Wygrać duże pieniądze to wiele ryzyko. Nie wiem czy Państwo słyszeliście o mafii, która prześladuje zwycięzców wysokich nagród. Podobno ludzie zmieniają miejsce zamieszkania, kupuja fikcyjne mieszkania, zmieniają nazwiska. Dziwne jest, że tylko jeden bank wypłaca duże wygrane.
Wygrać duże pieniądze to wiele ryzyko. Nie wiem czy Państwo słyszeliście o mafii, która prześladuje zwycięzców wysokich nagród. Podobno ludzie zmieniają miejsce zamieszkania, kupuja fikcyjne mieszkania, zmieniają nazwiska. Dziwne jest, że tylko jeden bank wypłaca duże wygrane.
Wydaje mi się to trochę naciągane. Nawet te kilka baniek, to nic specjalnego. Jest przecież mnóstwo ludzi, którzy dysponują taką kasą i z ochrony nie korzystają.
Faktem jednak jest, że niektórym zwyczajnie odbija. Zaczyna się od tego, że raptem masz mnóstwo znajomych, także rodzina sobie o tobie przypomina. Dostrzegasz to i stajesz się podejrzliwy. W efekcie można nawet dostrzec złe intencje osób z którymi zawsze się przyjaźniliśmy. Myśli sobie taki, że oni wcześniej byli z nami bezinteresownie, a teraz to na pewno chce nas wykorzystać...
Kilka lat temu miałem przyjemność poznać osobiście człowieka, który wygrał szóstkę. Jego życie się nie zmieniło. Pracował i pracuje w ZCH Police, mieszkał i mieszka w tym samym mieszkaniu na osiedlu w Policach. Za wygraną wyremontował mieszkanie, kupił mieszkania dla swoich dzieci i dał im jakieś zaskórniaki. I tak wielkie pieniądze się rozeszły!
Czytam sobie dyskusję waszmościów i ze śmiechu tarzam się po podłoże. Widzę, że żyjemy jednak w większym zaścianku niż mogło się wydawać. Jak ten kraj ma dojść do czegoś więcej, gdy nawet pieniądze z loterii są traktowane jako jakaś wielka tajemnica, która de facto przynosi kłopoty? Racja, lepiej od siebie odsuwać kapitał, bo jeszcze ktoś (państwo, mafia, sąsiedzi) przyjdzie i zabierze...
Pomijam tu już gdybanie " co by było, gdybym wygrał". bo niektórzy nie mogą żyć bez dowartościowania swojego ego, a prawda jest taka, że póki nie wygrają, to ich opinia to zwykła spekulacja bez żadnego pokrycia. Ale już oskarżanie grających o głupotę to dno. Póki nie łamią prawa, mogą całą kasę przepuścić na kupony, wara od tego. Kolega Libia ma niezłe zapędy, by innym życie poprawiać, na szczęście jego wpływ ogranicza się do tego forum. Doszukiwanie się spisków, układów i spółdzielni to zrzucanie swojej indolencji na czynniki zewnętrzne. Może kolega poczuje się lepiej, ale prawdy nie zmieni. To nie grający są upośledzeni, tylko osobniki bez elementarnej wiedzy o pieniądzu. A tutaj czuć to na kilometr...
Lotto to zwykła gra losowa tylko popularna. Jest w Polsce i na świecie masa podobnych, a ludzie traktują to najczęściej jako dobrą zabawę, a wręcz sposób na spędzenie wieczorów. I co - upośledzeni? Z wygranymi też nie jest tak prosto. Bank (tak, jeden, obsługujący Totalizator Sportowy. Co Barabasz taki zdziwiony, sam korzysta z usług pięciu?) nigdy nie wypłaca głównej całości od razu i w dodatku w jednej transzy. Opcje są dwie - albo wypłacana jest duża suma (ale żadna blisko wysokości głównej nagrody) w jednej transzy i cześć, albo cała suma rozkładana jest na raty. Łatwo policzyć która opcja i kiedy jest korzystniejsza, co jednak przekracza możliwości większości. W tym miejscu należałoby postulować wprowadzenie do szkół nie szachów, ale elementów prostej ekonomii.
Do książek LibiaTV, do książek. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Pią Gru 04, 2009 9:59 am Temat postu:
Marcinos napisał:
Czytam sobie dyskusję waszmościów i ze śmiechu tarzam się po podłoże. Widzę, że żyjemy jednak w większym zaścianku niż mogło się wydawać. Jak ten kraj ma dojść do czegoś więcej, gdy nawet pieniądze z loterii są traktowane jako jakaś wielka tajemnica, która de facto przynosi kłopoty? Racja, lepiej od siebie odsuwać kapitał, bo jeszcze ktoś (państwo, mafia, sąsiedzi) przyjdzie i zabierze...
Wygląda na to, że nie zrozumiałeś esencji dyskusji. Nie ukrywajmy, że każdy z nas w głębi ducha chciałby wygrać duże pieniądze, jednak dlaczego nazywasz zaściankiem osóby, które rozmawiają o ujemnych skutkach takiej wygranej. Cóż w tym dziwnego...?
Marcinos napisał:
Doszukiwanie się spisków, układów i spółdzielni to zrzucanie swojej indolencji na czynniki zewnętrzne. Może kolega poczuje się lepiej, ale prawdy nie zmieni. To nie grający są upośledzeni, tylko osobniki bez elementarnej wiedzy o pieniądzu. A tutaj czuć to na kilometr...
Nie trzeba być ekonomistą żeby zauważyć w totalizatorze sportowym pewne oznaki i symptomy krętactwa. Nikt nie wspomniał o tym np. że osoby związane z firmą lotto i losowaniem nie mają prawa puszczać żadnych kuponów. Dlaczego na 2h przed każdym losowaniem w sali losowań kamery są wyłączane i nikt oprócz zarządu nie ma prawa tam wejść?
Nie moge jednak powiedzieć, że każdego dnia omijam totka szerokim łukiem bo tak nie jest. Zdarza mi sie puścić kupon w mini lotto (wygrana mniejsza niż w dużym lotku ale szanse na nią zdecydowanie wzrastają) oraz dużego lotka, ale tylko w przypadku wysokiej kumulacji.
Bank (tak, jeden, obsługujący Totalizator Sportowy. Co Barabasz taki zdziwiony, sam korzysta z usług pięciu?) nigdy nie wypłaca głównej całości od razu i w dodatku w jednej transzy. Opcje są dwie - albo wypłacana jest duża suma (ale żadna blisko wysokości głównej nagrody) w jednej transzy i cześć, albo cała suma rozkładana jest na raty.
Znasz to z opowiadań? Dotyczy to Polski?
W Polsce jest zryczałtowany podatek od wygranych wynoszący 10% i nie ma znaczenia czy rozłożysz to na raty czy bierzesz w całości.
Oczywiście nikt nie musi brać do ręki gotówki i chodzić po ulicy z reklamówką pełną pieniędzy, od tego są operacje bezgotówkowe.
Nie wiem czy mafia prześladuje wygranych, natomiast słyszałem, że można wygrany kupon korzystnie sprzedać osobie, która ma problem z dokumentowaniem swoich przychodów. Oczywiście wtedy my się narażamy na dociekliwość skarbówki.
Wygląda na to, że nie zrozumiałeś esencji dyskusji. Nie ukrywajmy, że każdy z nas w głębi ducha chciałby wygrać duże pieniądze, jednak dlaczego nazywasz zaściankiem osóby, które rozmawiają o ujemnych skutkach takiej wygranej. Cóż w tym dziwnego...?
Nie nazywam zaściankiem dlatego, że ktoś rozmawia, tylko z powodu używanych argumentów. Pozwól, że Ci zacytuję:
Cytat:
Dlaczego nikt nie wspomniał,że lotto to firma łamiąca wszelkie prawa konstytucyjne.Nie tylko pobiera podatek od upośledzenia,co jest złamaniem konstytucji,ale też co gorsze opiera się na klienteli prawie wyłącznie wysoko upośledzonej,wykorzystując jej ułomność w celach materialnych,co już jest poważnym przestępstwem.
Cytat:
.Dajmy *** ładne cyferki a ostatni grosz wsadzą nam do kielni.Przecież zaślepieni *** no i upośledzeni nie zauważą,że wysłali większość możliwych kombinacji a my i tak wybierzemy tę najkorzystniejszą dla siebie.
Chyba nie nazwiesz tego rzeczową dyskusją? "Łamiąca prawo konstytucyjne", niezły potworek.
Cytat:
Nie trzeba być ekonomistą żeby zauważyć w totalizatorze sportowym pewne oznaki i symptomy krętactwa. Nikt nie wspomniał o tym np. że osoby związane z firmą lotto i losowaniem nie mają prawa puszczać żadnych kuponów. Dlaczego na 2h przed każdym losowaniem w sali losowań kamery są wyłączane i nikt oprócz zarządu nie ma prawa tam wejść?
Nie rozumiem, dlaczego to krętactwo. A kto miałby tam wchodzić, każdy zainteresowany? A przepis dotyczący pracowników lotto jest słuszny o tyle, że gdyby przypadkiem któryś wygrał, zaraz by jakiś "Fakt" siadł na człowieku dowodząc, że to dzięki dostępowi do maszyny.
Cytat:
W Polsce jest zryczałtowany podatek od wygranych wynoszący 10% i nie ma znaczenia czy rozłożysz to na raty czy bierzesz w całości.
Gratuluję znajomości prawa podatkowego ale co to ma wspólnego ze sposobem wypłacenia nagrody? _________________ 1916 elo, gram na 1616.
W USA jest zasada taka, że przy wypłacie wygranej w całości potrącają około 40% podatku, a przy rozłożeniu tego na wiele lat podatek jest dużo mniejszy.
Jeśli chodzi o Polskę, to kieruję się informacjami umieszczonymi na stronie Lotto, gdzie piszą:
Cytat:
Wygrana
Wypłata wygranych:
* w kolekturach – wypłacane są wygrane, w których łączna suma wypłat z jednego kuponu nie przekracza 2000 złotych. Wypłatę można zrealizować w dowolnej kolekturze na terenie kraju.
* w oddziałach – wypłacane są wygrane, w których łączna suma wypłat z jednego kuponu przekracza 2000 złotych. Wypłatę można zrealizować w każdym z 17 oddziałów Totalizatora Sportowego.
(...)
Odbiór wygranej.
Po odbiór wygranej można się zgłosić już następnego dnia po losowaniu, w którym stwierdzono wygraną, z wyłączeniem dni wolnych od pracy. Wygrane wypłacane są w dowolnej formie, zgodnie z życzeniem odbierającego wygraną. Totalizator Sportowy może, na życzenie grającego, wystawić imienne zaświadczenie o uzyskanej przez niego wygranej.
Nie wiem więc, skąd masz informacje o dzieleniu wypłaty na części.
Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Pią Gru 04, 2009 2:50 pm Temat postu:
Marcinos napisał:
Cytat:
Wygląda na to, że nie zrozumiałeś esencji dyskusji. Nie ukrywajmy, że każdy z nas w głębi ducha chciałby wygrać duże pieniądze, jednak dlaczego nazywasz zaściankiem osóby, które rozmawiają o ujemnych skutkach takiej wygranej. Cóż w tym dziwnego...?
Nie nazywam zaściankiem dlatego, że ktoś rozmawia, tylko z powodu używanych argumentów. Pozwól, że Ci zacytuję:
Cytat:
Dlaczego nikt nie wspomniał,że lotto to firma łamiąca wszelkie prawa konstytucyjne.Nie tylko pobiera podatek od upośledzenia,co jest złamaniem konstytucji,ale też co gorsze opiera się na klienteli prawie wyłącznie wysoko upośledzonej,wykorzystując jej ułomność w celach materialnych,co już jest poważnym przestępstwem.
Cytat:
.Dajmy *** ładne cyferki a ostatni grosz wsadzą nam do kielni.Przecież zaślepieni *** no i upośledzeni nie zauważą,że wysłali większość możliwych kombinacji a my i tak wybierzemy tę najkorzystniejszą dla siebie.
Chyba nie nazwiesz tego rzeczową dyskusją? "Łamiąca prawo konstytucyjne", niezły potworek.
Chodziło mi o to, że odniosłeś sie szyderczo do innych uczestników dyskusji tj. chess amatora, acidity, barabasza i wrzuciłeś ich do jednego worka z LibiaTv.
Marcinos napisał:
Cytat:
Nie trzeba być ekonomistą żeby zauważyć w totalizatorze sportowym pewne oznaki i symptomy krętactwa. Nikt nie wspomniał o tym np. że osoby związane z firmą lotto i losowaniem nie mają prawa puszczać żadnych kuponów. Dlaczego na 2h przed każdym losowaniem w sali losowań kamery są wyłączane i nikt oprócz zarządu nie ma prawa tam wejść?
Nie rozumiem, dlaczego to krętactwo. A kto miałby tam wchodzić, każdy zainteresowany? A przepis dotyczący pracowników lotto jest słuszny o tyle, że gdyby przypadkiem któryś wygrał, zaraz by jakiś "Fakt" siadł na człowieku dowodząc, że to dzięki dostępowi do maszyny.
Czy naprawde uważasz, że firma lotto przejmowałaby sie jakimś brukowcem? Że naprawde o to chodzi? Dla mnie jest to wyraźny znak, żę mechanizmy losowania nie są do końca uczciwe, a osoby wtajemniczone w procedure mogłyby to wykorzystać.
To samo tyczy sie zamykania sali przed losowaniem. Co lotto chce ukryć przed ludzmi?
Słyszałem, że kiedyś miała miejsce skandaliczna sytuacja podczas losowania. To były jeszcze czasy gdy kulki losowała na antenie mała dziewczynka. Wylosowała 5 kulek i została ostatnia. W pewnym momencie powiedziała do prowadzącego: "ale tych ciepłych już nie ma..."
Gdyby dostęp miał każdy, to byłyby głosy, że łatwo można jakiś przekręt zrobić, bo nikt nie pilnuje. Gdy ogranicza się dostęp, to źle, bo na pewno coś przed ludźmi ukrywają. Pozwolić pracownikom grać bez ograniczeń, to wyjdzie, że mają możliwości, więc kantują, nie pozwolić, to znaczy, że boją się oszustw wewnątrz firmy, bo są słabe zabezpieczenia.
Nie ma to jak spiskowa teoria dziejów, można znaleźć uzasadnienie dla dowolnego idiotyzmu.
Słyszałem, że kiedyś miała miejsce skandaliczna sytuacja podczas losowania. To były jeszcze czasy gdy kulki losowała na antenie mała dziewczynka. Wylosowała 5 kulek i została ostatnia. W pewnym momencie powiedziała do prowadzącego: "ale tych ciepłych już nie ma..."
Gdybyś miał więcej lat i oglądał w telewizji losowanie totolotka przez dziewczynkę, to wiedziałbyś, że to totalna bzdura.
Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Pią Gru 04, 2009 3:54 pm Temat postu:
tomcat napisał:
Gdyby dostęp miał każdy, to byłyby głosy, że łatwo można jakiś przekręt zrobić, bo nikt nie pilnuje. Gdy ogranicza się dostęp, to źle, bo na pewno coś przed ludźmi ukrywają. Pozwolić pracownikom grać bez ograniczeń, to wyjdzie, że mają możliwości, więc kantują, nie pozwolić, to znaczy, że boją się oszustw wewnątrz firmy, bo są słabe zabezpieczenia.
Nie ma to jak spiskowa teoria dziejów, można znaleźć uzasadnienie dla dowolnego idiotyzmu.
Nie tworze spiskowej teorii tylko wypowiadam swoją subiektywną opinie na temat totalizatora. Dla mnie śmierdzi on na kilometr przekrętem, a argumenty dlaczego tak sądze podałem wyżej. Swoich racji nie jestem w stanie udowodnić, jednak może pobudzą one czytających temat do pewnej refleksji. Skoro jednak nie należysz do osób refleksyjnych to ok. Toleruje ludzi z klepkami na oczach.
tomcat napisał:
Gdybyś miał więcej lat i oglądał w telewizji losowanie totolotka przez dziewczynkę, to wiedziałbyś, że to totalna bzdura.
Słowo "słyszałem" pozwala zapewne większości zrozumieć moją wypowiedz w odpowiednim kontekście i nie uznawać jej za pewnik. Natomiast lat mam na tyle dużo by panować nad swoim ignoranctwem i nie określać z góry każdej usłyszanej historii, opowieści, czy też anegdoty bzdurą.
Słyszałem, że kiedyś miała miejsce skandaliczna sytuacja podczas losowania. To były jeszcze czasy gdy kulki losowała na antenie mała dziewczynka. Wylosowała 5 kulek i została ostatnia. W pewnym momencie powiedziała do prowadzącego: "ale tych ciepłych już nie ma..."
Z moich wspomnień wypełzają nikłe przebłyski, że dotyczy wspomniana opowieść Karolinki - Śląskiej Gry Liczbowej
GutsMuths napisał:
tomcat napisał:
Gdybyś miał więcej lat i oglądał w telewizji losowanie totolotka przez dziewczynkę, to wiedziałbyś, że to totalna bzdura.
Słowo "słyszałem" pozwala zapewne większości zrozumieć moją wypowiedz w odpowiednim kontekście i nie uznawać jej za pewnik. Natomiast lat mam na tyle dużo by panować nad swoim ignoranctwem i nie określać z góry każdej usłyszanej historii, opowieści, czy też anegdoty bzdurą.
Tak szerzy się plotka gdy rozpowiada się zasłyszane wiadomości. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Ostatnio zmieniony przez tpp dnia Pią Gru 04, 2009 9:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie przynajmniej jedno jest (najbardziej) niezrozumiale: DLACZEGO pozwalac losowi na to, aby przyniosl nam wielkie pieniadze, skoro nie beda one EFEKTEM naszej pracy (chyba, ze ktos puszczanie toto-lotka nazywa praca, wtedy no problem). Osobiscie duzo bardziej bylbym zadowolony gdybym w 2-3 lata WLASNA praca zgromadzil pieniadze na mieszkanie (chociazby 1/2 wartosci) anizeli gdybym mial wygrac 100x wieksze pieniadze dzieki "losowi zycia". Naleze do ludzi, ktorzy chca SAMODZIELNIE kontrolowac i zarzadzac wlasnym zyciem. Jesli ktos nie ma co robic i lubi sobie puszczac totka w nadzieji, ze i tak nie wygra, to w takim ukladzie - jego wygrana jest zrozumiala dla mnie. Jednak ludzie, ktorzy wrecz "cierpia", gdy nie wygraja (w dluzszym okresie czasu wiekszej kasy), to dla mnie raczej porazka _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach