Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 11:43 pm Temat postu:
tomcat napisał:
Dla mnie zastosowanie statystyki w grze ma miejsce wtedy, gdy podejmuje decyzję w warunkach niepewności. Nie mając dokładnego obrazu gry muszę kierować się rachunkiem prawdopodobieństwa.
Jesli chodzi o gry karciane to dominuje tutaj probabalistyka(kombinatoryka).Rzucajac moneta mam 50% prawdopodobienstwa, ze wyjdzie orzel lub reszka i chocbym milion razy z rzedu wychodzila reszka, to za miliom-pierwszym razem i tam bedzie 50% szans.
Nie wiem jakie masz wyksztalcenie "tomcat"-ale sa bardzo ciekawe pozycje ujmujacy szachy w sposób matematyczny.Mialem to szczescie iz liznalem nieco matematyki nastudiach, a i mialem stycznosc z matematykami-szachistami.
Cytat:
Zastanawiając się nad charakterem gry ja mam na myśli teorie, a nie praktyczna grę obciążoną niedoskonałościami ludzkiego umysłu
Napisalem w wczesniejszych postach.Szachy to gra logiczna oparta na taktyce i strategii. Teoria jest bardzo rozbudowana.Pamietacie legende o ziarnie pszenicy na szachownicy? Spotkalem sie z wyliczeniami, ze mozliwych partii szachowych jest wiecej aniezeli atomów w kosmosie...starczy to chyba za komentarz. _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
1) Statystyka ma takie zastosowanie w szachach, ze cos sie czesciej a cos rzadziej pojawia lub powtarza. Jesli statystycznie jest ok. 10% partii w ktorych sie pojawiaja koncowki wiezowe, a tylko 0,1% w ktorej jest koncowka S+G na golego K... to zgadnij DLACZEGO wiekszosc ludzi wybierze nauke "wiezowek", a niekoniecznie nauke matowania G+S? Doswiadczenie czy tez statystyka?
Doświadczenie. Wieżami łatwiej sie matuje niż skoczkiem i gońcem, wiec każdy chcąc wygrać stara się zostawić ciężkie figury. Tym samym potrzebna mu jest wiedza o końcówkach wieżowych.
Hmm, nauka wieżówek w stopniu podstawowym przeciętnemu szachiście zajmuje kilka miesięcy, a w stopniu zaawansowanym kilka lat, natomiast matowanie gońcem i skoczkiem kilka godzin. Przed wakacjami grupie 6 juniorów III-II kategoria zaaplikowałem 2 h zajęć matowania G, S i K. 15 minut teorii i reszta praktyka. Do końca zajęć każdemu udało się ustawić mata. Po tygodniu zrobiłem powtórzenie i czas zadania mata wynosił od 5 do 15 minut. Wygląda więc na to, że problem tkwi w lenistwie i niechęci do nauki o koordynacji figur, a nie w statystyce. Statystyka służy tylko usprawiedliwieniu swojej ułomności.
Nie zgadzam się też z tomcat. Sądzę, że wieże pozostają na szachownicy najczęściej dlatego, iż wchodzą do gry niemal na samym końcu. Próby szybkiego włączenia wieży do aktywnej gry środkowej po całej szachownicy(jak np. gońce, skoczki i hetmany), wymagałoby złamania wielu podstawowych zasad. Ponadto w takiej sytuacji siła figury w połączeniu z jej słabą operatywnością (otoczona lekkimi figurami jest wręcz nieudolna i kaleczna) i ryzykiem utraty nie zachęca nas do takich kroków.
Trzeba pamiętać, że na ogół wieża jest najsilniejsza, gdy znajduje się z dala od atakowanego obiektu, więc z racji tego jest trudno dostępna dla dokonania wymiany.
Statystyka w szachach jest używana, ale każdy sam sobie dobiera zbiór danych. Dla przykładu jakiś konkretny debiut statystycznie jest zły, ale może on być jednocześnie najsilniejszym i skutecznym w rękach jednej, konkretnej osoby - znawcy wariantu
Kiedyś syn za moją namową zrobił statystykę swojego repertuaru. Ona pokazała mu systemy debiutowe w których sobie nie radzi, nie powiedziała mu jednak co robi źle. Pokazała jedynie nad czym musi popracować, aby lepiej zrozumieć "te najlepsze" ruchy które wykonywał. Tak więc ważniejsze jest znać celowość posunięcia, a nie suchą liczbę, że po nim, to ktoś tam wygrywa 80% partii.
Zresztą, statystyki używamy głównie w przypadku debiutów, a jakie są tego efekty, to każdy sam może sobie odpowiedzieć.
Nie wiem jakie masz wyksztalcenie "tomcat"-ale sa bardzo ciekawe pozycje ujmujacy szachy w sposób matematyczny.Mialem to szczescie iz liznalem nieco matematyki nastudiach, a i mialem stycznosc z matematykami-szachistami.
Z tekstami matematycznymi sobie radzę, chętnie się zapoznam z jakąś literaturą dotyczącą tego tematu.
Statystyka w szachach jest używana, ale każdy sam sobie dobiera zbiór danych. Dla przykładu jakiś konkretny debiut statystycznie jest zły, ale może on być jednocześnie najsilniejszym i skutecznym w rękach jednej, konkretnej osoby - znawcy wariantu
Kiedyś syn za moją namową zrobił statystykę swojego repertuaru. Ona pokazała mu systemy debiutowe w których sobie nie radzi, nie powiedziała mu jednak co robi źle. Pokazała jedynie nad czym musi popracować, aby lepiej zrozumieć "te najlepsze" ruchy które wykonywał. Tak więc ważniejsze jest znać celowość posunięcia, a nie suchą liczbę, że po nim, to ktoś tam wygrywa 80% partii.
Przy takim podejściu to każde działanie człowieka wykorzystuje statystykę. Człowiek jadąc ma Karaiby raczej weźmie strój kąpielowy niż zimowa kurtkę, bo statystyki pokazują, że tam temperatury rzadko poniżej zera spadają. Pewnie nawet i zwierzęta stosują statystykę. Lew nie zaatakuje słonia, bo ze statystyki wie, że przeważnie ze słoniem przegrywa, natomiast może próbować swoich sił z antylopą.
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 8:56 am Temat postu:
Cytat:
Przy takim podejściu to każde działanie człowieka wykorzystuje statystykę. Człowiek jadąc ma Karaiby raczej weźmie strój kąpielowy niż zimowa kurtkę, bo statystyki pokazują, że tam temperatury rzadko poniżej zera spadają. Pewnie nawet i zwierzęta stosują statystykę. Lew nie zaatakuje słonia, bo ze statystyki wie, że przeważnie ze słoniem przegrywa, natomiast może próbować swoich sił z antylopą.
Stastystyk nie zawsze mozna sie wspierac. W historii militarnej np., az roi sie od przykladów wojsk liczebnie slabszych, które w pokazowy sposób zozgromily przeciwnika. Ze wspomne tylko Kircholm 1605, gdzie Jan Karol Chodkiewicz pokonal 7-krotnie silniejszych(piechota) szwedów.
Mam znajomego, który pracuje dla jednego z domów maklerskich operujacego na WGPW i nieraz mi mówil, ze na statystyki patrza oni z przymruzeniem oka, poniewaz jest za duzo zmiennych. _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
Statystyka w szachach jest używana, ale każdy sam sobie dobiera zbiór danych. Dla przykładu jakiś konkretny debiut statystycznie jest zły, ale może on być jednocześnie najsilniejszym i skutecznym w rękach jednej, konkretnej osoby - znawcy wariantu
Kiedyś syn za moją namową zrobił statystykę swojego repertuaru. Ona pokazała mu systemy debiutowe w których sobie nie radzi, nie powiedziała mu jednak co robi źle. Pokazała jedynie nad czym musi popracować, aby lepiej zrozumieć "te najlepsze" ruchy które wykonywał. Tak więc ważniejsze jest znać celowość posunięcia, a nie suchą liczbę, że po nim, to ktoś tam wygrywa 80% partii.
Przy takim podejściu to każde działanie człowieka wykorzystuje statystykę. (...)
Dokładnie o to mi chodziło. Szachy nie są grą statystyczną, a jedynie używamy jej, aby czasem się wspomagać. Pomijam już kwestie uwielbienia wszelkich zestawień i analiz statystycznych, których jestem fanem
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 3:54 pm Temat postu:
tpp napisał:
Dlatego jak już pisałem należy określić definicję.
tpp napisał:
należy zdefiniować pojęcie gra statystyczna abyśmy mówili jednym językiem
Odsylam:
1.DeGroot M. H.: Optymalne decyzje statystyczne. PWN Warszawa 1981.
2.Krzyśko M.: Statystyka matematyczna. Wydawnictwo UAM, Poznań 1996.
3.Pomiar statystyczny. red. W. Ostasiewicz. Wyd. AE Wrocław 2003.
Na poczatek to ja bym polecal przebrnac przez to, zrobic zadania e potem dyskutowac panowie. To byla nasza baza na egzamin. _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
Te źródła nie rozwiązują kłopotu odnośnie definicji. Ale jeżeli masz inne zdanie, to podaj czym charakteryzuje się (czym jest) gra statystyczna.
Bardziej odpowiednie źródło to
Jerzy Greń, Gry statystyczne i ich zastosowanie, PWE, Warszawa, 1972 _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach