Wysłany: Sro Lis 25, 2009 12:05 pm Temat postu: Francuski oszust!
Dziś mogę dziękowac Bogu, że zamiast stworzenia mnie piłkarzem jestem szachista. Odległe czasy kiedy grał Diego Maradona są dla mnie czasami odległymi i w mojej pamięci występują jako historia piłki noznej, która jest co jakiś czas wyciagana na światło dzienne.
Gdy przeczytałem jeden z art. w dzienniku "Sport" podniosło mi się znacznie ciśnienie. Nie mam litosci dla oszustów i meneli szachowych, którzy ze wzgledu na wychowanie w rodzinnym domu nie zostali nauczeni gry "fair play" (tak, nalezy pisac te słowa w cudzysłowiu, bo praktycznie są słowami bez pokrycia) i nie wiedzą co to sportowe zachowanie.
Swojego czasu będąc na turnieju szachowym w Węgierskiej Górce zapomniałem wyłączyć telefonu - jak na złość zadzwonił mi podczas parti. Być może nikt nie wiedział komu dzwoni ów telefon, albo wszyscy wokoło mnie wiedzieli tylko nie chcieli zareagować, czekajać na moja reakcję. Oczywiście poinformowałem mojego rywala o zaistniałym zajściu (a należy dodać, że tel. kom. nieodebrałem), mój przeciwnik jakby nic się nie stało powiedział mi abym grał dalej - "nic się nie stało, gramy." A stało się! O całym incydencie nie poinformowałem sędziego, lecz od tego mometu grałem już ze stratą lekkiej figury (taka ślepota szachowa we mnie wstapiła. Nie chcę robić z siebie aniołka, który celowo poddał rywalowi figure, lecz pewne rzeczy są nieuniknione). Poziom gry zarówno mój jak i mojego przeciwnika jest podobny, chodź wówczas grałem z wielką formą. Wcześniejsza wygrana z wysoko postawionym zawodnikiem prysneła jak bańka mydlana. Na zakończenie dodam, że partię tą przegrałem i przegrać musiałem.
Dziś czytam w/w gazete "Sport" - wytłuszczonym nadrukiem: "Nic się nie stało. Thierry Henry celowo zagrał piłke ręką przed golem zapewniającym jego drużynie awansu do finałów. Uważa, że winę za tę sytuację ponosi sędzia, bo jest gapą. Kapitana w pełni popierają koledzy."
Inny cytat: "On się przyznał! Thierry Henry to były mistrz i aktualny wicemistrz świata, były mistrz Europy. Kapitan reprezentacji Francji. - Tak, zagrałem ręka, ale ja nie jestem sędzią - oświadczył po meczu."
A ten to juz wszystko wyjaśnia: "Jest skandal, ale szybko ucichnie. Francja jest wielka, Francja się liczy. Krzywdę nie wolno jej zrobić. Krzywdy nie wolno jej zrobic. Irlandczycy moga czuc się oszukani, świat może Francję potępić. Tym gorzej dla Irlandii i świata."
Jak ja się cieszę, że jestem szachista i FIDE to nie FIFA. Panowie, to oczustwo powinno byc przypominane i nie może zostac zapomniane. Francja jest benkartem Europy i to nawet historia może udowodnić, ten kraj nie powinien istnieć. Francuzi budują historię właśnie w takim przekonaniu. Może teraz stwierdzam ogólnikowo, ale tam gdzie gra Thierry Henry tak są oszuści, którzy chodźby grali fenomenalnie, opiewaja sie wielkimi zwyciestwami są po prostu oszustami. Teraz zawsze kiedy będzie grał ten benkart sędzia powinien bacznie go obserwować. A mało tego moja nadgorliwośc mówi mi, aby zawsze był dodatkowy sędzia, który będzie jego cieniem.
Później okazuje się, że FIFA nie może zareagować, bo podjęte decyzje przez sędziego są nie da się cofnąć. A od czego są wyjątki? I co to jest precedens? I ostatnie pytanie, ile FIFA otrzymała pieniędzy aby podtrzymać taka decyzję i współcieszyć się z oszustwa? _________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer
To... nie jego wina. Wyobraź sobie, co też musi się dziać w jego głowie, gdy próbuje zrozumieć "czego oni się czepiają"? To jest tragiczne, ale on po prostu nie rozumie pojęcia niesportowe zachowanie. Nam kibicom jest łatwiej, bo uczyliśmy się na obserwacjach, które następnie poddawaliśmy ocenom. W wielkim sporcie natomiast, uczy się jak oszukać sędziego, jak sfaulować, aby on nie widział, gdzie najlepiej kopać przeciwnika, a jednocześnie zakazuje poddawać zdarzenie ocenie. Po latach, a uczą tego od najmłodszych, mózgi tych ludzi są tak skrzywione, że nie są już w stanie nawet myśleć, że coś było złe.
I możesz być pewny, że rywale zachowaliby się tak samo, bo w dzisiejszym sporcie zwycięstwo jest ponad wszystko.
Chodziłem do klasy w podstawówce z chłopaczkiem, który został piłkarzem. Swojego czasu był jednym z najlepszych obrońców w II lidze (obecnie byłaby to I liga), a później grał w Niemczech. Opowiadał, że m.in. uczyli go, że jak ktoś go ciągnie za koszulkę to ma się przewróć, ale przy okazji starać się zahaczyć rywala. Gdy wiedzieli, że ktoś ma jakieś problemy z mięśniami czy stłuczenia, to już w założeniach przed meczowych trener tłumaczył, żeby podkopywać w to miejsce, to w końcu gość wysiądzie. On sam zbierał bardzo dużo kartek, głównie wtedy gdy jego przewodnim zadaniem było wykluczyć gościa z gry. Przy tym wszystkim, takie rzeczy jak nabieganie przeciwnikowi na nogę, aby wymusić faul, to pikuś. Tłumaczenie? Dla niego sprawa była prosta, albo ja jego, albo on mnie.
Podaję trzy linki z oszustwem niby "wielkiego piłkarza". Diego Maradona po meczu gryby mógł to by pogratulował francuzowi. W tym momencie nalezy dodać, iż 29.11.2009 r. odbywaja się w Hiszpanii Gran Derbi, pojedynek ten zawsze przyciąga wielu fanów piłki nożnej. Na swoim stadionie FC Barcelona podejmowac będzie Real Madryt. Ja juz boje się o wynik tego meczu jeśli Thierry Henry będzie brał w nim udział.
W ogóle dla mnie ten piłkarz jest już stracony. Obawiam się, iż poza takimi zagraniami tak jak kolega acidity wspomniał: celowy faul na piłkarzu, tak aby wyeliminowac rywala z gry. Pomaganie sobie rękoma, jak i symulowanie faulu przez tego piłkaża i tu powiem jego słowa: "jest to normalne", a jak normalne, to podczas Wielkich Derbów Europy będzie tak grał (jak zawsze).
Chciałbym aby naukowcy zbadali Thierry'ego, bo nie wiem czy to nie przez to, że jest czarny, czy też głupi? Należy jednak wyjaśnić tą sprawę ponieważ Diego też nie jest biały i możliwe, iż jest to uwarunkowane pewnymi genami, które posiadaja osoby innego koloru skóry niz biały. _________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 8:35 pm Temat postu:
guti napisał:
Chciałbym aby naukowcy zbadali Thierry'ego, bo nie wiem czy to nie przez to, że jest czarny
Nie guti, to na pewno nie to. Ty przecież jesteś biały a pierdolisz jak potłuczony. Więc można to potraktować jako pośredni dowód że kolor nie wpływa znacząco na głupotę. _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
Nie guti, to na pewno nie to. Ty przecież jesteś biały a pierdolisz jak potłuczony. Więc można to potraktować jako pośredni dowód że kolor nie wpływa znacząco na głupotę.
Widzę, że kolega brainw0rker popiera oszustwa i oszustów (a to określenie jest bardzo łagodne), ponieważ nie broni się takich piłkarzy. Pytaniem retorycznym z mojej strony będzie, czy postępowanie kolegi ma przełożenie na szachy? _________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 9:10 pm Temat postu: Re: Francuski oszust!
guti napisał:
przeczytałem jeden z art. w dzienniku "Sport"
Jaki dziennik "Sport" kolega czyta: katalonski czy polski _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
_________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer
A kolega rafan czyta dziennik "Marca", czy "El Mundo"? _________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer
To jak juz idziemy po tej linii oporu, to nalezy zaznaczyc, ze "na szczescie" w szachach oszustwa i oszusci sie nie zdarzaja! . Zwykle oszusci to osoby, ktore SAMODZIELNIE wlasna praca i wysilkiem nie sa w stanie (i/lub nie chca!) dojsc do wysokiego poziomu. Dlatego wspomagaja sie dodatkowymi rzeczami. A w dzisiejszych czasach (nie tylko szachowych czy pilkarskich) liczy sie przede wszystkim zwyciestwo. Czasy, gdy liczylo sie zwyciestwo TYLKO pod warunkiem tzw. fair play chyba minely juz dawno (pytanie czy bezpowrotnie!? ).
PS. Rasizm to opieranie sie na kolorze skory i wyciaganie krolikow z kapelusza i deprecjonowanie danej rasy _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 10:36 pm Temat postu:
guti napisał:
Widzę, że kolega brainw0rker popiera oszustwa i oszustów (a to określenie jest bardzo łagodne), ponieważ nie broni się takich piłkarzy.
Źle widzisz. Nie popieram oszustwa ale też tego typu oszustwa mnie w piłce nożnej nie bulwersują. Dlaczego miałyby? Są prostą konsekwencją systemu sędziowania jaki w tym sporcie panuje, systemu bezprecedensowo idiotycznego i wręcz prowokującego takie nadużycia. Co więcej, nawet najbardziej kuriozalne sytuacje jakie rodzi nie skłaniają działaczy do jego zmiany. Przez wzgląd na tradycję głównie. Może i jest czego bronić, bo gdyby nie owa tradycja kretyństwa przepisów, trzeba by się pukać w głowę przy co drugiej akcji. Ot, czasem zdarzy się coś wysoce spektakularnego jak ta sytuacja z Henry, ale przyznasz że jest ona spektakularna i podnieca Cię nie z powodu tego co się stało, ale z powodu konsekwencji jakie niesie. Nikt by na oszustwo nie zwrócił uwagi gdyby Irlandia prowadziła 2:0 i awansowała mimo tego wałka z ręką i straconego gola. Bo tak wszyscy do skurwysyństwa przywykli że uważają je za element tej gry. Ale jak kurewstwo pociąga za sobą duże konsekwencje to nagle płacz. Nie żeby miało być przez to bardziej kurewskie samo w sobie, jest jakie jest. Tylko nagle się ludziom przypomina o fair play i o ile ten sport byłby bardziej sportem gdyby rządziły w nim normalne przepisy. Ale na co dzień mogą być, nie?
I do tego banda idiotów która tym burdelem zarządza jeszcze ten chory stan uświęca. Co by się nie wydarzyło - decyzja sędziego jest ostateczna i niemożliwa do zmienienia. Meczu powtórzyć nie można, bo inaczej co drugi musiałby być powtarzany. Korzystać z powtórek sędzia nie może z zasady, bo w rozgrywkach niższych klas nimi nie dysponuje. Zwiększyć liczby sędziów na boisku nie da rady bo cholera wie co, pewnie za drogo by wychodziło znów w mniej prestiżowych rozgrywkach, a równość musi być.
Myślę że skoro systemu sędziowania zreformować się nie da, to można próbować reformować piłkarzy. To można zrobić bardzo prosto. Skoro można dyskwalifikować za doping, bo to forma oszustwa, można by i za oszustwa w czasie gry. Na początek można by zacząć od oszustw skutkujących zdobyciem bramki. Np roczna dyskwalifikacja. Gdyby był taki prosty przepis sam byś guti był zdziwiony jak szybko Henry zapierdalałby do sędziego przyznać się do "odruchowego" zagrania ręką i przepraszać za to. Bo rok w domu w jego wypadku to utracone miliony. A nie mam wątpliwości że mają dla niego większą wartość niż impreza, w której nie mógłby zresztą brać udziału.
Takie to proste, więc dlaczego takiego przepisu nie ma? No cóż, to sport w którym oszukiwania uczy się od juniorka. I oszustwa bez konsekwencji widzimy oglądając już pierwszy mecz w życiu. Małe, ale zawsze. Wszyscy się przyzwyczaili, więc największe nawet wałki nie skłaniają do refleksji. Niektóre nawet kreują bohaterów narodowych i zyskują piękne i romantyczne nazwy, jak np ręka Boga. To sport, w którym przekraczanie przepisów jest elementem gry, częścią strategii, jak np cudowne pojęcie faul taktyczny. Po przełożeniu tego na realia innego sportu, niech będą to szachy, wyglądałoby to mniej więcej tak że zdejmujesz przeciwnikowi wieżę kiedy się na chwilę odwrócił. Zauważy od razu i zgłosi sędziemu - dostajesz 2 minuty kary na zegarze. Nie kapnie się od razu i wykona swój ruch - masz przewagę. I żadne protesty nie pomogą, widzieli nieprzepisowe zagranie kibice ale to nie ma znaczenia, można by to zweryfikować zapisem gry ale przepisy nie pozwalają na to sędziemu, przyznajesz po partii że ściągnąłeś wieże ale wynik już jest ostateczny i się go zmienić nie da, i konsekwencji dyscyplinarnych też wyciągnąć nie można. A odwracania uwagi przeciwnika i niezauważalnego ściągania wież uczy się juniorów na kółkach szachowych - bo to element gry. Tak wyglądałyby szachy gdyby dopasować je do logiki "sportu" zwanego piłką nożną.
PS I nie ma guti znaczenia, czy w takie szachy graliby biali czy czarni _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
Wysłany: Sro Lis 25, 2009 10:42 pm Temat postu: Re: Francuski oszust!
Nie wierzę w to co widzę w postach Gutiego. Z tym o kolorze skóry Henry'ego to już zupełne przegięcie, nie wiem czy nie powinno zostać poddane edytowaniu...
Nie chcę znowu przenosić tego tematu na teren wzajemnej antypatii kibiców Barcelony i Realu (co zresztą Guti już uczynił, brak podstawowych przejawów dojrzałości dorosłego człowieka, przynajmniej wiadomo co go w Henrym boli) ale muszę wspomnieć, że gdyby była to którakolwiek z nowych gwiazdeczek Realu Madryt, guti nie pisnąłby słowem o całej sytuacji, wręcz przeciwnie, wstawiałby się za piłkarzem.
Odnośnie przytoczonej przez Ciebie sytuacji z turnieju szachowego, oraz tego co teraz wypomina się Henry'emu: Przecież wcale nie poszedłeś do sędziego się przyznać, przyznałeś się przeciwnikowi, Henry też to zrobił, nigdy nie ukrywał że zagrał ręką. A w myśl tego co się słyszy, jakoby Henry powinien podejść do sędziego i się przyznać, Twój przykład nie jest trafiony.
Henry popełnił przewinienie, będąc świadomym możliwych konsekwencji, gdyby sędzia to widział dostałby od razu czerwień, a na powtórkach nie widać żeby przed zagraniem oglądał się gdzie jest sędzia żeby tylko go perfidnie oszukać.
Całe okoliczności zdarzenia(końcowe minuty, awans na włosku) tylko zachęcają do krytyki, a jestem ciekaw ilu ludzi krytykowałoby piłkarza, który w 80 min meczu, przy stanie 0-0 odbiera na środku boiska piłkę ciągnąc przeciwnika dyskretnie za koszulkę, z czego wychodzi kontra i pada gol. Sędzia nie zauważył, zagranie było z premedytacją, przesądziło o wyniku. Identycznie jak w meczu Francja-Irlandia. Ale oczywiście zabijmy Henry'ego bo on oszukał, ten ze środka boiska miał tylko szczęście...
Taka ostatnia dygresja. Jeśli uważasz że Henry jako piłkarz jest skończony (tak, oczywiście, tak samo jak nikt już nie szanuje Maradony czy Leo Messiego który zagrał niemal identycznie jak Diego) to powiem że z całą pewnością szybciej skończysz się na tym forum jako człowiek wypisując takie bzdurne i subiektywne oceny.
To kolejny cytat, owszem zdarzają się oszuści, którzy przewracają się sami w polu karnym i nikt o nich nie pamięta, ale takiemu piłkarzowi nie wypada. (Pewnie Francuzi by strzelili, albo w karnych wygrali). Gdyby się przyznał, panie sędzio zagrałem ręką, wychwalałby go cały świat, a tak to go będą potępiać. Maradona przyznał się po 19 latach, tu wszystko było widać na powtórkach, więc od razu Henry przyznał się.
N. Sarkozy napisał:
[...] ale najważniejsze, że cel został osiągnięty
No prezydent też pojechał z tymi słowami
Niestety, najpierw mafia bukmacherska, teraz Henry, piłka nożna to wspaniały sport, ale oszuści psują całe widowisko. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Jeśli chodzi o edytowanie mojego postu, to nie mam nic przeciw. Ja tam nie widzę rasizmu. I nazwę to normalnym określeniem. Henry... Jest czarny, lecz faktycznie gdyby był białego koloru skóry to bym nie napisał białas. brainw0rker mnie zacytował, ale zapomniał o końcowych słowach "czy też głupi?" - wolał napisac to póżniej w swojej wypowiedzi. Poza tym gdyby tak było to już w szkole podstawowej byłby tego przejaw, bo chodziłem do jednej klasy z osobą o czarnej karnacji skóry. Nasze relacje się nie zmieniły, no może poza tym, zę wyjechał zagranice. Pewne cytowania słów, a raczej wyjęcie z kontekstu powoduje zmianę obrazu tego co ktoś chce przekazać. Może ja nie jestem tak wyczulony na punkcie słówek rasistowskich, a inni podnoszą to już do tej rangi.
Kolejna sprawa... Real, a Barcelona. W zeszłym sezonie Barcelona wygrała lige. I dobrze, bo życzyłem tego im, a to ze względu na mojego znajomego, który kibicuje Barcelonie. Więc, nawet nie byłem przejęty tym, że wygrała Barcelona.
Tak jak kiedyś nieznana mi osoba napisała do mnie wiadomość w języku hiszpańskim: "Real świnia kłania się mistrzowi" Te słowa w j. hiszpańskim znajdziecie jak mówi E'to po tym jak Barca została mistrzem. Był to kibic Barcelony... Ale jak ja odpisałem mu wiadomość, w której krytykuję Barcelonę, to chłopina tak sie zdenerwował, że oskarżył mnie o to, że będąc kibicem Realu nie umiem szanować kibiców innych klubów. To jak to... Ja jestem tym złym? Hehe.
Teraz bardziej się tłumaczyłem. Zamiast pisać o tym zajsciu Thierryego to piszecie o moim zachowaniu. Może napiszecie, jak śmiałem w ogóle o tym wspominać?
Gosu stwierdził, że pisze takie bzdurne i subiektywne posty. Ludzi gdyby jutro lato podał się do dymisji to nik ty tego nie napisał, ani nie chciał skomentować?
brainw0rker pięknego posta napisał, nawet z tym swoim krwistym językiem (w kilku przypadkach).
I tak na koniec. Każdy ma prawo pisać swoje opinie. Dla innych to normalne i nie podniosą tego do rangi sensacji, nawet im wówvczas powieka nie drguie. A inny będą zaskoczeni i napiszą o tym tak jak Ja. Ale widać, hehe tylko acidity napisał, a jak dodać linki na yuotube to już i pojawia się temat rasizmu! Hahaha. A ten artykuł to chyba walne sobie w antyramę, bo trzeciego Diego bedziemy szukać za dwa pokolenia, a może i więcej.
Pozdrawiam. _________________ "Są dwa rodzaje ludzi, jedni są skłonni podporządkować się okolicznościom - ci grają w wista, drudzy pragną kontrolować okoliczności - ci grają w szachy!" Collins Mortimer
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Czw Lis 26, 2009 11:17 am Temat postu: Re: Francuski oszust!
guti napisał:
czytam w/w gazete "Sport" - wytłuszczonym nadrukiem: "Nic się nie stało. Thierry Henry celowo zagrał piłke ręką przed golem zapewniającym jego drużynie awansu do finałów. Uważa, że winę za tę sytuację ponosi sędzia, bo jest gapą. Kapitana w pełni popierają koledzy."
Inny cytat: "On się przyznał! Thierry Henry to były mistrz i aktualny wicemistrz świata, były mistrz Europy. Kapitan reprezentacji Francji. - Tak, zagrałem ręka, ale ja nie jestem sędzią - oświadczył po meczu."
A ten to juz wszystko wyjaśnia: "Jest skandal, ale szybko ucichnie. Francja jest wielka, Francja się liczy. Krzywdę nie wolno jej zrobić. Krzywdy nie wolno jej zrobic. Irlandczycy moga czuc się oszukani, świat może Francję potępić. Tym gorzej dla Irlandii i świata."
No cóz hmmm. Pod wzgledem historycznym mozna by rzecz, iz Francja byla dla Europy "prostytutka dziejów".Platini jest bardzo stronniczy. Nie chodzi mi tu tylko o sytuacje z meczu z Irlandia. Zreszta aby uzmyslowic sobie jak chory jest system-panowie szachisci!! Irlandia równierz sie zakwalifikowala po nielegalnym golu do tych barazy, wiec nie wiem o co chodzi. Platini chronil jak mogl Olimpique Mersella w meczach z Atletico de Madrid-nawez rzucanie nozy, petar i grozby radykalnych kibiców z Francjii nie pomogly.
Gosu napisał:
Nie wierzę w to co widzę w postach Gutiego. Z tym o kolorze skóry Henry'ego to już zupełne przegięcie, nie wiem czy nie powinno zostać poddane edytowaniu...
Istneja eksperymenty naukowe, które udowadniaja korelacje pomiedzy korolem skóry a IQ. Nie sa nto gigantyczne róznice, a wynoszace tylko kilka pnktów w skali Weschlera. Moze o to Gutiemu chodzilo...
Gosu napisał:
nie widać żeby przed zagraniem oglądał się gdzie jest sędzia żeby tylko go perfidnie oszukać.
Przypomial mi sie po przeczytaniu tych slow wywiad Fergussona, który tak to oto ijal: "Na treningach pol godziny trenujemy jak wykonywac faule aby sedzia sie nie zorientowal i kolejne pol godziny na to jak udawac faule tak aby sedzia sie nie zorientowal" Bez komentarza.
Gosu napisał:
Jeśli uważasz że Henry jako piłkarz jest skończony
Dla Gutiego: Ja uwazam ze Raul, Guti to sa skonczeni pilkarze:-) Taka mala prowokacja
brainw0rker napisał:
Bo tak wszyscy do skurwysyństwa przywykli że uważają je za element tej gry. Ale jak kurewstwo pociąga za sobą duże konsekwencje to nagle płacz. Nie żeby miało być przez to bardziej kurewskie samo w sobie, jest jakie jest. Tylko nagle się ludziom przypomina o fair play i o ile ten sport byłby bardziej sportem gdyby rządziły w nim normalne przepisy. Ale na co dzień mogą być, nie?
I do tego banda idiotów która tym burdelem zarządza jeszcze ten chory stan uświęca. Co by się nie wydarzyło - decyzja sędziego jest ostateczna i niemożliwa do zmienienia. Meczu powtórzyć nie można, bo inaczej co drugi musiałby być powtarzany. Korzystać z powtórek sędzia nie może z zasady, bo w rozgrywkach niższych klas nimi nie dysponuje. Zwiększyć liczby sędziów na boisku nie da rady bo cholera wie co, pewnie za drogo by wychodziło znów w mniej prestiżowych rozgrywkach, a równość musi być.
Popieram jak naibardziej brainw0kera
FIFA jest od wielu lat oskarzana o korupcje. Podejrzewa sie ja o posiadanie ok 70mln $ z zródel, których nie potrafi udokumentowac. Ja doszedlem do wniosku, ze sam mecz pilki nozenj to ostatni etap sprzedazy produktu, który ma dac zysk.
guti napisał:
W tym momencie nalezy dodać, iż 29.11.2009 r. odbywaja się w Hiszpanii Gran Derbi, pojedynek ten zawsze przyciąga wielu fanów piłki nożnej. Na swoim stadionie FC Barcelona podejmowac będzie Real Madryt. Ja juz boje się o wynik tego meczu jeśli Thierry Henry będzie brał w nim udział.
Niech sie oba kluby ciesza, ze nie sa tak "przesladowane" jak Osasuna. Real Madryt równierz ma ladna historie pel na czarnych kart z transfeem Alfredo Di stéfano na czele.
Mysle , ze nie klubu czy reprezentacji która by nigdy nie skorzystala z taki wypaczen sedziwskich. Tutaj dzial prawo silniejszego. Jak wygralismy to mniejsza o to ale jak to nas eliminuja to trzeba niebo i ziemie ruszyc!!
guti napisał:
W ogóle dla mnie ten piłkarz jest już stracony. Obawiam się, iż poza takimi zagraniami tak jak kolega acidity wspomniał: celowy faul na piłkarzu, tak aby wyeliminowac rywala z gry. Pomaganie sobie rękoma, jak i symulowanie faulu przez tego piłkaża i tu powiem jego słowa: "jest to normalne", a jak normalne, to podczas Wielkich Derbów Europy będzie tak grał (jak zawsze).
Powiem tak. Piejaca w w zacwyty prasa pro-pro-pro Madrycka jak dziennik "Marca", w przypadku gdy takie czy inne bledy sedziowski dawaly punkty RM w lidze nazywali to" najsprytniejszy w klasie", "glodny zwyciestwa RM" i takie tam bzdury, apotem przychodzi Alcorcon i 4:0.
guti napisał:
Później okazuje się, że FIFA nie może zareagować, bo podjęte decyzje przez sędziego są nie da się cofnąć. A od czego są wyjątki? I co to jest precedens? I ostatnie pytanie, ile FIFA otrzymała pieniędzy aby podtrzymać taka decyzję i współcieszyć się z oszustwa?
W dalekiej Australi wprowadzono takie oto rozwiazanie. Pilkarz przylapany na oszukiwaniu albo bedacy autorem brutalnych faulii-ma zakaz grania do miesiaca wlacznie+kara pieniezna. Moze im to zglowy wyjdzie. I co sie okazalo? Od nowego sezonu....drastycznie spadla liczna faulii-tych oszukiwanych. Niech to spróbuja wprowadzic w europie-zobaczycie jaki bedzie opór FIFA, UEFA...polowa skladu druzyn by pauzowala za wymuszanie faulii-na kary pieniedzne maja szmal.
Guti ja jestem bibicem F.C. Barcelona ma sie rozumiec i to od 1994roku i jestem jego lojalnym czlonkiem. I jako przykladowy "culé"-jestem tez zatwardzialym antymadridista:-) Ale tak na powaznie. Moja dziewczyna jest kibicem Realu Madryt!! Bylem na Bernabeu i zwiedzilem muzeum. Bylem takze na meczu. I to wszystko jako fanatyk F.C. Barcelona. Mam znajomych Hiszpanów, Argentynczyków, którzy bedac w Barcelonie nawet nie chcieli slyszec o tym aby zwiedzic "Camp Nou"
Poprawiłem formatowanie cytatów, dodałem autorów cytowanych treści i w niektórych przypadkach rozszerzyłem cytat aby nie zakłamywał oryginału.
tpp _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach