Pomysł jak najbardziej trafny, sam myślałem, aby w przyszłości wyjść z podobną inicjatywą. Jednak akceptacja pomysł€ wydaje się mi mało realna. Przede wszystkim sądzę, że społeczeństwo jest niezbyt dojrzałe w tym kierunku i nie będzie zbyt wielu chętnych, aby zaakceptować ten pomysł. Również sądzę, że w parlamencie też nie będzie zbyt wielu zwolenników takiej akcji.
Też uważam, że szanse na przeforsowanie tej ustawy są nikłe. Wystarczy poczytać opinie na temat tegorocznej natury. Oscylują one wokół określenia "dno totalne". Polska edukacja ma znacznie poważniejsze problemy niż to czy szachy są w szkole obecne czy nie. I już widzę uśmiechnięte twarze wszystkich chłopców, którym trener zabiera piłkę i karze rozkładać szachownice na korytarzu...
First things first, że się po wolsku wyrażę. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
WG INICJATORA PRZEWAŻAJĄCA WIĘKSZOŚĆ ZAPYTANYCH DYREKTORÓW SZKÓŁ JEST CHĘTNYCH DAĆ 1 LUB 2 LEKCJE (MAJĄ
TAKIE DO WŁASNEJ DYSPOZYCJI) ZAMIAST DODATKOWEJ
LEKCJI WF-U, NA KTÓRYCH SIĘ FIKA KOZIOŁKI NA SZKOLNYM
KORYTARZU
PRZESZKOLENIA INSTRUKTORÓW (BO KTOŚ TE LEKCJE MUSI
PROWADZIĆ) TO JUŻ SPRAWA O KTÓREJ ZA WIELE NIE WIEM,
WIĘC PROPONUJĘ O SZCZEGÓŁY PYTAĆ PRZEWODNICZĄCEGO:
maciejk_a@poczta.onet.pl LUB TEL. 669223590
ADRES I TELEFON SĄ OFICJALNIE PODANE NA ULOTKACH,
PLAKATACH I INNYCH GADŻETACH WIĘC MOŻNA A NAWET TRZEBA
Z NICH KORZYSTAĆ
JEŚLI CHODZI O PARLAMENT TO MASZ RACJĘ
TU JEST CAŁKOWITA TELETOMBOLA, TEGO NIE DA SIĘ PRZEWIDZIEĆ
ALE 100 000 GŁOSÓW WYBORCZYCH ROBI WRAŻENIE
Pomysł jak najbardziej trafny, sam myślałem, aby w przyszłości wyjść z podobną inicjatywą. Jednak akceptacja pomysł€ wydaje się mi mało realna. Przede wszystkim sądzę, że społeczeństwo jest niezbyt dojrzałe w tym kierunku i nie będzie zbyt wielu chętnych, aby zaakceptować ten pomysł. Również sądzę, że w parlamencie też nie będzie zbyt wielu zwolenników takiej akcji.
Lepsza jest pilka kopana ,mamy 3 000 boisk do kopania pilki.
Szachy to taka marksistowska gra,tylko w Chinach ,w Rosji graja w szachy...My taki kraj Zachodu , to jakis przesuwanie figurek na polach czaro - bialych ,zle sie kojarzy... Kolor czarny ,kolor bialy > poddanczy.
----------------------------------------------
Problem szachow jest taki ; tam trzeba pokazywac diagramy szachowe , a w Polsce jeszcze nie wiedza , po co to takie taratajstwo jest potrzebne.
------------------------------------------
Mowiac szczerze ,jestesmy 30 lat za murzynami. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy,Warcaby-100 polowe
W Przemyślu takie lekcje były prowadzone w SP14 przez Panią
Zofię Bator (moja trenerka z dzieciństwa w MKS MDK, obecnie
trenerka mojego syna w klubie pod nazwą S-KKS).
Z jej relacji wynika, że większość dzieci jest zainteresowana
tymi zajęciami. W każdej klasie znalazły się osoby, które
zasiliły szeregi klubu S-KKS Przemyśl i dłużej lub krócej, czynnie
uprawiały nasz sport.
Moim zdaniem warto spróbować, żeby choć kilkoro z każdej szkoły
zamiast nudzić się pod blokiem miało jakąś pasję.
Jak wiemy szachy uczą logicznego myślenia, więc mogłyby się
przyczynić do lepszych wyników w nauce przedmiotów ścisłych
(właśnie taka idea przyświeca tej inicjatywie).
#1) Moim zdaniem warto spróbować, żeby choć kilkoro z każdej szkoły
zamiast nudzić się pod blokiem miało jakąś pasję.
#2) Jak wiemy szachy uczą logicznego myślenia, więc mogłyby się
przyczynić do lepszych wyników w nauce przedmiotów ścisłych
(właśnie taka idea przyświeca tej inicjatywie).
#1 - sa dzieci i mlodziez dla ktorych potrzebne jest cos wiecej niz przecietnosc i miernota - tak wiec ta luke moznaby zapelnic poprzez dawanie im mozliwosci rozrywki i rozwoju umyslu poprzez szachy
#2 - jestem jak najbardziej wlasnie za tego typu pomyslem - aby POPRZEZ szachy ksztaltowac przede wszystkim myslenie i jego rozwoj. Zwlaszcza, ze badania JASNO wykazaly, ze szachy poprawiaja intelekt i logiczne myslenie. A jesli dobrze mi wiadomo, to matematyka ma byc OBOWIAZKOWA juz na maturze w 2010 roku, prawda? Jesli chcemy miec CIEMNOTE, ktora nie jest w stanie sie pokazac (wykazac) na maturze mysleniem (a w matematyce trzeba pokazac umiejetnosc myslenia), to nie probowanie wspomagania myslenia (np. za pomoca szachow) jest najlepszym sposobem by to (= miernote) osiagnac!
Jak na razie nie znam lepszego i tanszego sposobu, aby pomoc dzieciom i mlodziezy w ksztaltowaniu rozwoju myslenia i jednoczesnie robienie to w postaci zabawy (rozrywki), ktora czesto daje przyjemnosc i radosc plynaca z tworzenia, znajdywania i rozwiazywania (dochodzenia do rozwiazania dzieki pewnym wskazowkom).
Rzecz jasna - jesli wszyscy bedziemy sceptyczni i bedziemy wierzyc (i robic wszystko), ze nie wypali pomysl, to 100 tys podpisow nie bedzie realne, aby zebrac! A bez tego nie ma mozliwosci, by szachy mogly NA STALE zagoscic w szkolach i przyczyniac sie do polepszania kondycji mysli polskiej - chociazby w szkolach gimnazjalnych czy srednich! _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
wiadomo, że w każdej klasie są szanse na znalezienie talentow do klubu lub po prostu chetnych do gry. I takie działania mogł by spowodować znaczące osiągnięcia Polaków na arenie międzynarodowej.
Jak jednak zostało zauważone słusznie przez Marcinosa akurat nei to czy są szachy w szkole czy nie stanowi problem. Dużo spośród dzisiejszej młodzieży ma taki poziom na jaki określają maturę (czyli "dno totalne") (i tu przy okazji lekcja ortografii: karze jak najbardziej jeśli chodzi o karać, natomiast każe - od kazać, bez obrazy Marcinos)
I jeszcze jedno. Nie bardzo potrafię sobie wyobrazić lekcje w 30 osobowych klasach. Nie znam się na metodach nauczania gry w szachy, ale sądzę, iż trener powinien pracować maksymalnie z 10 osobami. Chodzi przecież o to, żeby wykształcić w każdym charakter gry, własną strategię, rozwijać pomysłowość, a nie robić tak, że 30 dzieciakó będzie grać wyuczony przez trenera schemat.
I jeszcze jedno. Nie bardzo potrafię sobie wyobrazić lekcje w 30 osobowych klasach. Nie znam się na metodach nauczania gry w szachy, ale sądzę, iż trener powinien pracować maksymalnie z 10 osobami. Chodzi przecież o to, żeby wykształcić w każdym charakter gry, własną strategię, rozwijać pomysłowość, a nie robić tak, że 30 dzieciakó będzie grać wyuczony przez trenera schemat.
I wcale nie musisz sobie wyobrazac! Pomysl czy lekcje angielskiego czy niemieckiego odbywaja sie w grupach 30 osobowych czy tez moze jest podzial na 2 mniejsze? Tak samo powinno byc z nauczaniem szachow: grupa 10 lub 15 osobowa (max). Na metodyce nauczania szachow tez zbyt dobrze sie nie znam, niemniej rola nauczyciela (instruktora/trenera) bedzie (jest) nauczenie WSZYSTKICH podstaw (czyli tego samego) oraz indywidualna praca z kazdym z podopiecznych. Tak wiec jesli kazdy z wychowankow dostanie innego rodzaju zadanie do rozwiazania, to POMIMO, iz wszyscy "robia to samo", ale jednak nie wszyscy robia "tak samo".
Osobiscie najbardziej obawiam sie tego, iz szachow moglyby uczyc osoby, ktore nie tylko nie maja o tym pojecia, ale takze osoby, ktore chcialyby miec dodatkowe pieniadze kosztem "odbebnienia" jeszcze jednej "pustej lekcji"! _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Racja, powołanie nieodpowiednich osób może być tragiczne w skutkach dla tego pomysłu. Jeśli pomysł by przeszedł i szachy zostaną wprowadzone do szkół, to być może powstał by jakieś kursy na któe każdy by mógł się zapisać, nawet bez umiejętności gry. I należy również pamiętać, że nie każdy kto grać potrafi, potrafi również nauczyć.
Wlasnie o to chodzi, ze umiec GRAC i NAUCZYC kogos (nie tylko grac, ale MYSLEC przede wszystkim!) to juz jest wg mnie SZTUKA! Dlatego wlasnie warto myslec o tym, aby zapewnic wszystkim chetnym, ktorzy nie sa z wyksztalcenia nauczycielami - kursy doskonalace, ktore pokazuja w jaki sposob nalezy szkolic i jak to robic, aby bylo z korzyscia dla jednostki jak i grupy oraz (co takze wazne!) dla osoby szkolacej!
Gdybym ja osobiscie mial mozliwosc decydowania o ksztalcie szkolenia uczniow w szkolach, to GLOWNY nacisk polozylbym na rozwijanie umiejetnosci myslenia (efektywnego oraz w miare najprostszego) jak tez umiejetnosc podejmowania decyzji i rozwiazywania problemow (tych na szachownicy, ktore przekladaja sie takze na te zyciowe trudnosci). Ubocznym efektem mogloby by byc to, iz dany wychowanek bedzie mial mozliwosc zrobienia kategorii, rankingu, uczestnictwa w turnieju, w lidze szachowej czy podobnego typu rozgrywkach! Jednak za priorytet wzialbym to co wyzej napisalem! _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
masz rację herring:
na lekcjach w przemyskiej SP14 grupy były 15-to osobowe (druga część
klasy miała w tym momencie informatykę lub język obcy)
jeśli chodzi o nauczycieli to pewnie trzeba będzie ich szukać
wśród instruktorów/trenerów szachowych
aczkolwiek
na 1 zebraniu komitetu (jak to podniośle brzmi) pojawili się
nauczyciele grający nieźle w szachy, w tym dyrektor liceum, geograf,
dobry szachista - Piotr Pilch
oraz nauczycielka chyba matmy z Rzeszowa także szachistka
oboje żywo przekonani, że ta akcja ma sens
reasumując
dodatkowe lekcje (czyt. "pieniądze")
oraz ciało pedagogiczne by się znalazło
tylko jakoś trzeba przeskoczyć ten cały cyrk w Warszawie na Wiejskiej
Jestem zwolennikiem tego pomysłu. Argumentów na tak jest wiele. Wystarczy poczytać jak szachy wpływają na mózg człowieka, nawet na tym forum jest jeden temat dotyczący wpływu szachów na mózg.
Jednak z realizacją mógłby być olbrzymi problem. Otóż podam jeden prosty przykład. Rok temu spotykam znajomą osobę, która pyta się mnie gdzie idę. Odpowiedziałem, że na kółko szachowe, wtedy ta osoba na to: "O nic, w szachy grasz, przecież to taka głupia gra". Później na GG "W szachy grają tylko stare dziady, którzy nie mają co robić".
Takich osób jest pewnie wiele i nie wiem czy dałoby się ich nauczyć grać.
Wiele osób negatywnie się o tym wypowiada, jednak można próbować. Ucząc dzieci 1-3 klas podstawówki gry, lepiej będą myślały. No i może pare arcymistrzów wyrośnie.
Jestem zwolennikiem tego pomysłu.
......
Jednak z realizacją mógłby być olbrzymi problem. Otóż podam jeden prosty przykład. Rok temu spotykam znajomą osobę, która pyta się mnie gdzie idę. Odpowiedziałem, że na kółko szachowe, wtedy ta osoba na to: "O nic, w szachy grasz, przecież to taka głupia gra". Później na GG "W szachy grają tylko stare dziady, którzy nie mają co robić".
Takich osób jest pewnie wiele i nie wiem czy dałoby się ich nauczyć grać.
.......
uszczęśliwić wszystkich szachami byłoby przesadą, ale dyskutować, argumentować można; pisałem na forum o konkretnych pozytywach
w branży finansowej, jakiś Norweg był /jest dożywotnio / GM, grał w turniejach i jednocześnie w I lidze piłkarskiej itd itd ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach