Ale poważnie się zrobiło. Ja zapytałem właściwie retorycznie. Dla mnie jest oczywiste, że przychodząc do kogoś mówi się "dzień dobry (lub jakąś inna formułkę powitalną). Nawet jeśli stół jest publiczny i ustawione ograniczenia pozwalają graczowi usiąść, to nie od rzeczy jest grzecznościowe zapytanie czy można usiąść - można przecież z jakiegoś powodu znajdować się na czarnej liście gospodarza stołu.
Ja nie traktuję serwera gier jak klubu dyskusyjnego, ale wydaje mi się, że siadanie bez słowa (cytując klasyka "ani be, ani me, ani kukuryku", lub "ani Szczęść Boże, ani pocałuj mnie w d...") to lekka przesada.
Nie wiem jakie zasady obowiązują na turniejach szachowych na żywo, ale nie wydaje mi się, żeby przywitanie się było wielkim przestępstwem.
A co do rozważań kto pierwszy (starszy-młodszy, kobieta-mężczyzna, przełożony-podwładny itp), to podstawową zasadą jest to, że osoba przychodząca (gość) pierwsza się odzywa.
Przychodząc do stołu gdy nie ma blokady widoczności rozmów kibiców (a tak jest na kurze) można przeszkadzać. Odzywając się, można wejść "między wódkę, a zakąskę". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Jeśli wchodzisz na stół i siedzi przy nim gospodarz to przywitanie raczej go nie rozproszy. A może akurat czeka na kolegę i zajęcie miejsca wzbudzi niepotrzebne kontrowersje?? Czy to tak ciężko napisać dwa sowa: "cześć, można"?
Kibicowanie to odrębna sprawa, nie mam nic przeciwko temu, żeby jakiś milczący kibic pojawił się przy stole. Milczenie kibica jest zresztą nawet nie złotem, ale platyną wysadzaną diamentami
A więc słowne przywitanie np. "dzień dobry" powinno paść ze strony osoby młodszej, natomiast rękę, jako pierwsza, wyciąga osoba starsza.
Pozwolę sobie na małe doprecyzowanie. Powyższej sytuacji mamy kilka kombinacji:
a. Podwładny- dyrektor
b. Podwładna- dyrektor
c. kobieta- mężczyzna
d. starszy- młodszy
W przypadkach "a" oraz "b" rękę wyciąga podwładny(a). W przypadku "c" mężczyzna ponieważ kobieta może nie chcieć uścisnąć dłoni. W ostatnim przypadku młodszy mówi dzień dobry, ale to starszy (sic!) wyciąga dłoń jako pierwszy. _________________ Opus Vitae
Niekoniecznie trzeba się odezwać, ja często wogóle nic nie mówiłem tylko podaję rękę(ewentualnie po przywitaniu coś zagadam), ten gest chyba mówi sam za siebie i zastępuje wszystkie "dzień dobry", "witam", "yo", "strzałeczka", a przed partią jeszcze raz to samo. Jakoś nie lubię sztywnego "dzień dobry" i jak można to jakoś ominąć, to tak robię.
Kto pierwszy powinien się przywitać? Zależy od sytuacji, zazwyczaj młodszy lub ten, który przychodzi, ja jednak nie przywiązuję do tego wielkiej uwagi, nierzadko witałem się pierwszy z młodszymi odemnie i odwrotnie- dużo starsi pierwsi się kłaniali.
Teraz mamy inne czasy niż kiedyś, ludzie żyją bardziej na luzie i wielu(ja też) nie przywiązuje uwagi do takich drobnostek.
Pozwolę sobie na małe doprecyzowanie. Powyższej sytuacji mamy kilka kombinacji:
a. Podwładny- dyrektor
b. Podwładna- dyrektor
c. kobieta- mężczyzna
d. starszy- młodszy
Dopiszcie jeszcze e. delegacja i będzie można snuć dywagacje w zakresie " kultury zawodu " i zastanawiać się kogo i gdzie w samochodzie posadzić... _________________ tu był podpis niezgodny z regulaminem forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach