Wysłany: Nie Gru 20, 2009 9:25 am Temat postu: Pytanie natury obyczajowej
Czy wśród szachistów używa sie na powitanie tradycyjnych sformułowań typu "cześć", "dzień dobry" itp? Czy w ogóle jest w zwyczaju mówić cokolwiek do przeciwnika?
Spróbowałem zagrać w kurniku. Założyłem stół, usiadłem i czekam. I co chwile wpadał jakiś człowiek, bez słowa siadał przy stole, a po jakimś czasie, gdy nic się nie działo, wychodził. To normalne zachowanie? Nie chciałbym wyjść na *** odzywając się do kogoś.
Nie trzeba, ale powinno się witać. Jeszcze kurnik to pół biedy, ale na żywca zawsze uściskowi dłoni winno towarzyszyć słowo powitania. Przy dużej różnicy wieku pierwsza winna odezwać się osoba młodsza, natomiast jeśli jest ona niewielka, to osoba "dosiadająca się" do szachownicy, tj. ta która przebyła jako druga.
Wyjątkiem jest sytuacja gdy runda ruszyła i należy zachować ciesze, wtedy uścisk dłoni wystarczy. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Przy dużej różnicy wieku pierwsza winna odezwać się osoba młodsza, natomiast jeśli jest ona niewielka, to osoba "dosiadająca się" do szachownicy, tj. ta która przebyła jako druga.
Z tym to chętnie się pokłócę
Kultura obowiązuje wszędzie, również przy szachownicy.
Cytat:
Właśnie z lasu wracało towarzystwo całe,
Wesoło, lecz w porządku; naprzód dzieci małe
Z dozorcą, potem Sędzia szedł z Podkomorzyną,
Obok pan Podkomorzy otoczon rodziną;
Panny tuż za starszymi, a młodzież na boku;
Panny szły przed młodzieżą o jakie pół kroku
(Tak każe przyzwoitość); nikt tam nie rozprawiał
O porządku, nikt mężczyzn i dam nie ustawiał,
A każdy mimowolnie porządku pilnował.
Bo Sędzia w domu dawne obyczaje chował
I nigdy nie dozwalał, by chybiano względu
Dla wieku, urodzenia, rozumu, urzędu;
"Tym ładem, mawiał, domy i narody słyną,
Z jego upadkiem domy i narody giną".
Więc do porządku wykli domowi i słudzy;
I przyjezdny gość, krewny albo człowiek cudzy,
Gdy Sędziego nawiedził, skoro pobył mało,
Przejmował zwyczaj, którym wszystko oddychało.
Krótkie były Sędziego z synowcem witania,
Dał mu poważnie rękę do pocałowania
I w skroń ucałowawszy, uprzejmie pozdrowił;
A choć przez wzgląd na gości niewiele z nim mówił,
Widać było z łez, które wylotem kontusza
Otarł prędko, jak kochał pana Tadeusza.
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Kultura obowiązuje wszędzie, również przy szachownicy.
Zatem twierdzisz, że jeśli młodszy odezwie się pierwszy, jest tym samym niekulturalny? Ładnie, przenieść "Pana Tadeusza" na salę szachową... _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Cóż, zacytuję stale "na czasie" słowa Adasia włożone w usta Sędziego:
Cytat:
Dziś, nowym zwyczajem,
My na naukę młodzież do stolicy dajem,
I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki
Mają od starych więcej książkowej nauki;
Ale co dzień postrzegam, jak młódź cierpi na tem,
Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Cóż, zacytuję stale "na czasie" słowa Adasia włożone w usta Sędziego:
Cytat:
Dziś, nowym zwyczajem,
My na naukę młodzież do stolicy dajem,
I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki
Mają od starych więcej książkowej nauki;
Ale co dzień postrzegam, jak młódź cierpi na tem,
Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem
Na sali szachowej sprawy mają się troszkę inaczej. Chyba jednak zostaniemy przy swoim. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Pięciolatek wyciąga rękę do sześćdziesięciolatka, czy sześćdziesięciolatek do pięciolatka? (rutra do Marcinosa, czy Marcinos do rutry). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Pięciolatek wyciąga rękę do sześćdziesięciolatka, czy sześćdziesięciolatek do pięciolatka? (rutra do Marcinosa, czy Marcinos do rutry).
Przy szachownicy czy na sali gry? A 20-sto do 40-sto?
Moje zdanie nie opiera się na teorii, tylko na obserwacji. Sporadycznie widziałem, gdy starszy gracz wyciągał rękę do młodszego, najczęściej go olewał. Ale równie rzadko widziałem, by starszy "olał" wyciągniętą dłoń nawet sporo młodszego. W pracy to nie do pomyślenia, ale na zawodach... Zresztą wystarczyło na np. Amplico spojrzeć (duża próba), że tam rankingiem lub wiekiem nikt się nie przejmował przy powitaniu. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Rozmowa się zaczęła od cytatu, z uwzględnieniem zasad które podałeś, a ja z nią (zasadą) się kłócę.
Marcinos napisał:
Przy dużej różnicy wieku pierwsza winna odezwać się osoba młodsza, natomiast jeśli jest ona niewielka, to osoba "dosiadająca się" do szachownicy, tj. ta która przebyła jako druga.
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Jakbyś podkreślił "winna", byłoby jasne. Bo według mnie powinna. Dalszy opis to już praktyka, gdzie bywa różnie. Nieśmiertelne łapanie za słówka. Wolę oglądać partię arkoski - Gosu, pozdrawiam. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Też wolę partyjkę, ale winna czy powinna to jak już to starsza. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Jak chcesz być mocno kulturalny to dołączając do stołu na kurze napisz, " cze ", albo " witaj " i wystarczy. To takie " dzień dobry ", jakbyś do sklepu wchodził. Ja już chromolę nie spisaną etykietę kurnikową i ludzi, którzy sami sobie życie utrudniają wymyślając coraz głupsze zasady. Z nikim się z reguły nie witam na kurze ( chyba że to osoba z reala lub forum, to wtedy zamacham, coś skrobnę i będę zęby szczerzył ), a i mecz-rewanż... Nie chce grać to idę bez słowa po wygranej, czy porażce obojętne. I nie myślę czy będą wypisywać bzdury typu " petrosjan jak... coś tam to ucieka ze stołu " . Za leciwy już jestem na takie przejmowanie. Mam dosyć to idę, jak na jakimś FICSie czy gdzieś. Gdzie obcy ludzie raczej się nie witają, nie rzucają na szyję, nie całują, nie piją brudzia i nie robią takich problemów.
Życie i sala turniejowa to jednak coś innego. Jak się zachowasz tak będziesz kojarzony i traktowany. Na kurze grasz incognito, na turnieju z imienia, nazwiska i do tego jeszcze pod szyldem klubu, wyrabiając mu jakąś markę. Ja zawsze jak siadam do stołu to " dzień dobry " albo " cześć " jak ktoś młodszy i graba na przywitanie. Nawet nie patrze czy starsza, czy młodsza osoba, po prostu traktuję po partnersku. A potem druga łapa po starcie rundy na powodzenie . I jeszcze trzecia na koniec, jako podziękowanie za grę .
(nie)klulturalny petrosjan <-- można sobie wybrać, po to nawias _________________ tu był podpis niezgodny z regulaminem forum
Pięciolatek wyciąga rękę do sześćdziesięciolatka, czy sześćdziesięciolatek do pięciolatka? (rutra do Marcinosa, czy Marcinos do rutry).
Dlaczego akurat ja? (znaczy się, że jakieś 10 lat różnicy, czyli ja pierwszy powinienem się przywitać?)
Kurnik olać, tak tylko dodam, że zawsze gdy zaczynam partie piszę cześć, albo hi (ewentualnie bonjour), zależy od narodowości. Kiedyś gdy grałem atak Larsena na nicku 1b3 napisałem "cześć" nie wiedząc z kim gram. Gdy po jakimś miesiącu oglądałem te partie i patrzyłem na przeciwników okazało się, że grałem z arcybiskupem Poznania.
Co do reala. To jak już wiele razy wspominałem, a jak nie to teraz napiszę. Otóż na turniejach jestem kilka razy w roku (sam na P'90 nie pojadę, może a nawet na pewno w przyszłości). Narazie P'15 to moje najdłuższe tempo (raz miałem być na P'30, ale choroba mnie dopadła). Ale do rzeczy. Nigdy na to nie zwracałem uwagi kto pierwszy się wita. Jeśli jest to element kultury, a z pewnością jest to zacznę na to zwracać uwagę. Ostatnio jak byłem na turnieju to w 1. partii grałem z dziewczyną, która jako druga była przy szachownicy, podała rękę i przedstawiła się, ja zrobiłem to samo. Jeśli trafiam na jakąś osobę, którą znam to podaje rękę i mówie cześć. A w pozostałych przypadkach to nic nie mówię tylko rękę podaje. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Savoir-vivre'u nie wertowałem, ale ja bym się trzymał zasad kultury codziennej. A więc słowne przywitanie np. "dzień dobry" powinno paść ze strony osoby młodszej, natomiast rękę, jako pierwsza, wyciąga osoba starsza. _________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Mam wątpliwości co do wszechświata". Albert Einstein
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach