Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawa autorskie w szachach
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Gra w szachy
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
marekw
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 18, 2006
Posty: 649

PostWysłany: Pon Lip 06, 2009 10:17 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wladek napisał:
Znany arcymistrz (Swiatowa klasa) jak ma ciekawe partie ,to je komentuje...nastepnie wydawca placi GM za dana ksiazke...
Tak jest logicznie..
Nasi to robia kabaret...We Wroclawiu bylo 1200 gier ,a na stronie publikuja 150 partii szachowych...
-----------------------------------------
Tak sie w Polsce propaguje edukacje szachowa.
Strony internetowe w Polsce wstydza sie szachow.
Raczej (trzeba powiedziec ) szachisci ...


za opracowanie książkowe jest honorarium i tantiemy, no i selekcja materiałów; natomiast z turniejów - biuletyn turniejowy, jak najbardziej, bez korekty jakościowej partii
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
pooher
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 01, 2006
Posty: 884
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 10:31 am
Temat postu: Prawa autorskie do partii ...
Odpowiedz z cytatem

Nie wiem, czy szanowni forumowicze zetknęli się z problemem praw autorskich do partii. Myślę że warto o temat zaczepić. Na początek przytoczę tekst naszego arcymistrza Bartłomieja Macieji:

Bartłomiej Macieja o prawach autorskich do partii

Szanowni szachowi koledzy. Pisząc ten krótki artykuł, chciałbym rozpocząć dyskuję o problemie ochrony szachowych partii. Problem, choć szeroko nieznany, jest dość ważny.
Typową sytuacją w szachach jest transmisja partii w czasie turnieju na żywo w internecie, nie tylko na oficjalnej stronie internetowej, ale również na wielu innych stronach lub w szachowych klubach. Następnie zapis partii można pobrać lub partie można przeglądać w trybie online lub offline.
Przez pierwsze 20 lat mojej kariery uważałem tę sytuację za „normalną”, gdyż byłem do niej przyzwyczaony. Cóż, do dziś jestem regularnym użytkownikiem ChessAssistant, ChessBase, ICC, Playchess.

Pierwszy otworzyłem oczy w 2005 roku przez GM Jewgenija Swiesznikowa. Powiedział mi, że prawa autorskie dotyczące gry w szachy powinny być podobne do tych w zakresie malarstwa. Artysta pracuje nad obrazem, a więc jest właścicielem wszelkich do niego praw. Reprodukcja obrazu wymaga specjalnego zezwolenia. Szachista pracuje podczas partii, jednak potem nie ma praw. Każdy może swobodnie opublikować jego pracę, bez żadnego zezwolenia. GM Swiesznikow uważał taką sytuację za dziwną i powiedział mi, że swego czasu pozwał do sądu w dalekiej Syberii rosyjską gazetę z powodu opublikowania jednej z jego partii. Domagał się symbolicznej kwoty 1 rubla jako rekompensaty i ... wygrał!

GM Swiesznikow postanowił pójść za ciosem i oskarżył w Moskwie ChessAssistant o sprzedawanie zapisów jego partii bez zezwolenia, ale przegrał ten przypadek. Sąd przyznał, że partia szachów (proces gry) powinna być intelektualnie chroniona, ale nie sam jej zapis. Sąd stwierdził, że zapisanie posunięcia jest jedynie mechanicznym procesem.

GM Swiesznikow uznał ten werdykt za dziwny. Podobnie sąd mógł zadecydować, że obrazy nie są intelektualnie chronione, gdyż proces malowania jest jedynie mechanicznym procesem. Intelektualnie chronione powinno być tylko to, co powstało w głowie, ale nie to, co narysowała ręka.

Nie byłem pewny, jak ważny jest ten problem Myślałem, że niewiele osób jest zainteresowanych szachami, a tym samym dodatkowe regulacje prawne mogłyby jedynie pogorszyć sytuację. GM Swiesznikow spytał mnie, czy kupiłbym za jednego dolara zapisy jego 2000 partii, gdybym ich nie miał. Odpowiedziałem twierdząco. Powiedziałem, że co najmniej 1000 ludzi by je kupiło, prawdopodobnie nawet więcej niż 10.000 na całym świecie. GM Swiesznikow tylko uśmiechnął się i zapytał: „Gdzie są, więc, moje 10.000 dolarów?”

Od tej rozmowy nie byłem pewny, jak powinna wyglądać ta sytuacja. W czasie mojej pracy w zarządzie ACP (2004-2005 i 2006-2007) miałem kilka dyskusji, ale żadna nie przyniosła owocnych rezultatów. Zwykle próbowaliśmy porównać szachy do innych dyscyplin sportowych. Za transmisje meczów futbolu, siatkówki, tenisa (itd.) kanał TV musi płacić organizatorowi meczu. Część pieniędzy otrzymują zawodnicy (wyższe opłaty, wyższe nagrody). Transmisja bez zgody organizatora jest zabroniona. Podobnie, uważaliśmy, że transmitowanie partii szachowej bez zgody osoby/związku, który ma prawa, powinny być prawnie zabronione.

GM Swiesznikow wyraził opinię podczas naszej rozmowy, że prawa autorskie powinny należeć do graczy, podobnie jak w sytuacji z artystą i obrazami. Nie był on jednak pewny, do którego z dwóch przeciwników powinny należeć prawa autorskie (może do zwycięzcy – ale co z remisami?). Istnieje tylko jeden malarz, ale dwóch graczy! Jednym z możliwych problemów jest czy jeden z graczy powinien mieć prawo opublikowania partii bez zgody swego przeciwnika. Zdaniem GM Swiesznikowa, zgoda tylko jednego gracza jest wystarczająca do transmisji partii online, jednak osobiście nigdy nie zgadza się na transmisję swoich partii, chyba że organizator zapewnia mu „specjalne warunki”.

Miesiąc temu słyszałem o nowym podejściu i ta rozmowa wpłynęła na moją decyzję napisania tego artykułu. Spróbujmy porównać szachy do ... muzyki! Muzyka ma bardzo silną ochronę prawną, przynajmniej w teorii. Nie wolno kopiować piosenki bez zgody piosenkarza/kompozytora lub wytwórni, która kupiła prawa. Ponadto, nawet jeśli kupiłeś oryginalne CD, nie wolno ci odtwarzać go w miejscach publicznych bez opłaty (jak to robią stacje radiowe). To można porównać do odtwarzania partii szachowych przez różne kluby szachowe.

Można argumentować, że to, co jest kopiowane, jest zapisem partii, a nie samą partią (zobacz werdykt sądu w Moskwie). To odpowiada nie muzyce, ale jej zapisowi.

Ale czy mogę wydrukować w książce lub w artykule zapis niektórych melodii bez pytania o zgodę kompozytorów? Czy mogę opublikować książkę zawierąjącą tylko (lub głównie) zapisy różnych melodii? Jeśli odpowiedź jest nie, oznacza to, że, przez analogię, firmy jak ChessAssistant lub ChessBase nie powinny publikować (sprzedawać) zapisów partii bez zezwolenia.

Ponadto, moim zdaniem, transmitowanie szachowych partii jest nie tylko transmisją ich zapisów, ale dzięki specjalnemu oprogramowaniu powinno być porównane do transmisji melodii, nie tylko ich zapisów. A szachowe oprogramowaie (np. używane przez ICC, ChessAssistant, ChessBase) gra po prostu rolę kodera.

Melodia może być dekodowana w zapisie, ale również, powiedzmy w formacie mp3. Partia szachowa jest dekodowana w zapisie. Nie wolno kopiować pliku mp3, jak również nie wolno włączyć bez zezwolenia pliku mp3 do artykułu lub książki. To samo powinno dotyczyć szachowych partii.

Wróćmy do pytania, do kogo powinny należeć prawa do szachowej partii. Do obu graczy, do każdego z nich oddzielnie, do organizatorów? Nikt nawet nie był w stanie mi odpowiedzieć. Ale proszę zauważyć, że ten problem został rozwiązany w muzyce. Jest kompozytor melodii, piosenkarz, często dużo więcej ludzi w orkiestrze, organizator koncertu. Sytuacja jest nawet trudniejsza niż w szachach, ale prawa autorskie istnieją!

Jeszcze jedno podobieństwo widać tutaj: Można powiedzieć, że silni szachiści, patrząc na zapis mogą widzieć partię. Ale dokładnie to samo jest w muzyce. Dobrzy muzycy, patrząc na zapis z nutami, mogą słyszeć melodię. Dla większości ludzi jest to za trudne, więc używają szachownicy, żeby zakodować partię, podobnie jak ludzie, którzy próbują zakodować notację melodii grając na pianinie nutę po nucie. Czasami ludzie nie używają sprzętu (szachownicy, pianina), ale koderu (odtwarzacz pgn, odtwarzacz mp3).

Można powiedzieć, że nie ma o co walczyć, ponieważ ludzie będą i tak kopiować szachowe partie. Nie zgadzałbym się z takim podejściem, gdyż to jest tak jak z muzyką. Wielu ludzi kopiuje piosenki bez zezwolenia, ale jest to nielegalne (i przynajmniej niektórych ludzi to obchodzi). Oczywiście, nikt nikogo nie będzie pozywać do sądu za posiadanie, powiedzmy, partii Tregubow-Macieja w komputerze bez naszej zgody, jednak ogromne dzielenie się partiami między ludźmi może już być w interesie policji, co więcej, duże firmy (jak ChessBase, ChessAssistant, ICC itd.) nigdy nie pozwolą sobie na łamanie zasad, gdyż rozumieją, że są łatwym celem, podobnie jak stacje radiowe lub kanały telewizyjne w przypadku muzyki. Stracą też klientów, gdyż wielu ludzi nie kupi produktu, wiedząc, że jest nielegalny, szczególnie gdy legalny produkt jest powszechnie dostępny.

Jeszcze jedna myśl na końcu tego artykułu – myślę, że dziwne jest, że gazety, szachowe czasopisma itd. płacą osobie, która nawet dodaje kilka uwag do partii, ale nie obu graczom, choć dla wielu czytelników sama partia jest o wiele ciekawsza niż te kilka uwag. Ponadto, osoba nie byłaby w stanie napisać artykułu, gdyby wcześniej ta partia nie była grana przez obu graczy!

Cóż, myślę, że istnieje duże otwarte pole dla ACP...

Z pozdrowieniami

Bartłomiej Macieja

[cyt.z: http://www.szachownica.pl/index.php/component/content/article/18/18.html ]


=======================


Otóż według mnie zaszło jakieś nieporozumienie. Czy piłkarze mają domagać sie praw do rozegranego meczu? Czy tenisiści ziemni i stołowi, badmintoniści również? Przykład z 10.000 dolarów wygląda ładnie, ale jest całkowicie naciągany. 1 dolar za zbiór partii GM'a? To proszę to przeliczyć na wszystkich GM'ów. I już okazuje się, że ograniczamy dostęp do szachów, a tym samym ograniczamy ich rozwój.

W sport jest wpisane coś takiego jak IDEA. Rozwój fizyczny i intelektualny człowieka. Jeśli wszędzie będziemy wpychać dolary, to takie szachy przestaną istnieć (po tym jak kilku GM'ów troszkę się wzbogaci). Porównanie do artystów jest tak chybione, że aż żałosne. Porównanie partii szachowej do sztuki jest piękne, ale nieprawdziwe. Sztuka kreuje i zmienia rzeczywistość, dotyka absolutu, stawia pytania o sens egzystencji, pytania z którymi próbuje tak samo uporać się nauka i religia itd.

A problem:
prawa autorskie powinny należeć do zwycięzcy? a co w przypadku remisu?
- już uwłacza inteligencji.

Jeśli ktoś korzysta z mojej partii w perspektywie komercyjnej, mam prawo (tutaj przyznaję rację) domagać się rekompensaty. Ale dostęp do zapisu powinien mieć każdy. Bo to rozwija dyscyplinę.

Transmisja? GM zarabia dobrą grą, działalnością trenerską, symultanami, pisaniem o swojej dziedzinie. Każdy w odpowiednich dla siebie proporcjach. Może mieć jeszcze sponsora, czy klub który powinien pomagać. A transmisja powinna być wpisana w atrakcyjność widowiska. Nie róbmy z szachów sportu jeszcze bardziej niszowego! Jeśli GM dostaje zakwaterowanie, zwrot pieniędzy za przejazd i nocleg, za zwycięstwo (jak np. w Najdorfie 50 tys.zł.), to w to również powinna być wpisana transmisja.

Ktoś powie: "ale GM nie ma tak łatwo. Czasem ledwo starcza na życie!"
Ale to już nie jest problem praw autorskich do partii tylko problem organizacji życia szachowego.
_________________
wszystkich was pokonam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
chess_amator
Hetman
Hetman


Dołączył: Aug 08, 2004
Posty: 1690

PostWysłany: Pią Lip 10, 2009 1:23 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Arrow Mysle, ze w duzej czesci masz racje. Dodam od siebie, ze JEDYNIE komentarze danego autora do ruchow (partii) powinny (lub moga) podlegac ochronie prawa autorskiego. Tak samo jak w przypadku transmisji. Owszem - organizator ma prawo w czasie trwania domagac sie finansowego wsparcia dla osob czy organizacji, ktore w tzw. real time (czasie rzeczywistym) chca na biezaco transmitowac zarowno obraz szachistow jak i ruchy, ktore wykonuja. Niemniej PO ZAKONCZENIU danej imprezy zapis partii szachow powinien byc OGOLNODOSTEPNY bez jakichkolwiek praw czy tez ograniczen! Mowie tylko i wylacznie o "golych ruchach". Idea
Arrow Mysle, ze wielu GM-ow moze sie "wzbogacic" poprzez komentowanie swoich partii i odsprzedawanie ich (np. jak w przypadku ChessBase). Niemniej same ruchy przez nich wykonywane (a takze przez dowolnych uzytkownikow - tj. ludzi czy komputery) powinny byc ABSOLUTNIE wykluczone z czyichkolwiek praw (czyli wszyscy maja/powinni miec prawa do korzystania z nich). Rolling Eyes
_________________
Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
marekw
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 18, 2006
Posty: 649

PostWysłany: Pon Lip 13, 2009 8:38 pm
Temat postu: Re: Prawa autorskie w szachach
Odpowiedz z cytatem

Popijając popołudniową kawę wrzuciłem kiedyś do sieci maleństwo 2x z zabawnym, jak mi się zdawało, tytułem
Minimum of pieces;
na pocztę otrzymałem liścik, że maleństwo ma autora. którego dopisałem
tak, aby zgodnie z prawdą sugerować niezależność twórczej fantazji dwóch autorów, autor listu wyraził swoje zadowolenie z takiego rozwiązania

Minimum of pieces, first by E. Cook 1868

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
chesspawn
Pion
Pion


Dołączył: Aug 22, 2008
Posty: 172
Skąd: chesspawn.pl

PostWysłany: Pią Wrz 25, 2009 9:41 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

A propos praw autorskich to jedno jest oczywiste, rozegranych partii nie można sobie zastrzegać do czego dążył właśnie między innymi B. Macieja. Kwestia komentarzy to według mnie zależy, bo jeśli są to komentarze opisowe to tak, jednak jeśli są to dodatkowe boczne warianty to już nie. Przykładowo jednym z najpopularniejszych wariantów w szachach w obronie sycylijskiej jest wariant Najdorfa (5... a6) i powiedzmy, iż Najdorf ożywa i zastrzega sobie tego wariantu !? Logiczne jest to, że Ci którzy usiłują sobie zastrzegać dane partie to nie wiem czy mają świadomość, iż częściowo nie zostały rozegrane przez nich, mam na myśli początek partii, a w zasadzie całą grę początkową jako debiut. Dlatego można właśnie wywnioskować, że 1/3 partii po prostu nie jest ich.

Odnośnie jeszcze praw autorskich to przyznam, iż jako przeciętny gracz miałem niestety okazję się z tym zetknąć i to w dodatku przez przypadek, a nigdy przed tem nie wierzyłem w zbiegi okoliczności. Pewnego dnia w 2003 roku co się rzadko zdarza zajrzałem do Empiku i zacząłem na szybko przewertowywać literaturę szachową. Najpierw "Przegląd Szachowy", później zaraz "Szachy Chess" i na końcu nieszczęsną "P anoramę" i oczom nie wierzę, że tam umieścili moją partię chyba to było jeszcze z I ligi juniorów. Już dokładnie nie pamiętam, ale trochę na sucho ją skomentowali. Samo to jednak mi nie przeszkadzało, ale właśnie było jedno ale. Mianowicie miałem na myśli początek wariantu, gdzie mając czarne potoczyło się tak: 1.d4 d5 2.Sf3 Sf6 3.c4 c6 4.cd5 cd5 5.Sc3 Sc6 6.Gf4 e6 7.e3 a6 i tu wstawili mi pytajnik. Wielcy redaktorzy i znawcy wariantu pewnie skorzystali z programu komputerowego, gdzie w niektórych dają pytajniki. Problem w tym, że pozycja nadal jest równa. Nawet aktualnie w 2007 roku do takiego wariantu doszli Kramnik 2785 - Kamsky 2714. Do dnia dzisiejszego zastanawiam się czemu do szlachetnego czasopisma nie napisałem listu, aby to łaskawie sprostowali, ale uznałem, że nie mam czasu na takie zabawy.
_________________
Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1831
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią Wrz 25, 2009 4:56 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja jestem oczywistym przeciwnikiem praw autorskich do zapisów partii, ale... Tu chodzi chyba o co innego. Chodzi o wykorzystywanie tych zapisów w podręcznikach szachowych i na innych nośnikach w celach komercyjnych. Dla przykładu, w wielkiej bazie partii chessbase, publikowane są partie tysięcy szachistów od poziomu totalnego amatora, do poziomu mistrza świata. Partie te zostały opublikowane za darmo (a czasem nawet organizator musi płacić osobie tworzącej biuletyn), po to, aby inni mogli cieszyć się ich pięknem i reklamować turniej. Jednocześnie firma komercyjna ściąga te partie, kataloguje i sprzedaje za ciężkie pieniądze. Coś jest tu więc nie tak, czyż nie?
Druga sprawa to partie o dużym znaczeniu teoretycznym. Jakiś szachista, albo cały sztab przez miesiące pracują nad nowinką debiutową. W pewnym momencie nowinka zostaje wykorzystana w partii, a zaraz po tym, ktoś inny pisze podręcznik debiutowy wykorzystując czyjąś mozolną pracę nie płacąc mu za to ani grosza!
Tu może dojść nawet do jakiegoś paradoksu np. autor partii zamieści na swojej stronie skan wraz z komentarzami autora książki i może zostać pozwany do sądu za łamanie praw autorskich...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
chesspawn
Pion
Pion


Dołączył: Aug 22, 2008
Posty: 172
Skąd: chesspawn.pl

PostWysłany: Pią Wrz 25, 2009 7:01 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

acidity napisał:
Ja jestem oczywistym przeciwnikiem praw autorskich do zapisów partii, ale... Tu chodzi chyba o co innego. Chodzi o wykorzystywanie tych zapisów w podręcznikach szachowych i na innych nośnikach w celach komercyjnych.

Uważam, iż jest to złe nastawienie. Owszem ktoś napracuje się nad jakąś nowinką, a później ktoś inny to wykorzysta dla wiadomo jakich celów, to fakt, ale takie już jest życie. Po pierwsze ten kto nowinkę opracował sam mógł na szybko napisać np e-book, a nie opłakiwać. Po drugie, gdyby nie było podręczników, czasopism itp mało kto miałby się z czego uczyć, dlatego koło się zamyka. Również są serwisy, które np sprzedają na bieżąco uzbierane partie pgn z turniejów i nic sie już na to nie poradzi.

_________________
Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 4755
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią Wrz 25, 2009 7:50 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Wszystko zależy od interpretacji. Sprzedają PGNy czy zbiór PGNów. Można przyjąć, że zapisy są za darmochę, a płaci się za zebranie i posortowanie oraz dystrybucję.

Prawa chronione powinny być tak jak w przekazie TV. Wiele firm (serwerów) podpina się nielegalnie pod transmisję z turnieju. Również serwery płatne. Sygnał powinien być chroniony (transmisja), a zawodnicy poprzez właściciela sygnału (np. organizatora) mogą mieć gratyfikację (np. większy fundusz nagród, kasa za grę na czołowych szachownicach).
_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
chesspawn
Pion
Pion


Dołączył: Aug 22, 2008
Posty: 172
Skąd: chesspawn.pl

PostWysłany: Pią Wrz 25, 2009 10:52 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Tak jeszcze poza marginesem, to nawet dość nie dawno popularne było sprzedawanie na płytach partii z naszych pięknych szachowych turnieji. Dla mnie to był na prawdę ubaw, chociaż nie do końca, bo tych zbiorów potrzebowałem, no i na szczęście jakoś się to obeszło Very Happy Jedynie co, to jeszcze w miarę zrozumiałe było dla mnie sprzedawanie biuletynów, które były drukowane co rundę.

A tak jeszcze przy okazji, czy sędziowie mają obowiązek tzw pielęgnowania zapisów partii, niekoniecznie jako publikacja, ale np do FIDE jeśli turniej jest zgłaszany itp Rolling Eyes
_________________
Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
chess_amator
Hetman
Hetman


Dołączył: Aug 08, 2004
Posty: 1690

PostWysłany: Sob Wrz 26, 2009 3:32 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

tpp napisał:
Wszystko zależy od interpretacji. Sprzedają PGNy czy zbiór PGNów. Można przyjąć, że zapisy są za darmochę, a płaci się za zebranie i posortowanie oraz dystrybucję.

Dokladnie! Wlasnie o to chodzi! Co innego brac pieniadze za partie, ktore sa (i byc powinny!) ogolnie dostepne, a co innego ZEBRAC je (gdy trzeba "oczyscic") i nastepnie nagrac na plyte (czy tez dac mozliwosc sciagniecia z serwera) i zazyczyc sobie za to zaplaty. Pytanie pojawia sie jeszcze jak duza ma byc ta zaplata. Uwazam, ze jesli sa to MILIONY partii przygotowanych w sposob profesjonalny to zaplata (w miare duza) sie jak najbardziej nalezy. Jesli jest to kilka(nascie) partii to WSTYDEM i HANBA byloby pobierac jakakolwiek oplate (mowie wylacznie o "golych" PGN-ach). Rolling Eyes

_________________
Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1831
Skąd: Polska

PostWysłany: Sob Wrz 26, 2009 3:43 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

chesspawn napisał:
A tak jeszcze przy okazji, czy sędziowie mają obowiązek tzw pielęgnowania zapisów partii, niekoniecznie jako publikacja, ale np do FIDE jeśli turniej jest zgłaszany itp Rolling Eyes
Sędzia powinien przesłać plik pgn do fide. Nie wiem jednak czy to obowiązek, bo wielu sędziów notorycznie tego nie przestrzega... Natomiast zapisy (papierowe), są własnością organizatora turnieju
chess_amator napisał:
tpp napisał:
Wszystko zależy od interpretacji. Sprzedają PGNy czy zbiór PGNów. Można przyjąć, że zapisy są za darmochę, a płaci się za zebranie i posortowanie oraz dystrybucję.

Dokladnie! Wlasnie o to chodzi! Co innego brac pieniadze za partie, ktore sa (i byc powinny!) ogolnie dostepne, a co innego ZEBRAC je (gdy trzeba "oczyscic") i nastepnie nagrac na plyte (czy tez dac mozliwosc sciagniecia z serwera) i zazyczyc sobie za to zaplaty. Pytanie pojawia sie jeszcze jak duza ma byc ta zaplata. Uwazam, ze jesli sa to MILIONY partii przygotowanych w sposob profesjonalny to zaplata (w miare duza) sie jak najbardziej nalezy. Jesli jest to kilka(nascie) partii to WSTYDEM i HANBA byloby pobierac jakakolwiek oplate (mowie wylacznie o "golych" PGN-ach). Rolling Eyes
Hmm, sugerujesz, że przykładowa baza magabase jest przygotowana w sposób profesjonalny? Ich przygotowanie polega na wykorzystaniu funkcji kopiuj - wklej i nic ponadto. Czasami się zdarza, że organizator publikuje partie z błędami i np. rok rozgrywania turnieju jest nieprawidłowy i tak samo znajdziemy w chessmedze. To samo z literówkami, brakiem imion, błędnie wpisanymi wynikami itd. Są one identyczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
chesspawn
Pion
Pion


Dołączył: Aug 22, 2008
Posty: 172
Skąd: chesspawn.pl

PostWysłany: Sob Wrz 26, 2009 4:46 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

acidity napisał:
Sędzia powinien przesłać plik pgn do fide. Nie wiem jednak czy to obowiązek, bo wielu sędziów notorycznie tego nie przestrzega

No właśnie dla mnie jest to bardzo ważne, czy jest to obowiązek (przymus) czy tylko powinność, bo często zaglądam na różne turnieje z których chcę pobrać pgn, a tam oczywiście nic.

acidity napisał:
Czasami się zdarza, że organizator publikuje partie z błędami i np. rok rozgrywania turnieju jest nieprawidłowy i tak samo znajdziemy w chessmedze. To samo z literówkami, brakiem imion, błędnie wpisanymi wynikami

Akurat te błędy jakie zasugerowałeś są drobnostkami. Jak już wspominałem w innym temacie, błędy mogą być o wiele bardziej dotkliwe, gdzie program (np Fritz) z całego pgn-u nie odczyta żadnej partii z wyszukiwarki. Jedną z takich opcji to drukowane nazwiska. Wiele różnych grubszych błędów można obejść poprzez wpisanie gwiazdki "*" przed nazwiskiem, ale cóż z tego. Aktualnie pobierałem ligi i w jednej z nich napotkałem się z czymś takim {[%clk 1:30]} gdzie było to w wielu partiach po każdym posunięciu. Cóż kompletna nieestetyka i trzeba było to sobie na szybko oczyścić.

_________________
Serwis Szachowy - www.chesspawn.pl Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Gra w szachy
Strona 2 z 2

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach