może dla ożywienia tematu pochwalę się swoimi przemyśleniami..
OBRONA BENONI - nie lubię układów pionów d6,c5, przy białych na d5,c4.. może to kwestia ogrania, ale nie chcę się skazywać na takie coś (podobnie jak unikam robienie sobie w debiucie izolowanych pionów - przynajmniej na ile to możliwe)
OBRONA KRÓLEWSKO-INDYJSKA - próbowałem kiedyś ją grać, na zasadzie eksperymentów, jako seria obron indyjskich (fianchetto na jedenj lub na obu stronach), ale dosyć często miałem ścieśnioną pozycję, musiałem wycofywać skoczki na 7,8 linię i sam się blokowałem.. też pewnie kwestia ogrania.. nigdy nie wiedziałem w którym momencie zrobić przełom i czy zagrać e5 czy c5..
OBRONA GRUNFELDA - początkowe struktury bliskie obronie królewsko-indyjskiej, jednak gra jest bardziej otwarta - co mi odpowiada..
Tylko jak ktoś wyleci z 1. d4 Nf6 2. c4 g6 3. Nc3 d5 4. cxd5 Nxd5 5. e4 Nxc3 6. bxc3 Bg7 to wprawdzie gra jest otwarta, ale białe uzyskuje trwałą, choc niewielką przewagę(3 piony rozwinięte u białych, a u czarnych 1+goniec), więc raczej do zwycięstwa ten debiut nie dąży, jedynie do gry na remis. OKI jest lepsze do grania po zwycięstwo(choc gdzieś czytałem że wariant z g3 jest bardzo zły dla czarnych, to prawda?(ostatnio zastanawiam się nad obroną półsłowiańską a OKI)
Tylko jak ktoś wyleci z 1. d4 Nf6 2. c4 g6 3. Nc3 d5 4. cxd5 Nxd5 5. e4 Nxc3 6. bxc3 Bg7 to wprawdzie gra jest otwarta, ale białe uzyskuje trwałą, choc niewielką przewagę(3 piony rozwinięte u białych, a u czarnych 1+goniec), więc raczej do zwycięstwa ten debiut nie dąży, jedynie do gry na remis.
Zdziwiłbyś się, w jakim niebezpieczeństwie są białe, gdy nie znają tego debiutu. Dostałem kilka razy w tyłek w wariancie z 4.c:d5 i przerzuciłem się na 4.Sf3 Gg7 5.Gg5.
Kasparov grał też wiele innych debiutów np kings indian(nawet częściej niż Grunfelda). Co do wariantu wymiennego: http://www.chessgames.com/perl/chessgame?gid=1067298 http://www.chessgames.com/perl/chessgame?gid=1252042
Nie wspominając już o tym, jak kilka razy grunfeld w innych wariantach dał białym 1 pkt podczas meczów o mistrzostwo. Sam bardzo rzadko spotykam się z d4 u białych więc nie dużo nie eksperymentowałem. Gram zazwyczaj te debiuty białymi i tutaj najbardziej mi nie leży Bononi(mało praktyki - mało kto tym gra), a Grunfeld jest najprzyjemniejszy dla mnie z tej trójki(choc mało mogę powiedziec o tych debiutach bo zazwyczaj spotykam nieprzyjęty gambit).
Nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat skuteczności, ale niedawno jeden z byłych Mistrzów Polski wtrącając się do analizy partii mojego syna, stwierdził, że Benoni i Kr. Indyjska to zbyt trudne debiuty dla gracza z I kategorią... O Grunfeldzie nie rozmawiali, więc nie wiem jakie jest jego zdanie na ten temat.
Dołączył: Aug 11, 2005 Posty: 752 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: Wto Lip 28, 2009 6:56 pm Temat postu:
Można też rozważyć opinię Marka Dworeckiego, który tak pisał o możliwości grania czarnymi obrony Grunfelda i Królewsko-indyjskiej: " W debiutach, w stylu obrony Grunfelda lub obrony królewsko-indyjskiej, białe mają ogromny wybór i to właśnie one określają rodzaj debiutowego wariantu - więc czarne powinny być na wszystko gotowe. Tylko wtedy, jeżeli ma się dobrą pamięc, można je grać czarnymi ".
" Metody przygotowania debiutowego" RM Warszawa 2006
KI to ogromne ilości wariantów do zapamiętania i konieczny jest wysoki poziom taktyki, bo to głównie ona tam decyduje.
Obrona Grunfelda według mnie ma znacznie mnie odgałęzień niż KI(choć mogę się mylić, bo mam mało materiałów na jej temat i czarnymi jej nie gram, jedynie jako tako ją znam od strony białych), większe znaczenie ma tutaj gra pozycyjna niż w przypadku KI.
Oba te debiuty mają sporą zaletę- jeśli białe kiepsko je znają, to szybciutko mogą popłynąć, gdyż czarne często przejmują w tych debiutach inicjatywę w przeciwieństwie do np. gambitu hetmańskiego, gdzie to białe dyktują warunki, a czarne raczej ograniczają się do obrony i nawet słaby teoretyk grający białymi nie powinien dostać dużo gorszej z kimś, kto to dobrze zna.
KI to ogromne ilości wariantów do zapamiętania i konieczny jest wysoki poziom taktyki, bo to głównie ona tam decyduje.
Ja bym się nie zgodził. Strategia rozstrzyga partie, taktyka to narzędzie. A OKI jest strategicznie szalenie skomplikowana - obie strony mają najczęściej zupełnie odmienne plany i muszą patrzeć na deskę wielowymiarowo, bo jeśli któraś ze stron utknie, to przeciwna najczęściej wyważy drzwi z przytupem.
Cytat:
Obrona Grunfelda według mnie ma znacznie mnie odgałęzień niż KI(choć mogę się mylić, bo mam mało materiałów na jej temat i czarnymi jej nie gram, jedynie jako tako ją znam od strony białych), większe znaczenie ma tutaj gra pozycyjna niż w przypadku KI.
Pewnie ma mniej, ale tylko trochę. I podobnie jak w OKI, oprócz pozycyjnych linii jest multum forsownych wariantów, w które lepiej nie wchodzić bez ich gruntownej znajomości.
Cytat:
Oba te debiuty mają sporą zaletę- jeśli białe kiepsko je znają, to szybciutko mogą popłynąć, gdyż czarne często przejmują w tych debiutach inicjatywę w przeciwieństwie do np. gambitu hetmańskiego, gdzie to białe dyktują warunki, a czarne raczej ograniczają się do obrony i nawet słaby teoretyk grający białymi nie powinien dostać dużo gorszej z kimś, kto to dobrze zna.
Po GH dużo trudniej białym przegrać, ale pewnie i wygrać. Nie zgodzę się jednak, że czarne przejmują często inicjatywę w OKI czy w Grunfeldzie. Po prostu walczą o nią od pierwszych posunięć, co trudno powiedzieć o 1 ... d5 (choć słowianka to też nie jest murowanie bramki).
Osobiście Grunfeld podoba mi się najbardziej z przedstawionych obron. Ale jak to już w wątku wspomniano, to skomplikowane otwarcie i póki co zostanę przy zwykłym nieprzyjętym GH, Grunfeld tylko okazjonalnie, na przeciwników których nie podejrzewałbym o studiowanie teorii dniami i nocami. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Dołączył: Aug 11, 2005 Posty: 752 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: Pią Lip 31, 2009 3:02 pm Temat postu:
Na tak postawione pytanie Dworecki odpowiada - " Prawdopodobnie, lepsze jest ukierunkowanie się na "debiutowe schematy"- logiczne systemy z mniejszą ilością teorii, w których ważniejsze jest rozumienie pozycji, znanie typowych idei i metod, a nie konkretne detale lub dokładny porządek ruchów."
Te uwagi odnoszą się do szachistów nie posiadających wspaniałej pamięci. Bo pamięciowi geniusze mogą grać wszystko, nawet najbardziej skomplikowane systemy debiutowe.
A moje doświadczenia od obrony Grunfelda ( po 5-6 latach gry) przeszedłem do gambitu hetmańskiego i obrony słowiańskiej. I rozważam czy jeszcze bardziej się nie ograniczyć do przyjętego gambitu hetmańskiego lub obrony holenderskiej. Zwłaszcza obrona holenderska mnie intryguje.
z jednej strony specjalizacja jest dobra - pod kątem wyników..
ale z drugiej - takie cos hamuje.. mnie już pewne debiuty nudzą (co nie znaczy że zawsze nimi wygrywam!) nie będę przecież ich klepał aż osiągnęnimi 100%
i tym sposobem szukam czegoś poza słowianką czy gambitem hetmańskim..
też najczęściej grywam nieprzyjęty gambit hetmański - cośw stylu słowianki, pół-słowianki..
skoro OKI jest zbyt trudna dla I kat, to nie wiem co grac..
takich opinii do serca bym sobie nie brał, są zupełnie umowne i nikt za nie nie bierze odpowiedzialności, do mojego imiennika Dworeckiego mam szacunek, ale nie bałwochwalczy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach