow. Dlatego jest to czesta "sztuczka", ktorej niestety wg mnie duza czesc sedziow nie potrafi dobrze ocenic (zaregowac). Najczesciej jest jedno wielkie olewactwo typu "remis", pomimo ze wcale tak byc nie powinno. Oczywiscie DOBRZY i BARDZO DOBRZY sedziowie z czyms takim nie miewaja problemow.
A na marginesie: gdyby pozycja byla TYPOWYM "bitym remisem", wowczas POMIMO spadniecia zegara, nakazalbym kontynuowanie gry i po kilkunastu ruchach gdybym stwierdzil, ze strona silniejsza NIE MOZE wygrac partii normalnymi srodkami (tzn. na szachownicy), wtedy remis pomimo spadniecia wskazowki .
PS. Duzo ciekawsze jaja sa, gdy masz np. na zegarze 15sek (pozycja: masz H+S+p a przeciwnik tylko H) i nie chcac wtopic na czas reklamujesz remis sedziemu, ktory kaze grac i przyglada sie gre. WOWCZAS jesli zamatujesz przeciwnika i domagasz sie zwyciestwa to sedzia daje ci remis. Dlaczego? Czy jest to sluszna decyzja? Niech sie sedziowie (albo specjalisci w temacie) wypowiedza, bo wg mnie MAT konczy partie zwyciestwem strony silniejszej i od TEGO nie powinno byc ZADNEGO wyjatku. Wiec? _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Dołączył: Aug 22, 2008 Posty: 172 Skąd: chesspawn.pl
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 11:22 am Temat postu:
chess_amator napisał:
Duzo ciekawsze jaja sa, gdy masz np. na zegarze 15sek (pozycja: masz H+S+p a przeciwnik tylko H) i nie chcac wtopic na czas reklamujesz remis sedziemu, ktory kaze grac i przyglada sie gre. WOWCZAS jesli zamatujesz przeciwnika i domagasz sie zwyciestwa to sedzia daje ci remis. Dlaczego? Czy jest to sluszna decyzja? Niech sie sedziowie (albo specjalisci w temacie) wypowiedza, bo wg mnie MAT konczy partie zwyciestwem strony silniejszej i od TEGO nie powinno byc ZADNEGO wyjatku. Wiec?
Według mnie remis to właściwa decyzja, bo z tego wszystkiego wynika, że strona silniejsza powinna grać prawie do końca, czyli dopiero gdy zostanie 1 sekunda (na szczęście coraz częściej gra się już na elektronicznych) i wtedy dopiero zgłasza sędziemu, że jest to remis, no bo przecież czas go już chyba niedotyczy
Tak dla urozmaicenia, przykładowe zadanie gdzie białe wygrywają, jednak jeśli ktoś zobaczy to pierwsze niesamowite posunięcie niech się nie cieszy za wczasu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach