Zastanówcie się, który (którzy) z polskich piłkarzy liczy się w piłkarskim świecie, za którego znaczący klub zagraniczny zapłacił by np. 10 mln EUR ?
Właśnie sęk w tym, że nasi piłkarze w większości pojedynczo są całkiem nieźli, przecież grają w większości w zagranicznych klubach i radzą sobie dobrze, nawet bramki strzelają . Zaryzykuję stwierdzenie, że w naszej grupie co najwyżej Czesi mieli lepszy skład. Problem w tym, że w reprezentacji prawie każdy gra fatalnie.
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Sob Paź 31, 2009 4:36 am Temat postu:
lk85 napisał:
Jeśli Smuda się nie sprawdzi to wniosek będzie oczywisty- nawet Hiddink z naszej reprezentacji nic nie zrobi.
Rozumiem ze kolega szachista ma na mysli polskich trenerów?No chyba ze PZPN sobire pozwoli na luksus i zatrudni Mou czy Capello, ewentualnie Guardiole (moi ulubieni trenerzy-niech bedzie jestem kibicem F.C. Barcelona od 1994)
Przeczytalem wywiad z "Franzem" i podoba mi sie jego pomysl grania z silnymi ekipami: Holandia, Hiszpania, Anglia, Niemcy etc. Nawet jak przegraja sromotnie to "lizna" troche futbolu. Kazdy szachista by grac lepiej musi grac z silniejszymi od siebie PZPN moze sie wymigac, twierdzac ze nie ma $$ bowiem presi musza miec na sekretarki, fury, komóry...Taka droga poszly USA-dostawali baty od wszystkich na poczatku-a dzis prosze. W dodatku to jedna z najmocniejszych fizycznie druzyna na swicie. Stad uwazam chec zatrudnienia przez Smude profesjonalnych trenerów od przygotowania fizycznego.
Naprawde nie wiem jak to sie moze skonczyc-uwazam ze górna granica "Franza" jest EURO 2012. W przypadku kleski totalnej uwazam za sluszne tylko 3 rozwiazania:
a- rozwiazac PZPN i seksje pilki noznej i fundusze przeznaczyc na szachy:-)
b- zatrudnic Mou, Capello etc
c-sklonowac Gorskiego i dac mu przyspieszony kurs trenerski pilki noznej obejmujacy ostatnie 30 lat pilki: taktyka, trening, motywacje.
pozdrawiam _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
Zastanówcie się, który (którzy) z polskich piłkarzy liczy się w piłkarskim świecie, za którego znaczący klub zagraniczny zapłacił by np. 10 mln EUR ?
Właśnie sęk w tym, że nasi piłkarze w większości pojedynczo są całkiem nieźli, przecież grają w większości w zagranicznych klubach i radzą sobie dobrze, nawet bramki strzelają . Zaryzykuję stwierdzenie, że w naszej grupie co najwyżej Czesi mieli lepszy skład. Problem w tym, że w reprezentacji prawie każdy gra fatalnie.
No tu pozwolę się nie zgodzić. Praktycznie żaden polski piłkarz nie gra w znaczącym zagranicznym klubie (liga angielska, hiszpańska, włoska). Grają (albo grywają) w przeciętnych klubach i to tylko niektórzy (jak np. Jeleń, Błaszczykowski czy Boruc). Reszta albo siedzi na ławie (Lewandowski, Kuszczak) albo gra w klubach słabych (może mocniejszych od polskich, ale to akurat nie jest wielkim problemem). Jak napisałem wcześniej, nie ma u nas wartościowych zawodników, którzy mogli by wstrząsnąć piłkarskim światem. I na razie się nie zanosi. A jak drużyny pokroju Czech (gdzie połowa kadry to indywidualności o parę klas przewyższające naszych), nie potrafiła awansować do MŚ, to gdzie tam miejsce dla nas . Jedyne na co możemy liczyć, to iż nowy selekcjoner wyciśnie z odpowiednio dobranej grupy zawodników 100% możliwości i przy dużej ilości szczęścia będziemy grać jak zagrali Grecy (oby w ładniejszym stylu) na ME u siebie, kiedy nikomu specjalnie nie znane nazwiska ograły wszystkie tuzy i zdobyły najwyższe trofeum. Ale ... czy coś takiego może się jeszcze raz zdarzyć? Szczerze mówiąc wątpię. Myślę, że jeszcze sporo przyjdzie na poczekać na powtórzenie sukcesów drużyny Górskiego, czy Piechniczka (a wtedy były inne czasy).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach