Wysłany: Sro Mar 24, 2010 7:55 pm Temat postu: Piąty Powolniak- rozmowy i partie
W odpowiedzi na ten post. Powstał niniejszy temat. W tym temacie:
wstawiamy zapisy, najlepiej wraz z analizami.
wstawiamy linki do watchbota
dyskutujemy o sytuacji turniejowej etc.
Jak organizator uprzejmie proszę, aby posty w, których są czyste zapisy partii, rozpoczynały się od symbolu # (tzw. kratka, płotek etc.). Prośbę swą motywuję faktem, iż łatwiej wówczas będzie się szukać tekstu partii _________________ Opus Vitae
Dołączył: Jan 15, 2010 Posty: 84 Skąd: Ustrzyki Dolne
Wysłany: Sro Mar 24, 2010 10:39 pm Temat postu:
jestem senny ale musze to teraz napisac zanim ktos mnie wyprzedzi: najbardziej podobala mi sie końcówka! nawiasem, Rutra- szacunek. masz stalowe nerwy. na tt partii sie wypowiem jutro _________________ właściwy plan należy do mnie!
Partia (bardzo) słaba. Więcej napiszę po konsultacjach z silikonem, ale e5 prawie na pewno do luftu (nie ukarane), prawdopodobnie podstawiony motyw (po ... Wb7) i ogólnie rutra bardzo mi pomagał. Ogólnie nie grał źle, tylko troszkę mu własne figury przeszkadzały. Więcej trochę później. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Po debiucie stanąłem pasywnie - na własne życzenie, bardzo zachowawczo zagrane. Zagrane e5 okazało się słabe i przeciwnik mógł zdobyć przewagę. Wystarczyło tak naprawdę pionka wziąć i mam problemy, ponieważ Sh5 podwisa. Przez pół partii białe miały też możliwość grania b5, którego absolutnie nie doceniałem.
W ciągu 4 posunięć białe popełniły pozycyjne harakiri - i czarne odzyskały perspektywy. Niestety, nie miały planu - wahałem się między łubudu na królewskim a otwieraniem linii na hetmańskim, w efekcie realizując oba pomysły po trochu, co nie powinno się było dobrze skończyć.
Ponownie to białe same poblokowały sobie figury, mało tu mojej inicjatywy. Teraz proszę zauważyć różnicę - poprzednio to Gf4 kontrolował pole b8 i nie opłacało się kolumny b otwierać, ponieważ nie było jak o nią walczyć. Teraz jest odwrotnie - zaraz to mój białopolowy goniec pokryje b1 i linia będzie moja. Od tej chwili gram tylko pod tą nierównowagę i to wystarczyło.
Tutaj ilustracja powolnej realizacji idei - pole b1 ostrzelane, linia otwarta, na kolumnie będzie dubel. Podczas partii sądziłem, że podstawiłem motyw wideł po Sxd5, ale koniec końców nie narusza to równowagi materialnej, a dawało czarnym tylko dodatkowo kolumnę c.
Jak to słusznie zauważono w Loży (Michał bodajże), h5 jest kontrowane przez g5 i Król może stanąć na h7, blokując wieżę i przykuwając ją do pionka. Białym brak przestrzeni - gdyby mogły płynnie przerzucić hetmana na linię h, byłoby gorzej - ale jak? Teraz wtargnięcie na dwójkę (proste szachy, jak cepem między oczy) zwiastuje powolny koniec białych.
Wieża h2 podsumowuje partię białych. Tutaj zaraz coś musi spaść. Pozycja czarnych okazała się na tyle dobra, że nawet po nieprzewidzianym odejściu skoczka (po ruchach Sc3 Sxc5! Sd1!) Znalazł się ratunek w postaci Wa2 z dalszym a1 i odbiciem figury. Ale trochę wstyd, że nie zauważyłem Sd1. Cóż...
Dalej ciężko komentować, czarne dostały przewagę materialną, którą można już było w ciemno realizować. Święte prawo przeciwnika grać do końca - natomiast podziękować i grać dalej to inna rzecz. Ale już sobie z kolegą to wyjaśniliśmy, więc sprawa zamknięta. Ogółem Artur nie grał źle, ale nad grą pozycyjną musi popracować. Jeszcze ładna taktyka na koniec, także oparta na ruchu Sxc5:
Czarna grają i wygrywają, odpowiedź poniżej:
{29 ... Sc5! - i białe nie mogą odbić, ponieważ nastąpi Hg7! i czarne odbijają figurę, zostając z pionkiem więcej i mocną pozycją. Znalezione przez Rybkę} _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Po debiucie stanąłem pasywnie - na własne życzenie, bardzo zachowawczo zagrane. Zagrane e5 okazało się słabe i przeciwnik mógł zdobyć przewagę. Wystarczyło tak naprawdę pionka wziąć i mam problemy, ponieważ Sh5 podwisa. Przez pół partii białe miały też możliwość grania b5, którego absolutnie nie doceniałem.
No tak, długo myślałem czy zbić tego pionka dxe5, później Nxe5 zupełnie nie zauważając przewagi po tym zagraniu.
b5??
Również uważam, że partia raczej nie była powalająca.
7. c5 już przy tym ruchu obawiałem się ataku na skrzydło hetmańskie. Ogólnie chciałem wszystko poblokować, a te beznadziejne nie potrzebne ruchy gońcem i bezsensowne ruchy królem i wieżą to liczyłem na remis, jednak skrzydło hetmańskie było odblokowane. Narazie nie będę się zagłębiał w analizie, jutro tzn. dzisiaj się tym zajmę.
PS. 29. Sc5! To było rzeczywiście mocne zagranie. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Dołączył: Jan 15, 2010 Posty: 84 Skąd: Ustrzyki Dolne
Wysłany: Czw Mar 25, 2010 7:04 am Temat postu:
wszystko ładnie opisane. dzieki chłopaki za ta partie. co do tego bicia Marcin, piona skoczkiem i pójściem hetmanem na g7 to widzialem to i napisalem na whisper (zapytaj Vishy'ego). tylko ktos wtedy napisal ze to nic nie daje:) .. ale nie pamietam kto _________________ właściwy plan należy do mnie!
Nie wiem skąd te pytajniki. To robi niezły bałagan czarnym na skrzydle, a i d5 jest słabo bronione. Sprawdź.
Cytat:
Również uważam, że partia raczej nie była powalająca.
7. c5 już przy tym ruchu obawiałem się ataku na skrzydło hetmańskie. Ogólnie chciałem wszystko poblokować, a te beznadziejne nie potrzebne ruchy gońcem i bezsensowne ruchy królem i wieżą to liczyłem na remis, jednak skrzydło hetmańskie było odblokowane. Narazie nie będę się zagłębiał w analizie, jutro tzn. dzisiaj się tym zajmę.
Jeśli chcesz remisu, musisz przeciwnika zmusić by na niego zapracował nie zaś samemu o niego błagać.
Jedyny sensowny wniosek z tej partii to i tak fakt, że ciężko grać, gdy człowiek ustawi sobie (dobrowolnie) takiego zapieracza. Później przyjrzę się debiutowi i zobaczę, gdzie obie strony mogły - i powinny były - zagrać aktywniej.
Dzisiaj gra dwóch następnych Panów. Wszystkie oczy będą na nich skierowane. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Po debiucie stanąłem pasywnie - na własne życzenie, bardzo zachowawczo zagrane. Zagrane e5 okazało się słabe i przeciwnik mógł zdobyć przewagę. Wystarczyło tak naprawdę pionka wziąć i mam problemy, ponieważ Sh5 podwisa. Przez pół partii białe miały też możliwość grania b5, którego absolutnie nie doceniałem.
12... e5 również otwiera gre gońcowi z g2 (po wymianach pionów na skrzydle hetmańskim i dalszym podważeniu centrum przez We1 i e4 białych). Zaczyna podwisać pion c6 i wieża na a8.
Tak -> słaba reputacja tego ruchu jest w zupełności uzsadniona. _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Nie wiem skąd te pytajniki. To robi niezły bałagan czarnym na skrzydle, a i d5 jest słabo bronione. Sprawdź.
Faktycznie Sf3 atakuje d5. Tego również nie wziąłem pod uwagę. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Jak to zwykle bywa, każdy mecz otwarcia gromadzi szeroką widownię, nie inaczej było tym razem. W Loży Szyderców podczas pierwszej partii było ponad piętnaście osób. Tajemnicą poliszynela jest, iż bilety zostały wyprzedane na trzy miesiące na przód.
1. d4 Sf6 Wielkim zaskoczeniem ze strony Marcinosa był fakt, iż na d4 nie odpowiedział swoim ulubionym wariantem Makagonowa- Bondarewskiego i grę sprowadził na tory, którymi nigdy wcześniej nie jeździł. Swoją drogą można uznać to za przejaw szacunku wobec partnera, iż przygotował swoistą „secret weapon”.
2. c4 e6 3. g3 d5 4. Sc3 Ge7 5. Gg2 c6
Powyższy pozycja jest skrajnie remisowa. Statystyki mówią, iż w 40% takie pozycje kończą się remisem, 39% białe wygrywają. Takie pozycje można określić jako „bezpieczny sex”.
6. Gf4 nie umiem tego poprzeć konkretnymi wariantami, ale przeczucie podpowiada mi, iż ja grałbym w tym miejscy 6.Sf3. Zagrane Gf4 nie jest błędem ponieważ partia ma charakter zamknięty i strata tempa nie jest aż tak odczuwalna. Niestety nie rozumiem planu gry, który realizuje Artur. Nie mniej pewnie miał coś w głowie. 6...O-O Roszada jak roszada. Zazwyczaj gra się ją w momencie jeśli nie ma się czegoś konkretnego do grania. 7. c5? Słabe, z tego co rozumiem ideą białych było zablokowanie wszystkiego co możliwe i klinczowanie na remis. Nie mniej białe nie powinny grać c5 ponieważ robi to słabości na c4 oraz pionek na d4 robi się słabszy. 7...b6 8. b4 Sbd7 9. Sf3 a5 10. a3 Ga6 Cała akcja na hetmańskim skrzydle jest konsekwencją słabego siódmego ruchu białych. 11. 0-0 Sh5 12. Gd2 Defensywny zachowawczy ruch. Trudno się dziwić, iż Białe nie zdecydowały się na 12. Ge5!? f6 13. Gd6 Gd6 14. cd Hb8 15. ba ba 16. We1 Hd6 17. e4 de 18. Se4 He7 z długą grą = 12... e5?
No to czarne strzeliły pierwszy większy lapsus. Ja osobiści grałbym raczej 12...Hc7 z ideą otwierania skrzydła hetmańskiego. 13. Ge3? Jest aforyzm mówiący, iż partię szachów wygrywa ten kto pomyli się jako przedostatni. Arturowi nie starczyło odwagi, aby wybijać skoczkiem. Wariant, którego prawdopodobnie się obawiał to 13. Se5 Se5 14. de d4 15. Sa4 bc 16. Gc6! Wc8 17. Gf3 g6 z wg mnie lepszą pozycją białych. 13...e4 14. Sd2 f5 15. f4? Białe wypuszczają okazję kontr uderzenia. Należało grać, zauważone w Loży 15. b5! Gb7 [15...Gb5 16.Sb5 cb 17. Hb3 Sf6] 16. Hb3 Shf6 z ciekawą grą. 15...Shf6 16. We1 Sg4 17. Sf1 h5 18. h3 Sgf6 19. h4 Sg4 Jak to ktoś określił białe kilkoma zręcznymi ruchami doprowadziły do harakiri. Poniższy diagram przedstawia pozycję po dziewiętnastym posunięciu czarnych. Pozycja białych jest ciężka ponieważ są skazane na długą grę defensywną. A białe mogą wybierać pomiędzy bezpośrednim atakiem na skrzydle hetmańskim, lub też desantem na królewskim. Jedyną kontrgrę jaką mają czarne to próbować zalecanego już b5 i Hb3.
20. Gh3 g6 21. Gxg4 hxg4 Trudno krytykować Artura za wymianie gońca za takiego dobrego skoczka. Nie mniej teraz dopiero okaże się jak bardzo niedołężną figurą jest czarnopolowy goniec białych. Wszak siedem pionów stoi na polach koloru gońca. 22. Gf2 Gf6 23. e3? Gd3 24. Hc1 bxc5 Plan czarnych będzie od teraz opierał się na zawiązaniu gry o punkt „b1“. Widoczna jest tutaj wspomniana już słabość białych pól. 25. bxc5 Wb8 26. Sd2 Hc7 27. Kg2 Wb7 Plan białych będzie polegać na kontra ataku na skrzydle królewskim. 28. Wh1 Wfb8 29. Ge1 Kg7 30. Wh2 Wb2 31. Wa2 Wxa2 32. Sxa2 Hb7 33. a4 Hb2 34. Hxb2 Wxb2 35. Sc3 Sxc5!?
36. Sd1! Wa2 białe pomimo przegranej pozycji pokazują, że i teraz są w stanie stwarzać problemy. Nie mniej Marcin pokazuje, iż z niego nie słaby zawodnik i pacyfikuje wszystkie podrygi białych. 37. dxc5 Wa1 38. Sb2 Wxe1 39. Sxd3 exd3 40. Kf2 We2+ 41. Kg1 Gc3 42. Wxe2 dxe2 43. Kf2 Gxd2 i białe poddał się. Podsumowując, należy napisać o kilku wnioskach, które mnie się nasunęły.
Po pierwsze, trudno aby powyższa gra kandydowała w konkursie na najlepszą partię. Obaj zawodnicy pokazali kilka ze swych mankamentów. Nie mniej na najwyższą pochwałę zasługuje nieustępliwość Rutry oraz konsekwencja Marcinosa.
Po drugie, odczuwałem momentami, iż obaj zawodnicy byli lekko stremowani oraz, iż zapomnieli, iż grają długą partię nie zaś blitza. Jedyne za co wypada mi grających skrytykować to prosiłby, aby chłopaki grali mniej „mutantów debiutowych”. Panowie. Grajcie e4!
PS Pewien Problemista z Chicago byłby zadowolony z diagramów _________________ Opus Vitae
Powyższy pozycja jest skrajnie remisowa. Statystyki mówią, iż w 40% takie pozycje kończą się remisem, 39% białe wygrywają. Takie pozycje można określić jako „bezpieczny sex”.
Gdybym znał teorię partii katalońskiej (a nie znam, wstyd) to naturalnie wykorzystałbym niedokładne Sc3 i beznamiętnie trzasnął na c4, miast grać to pasywne c6. Naturalnie zwalanie kiepskiej gry na jeden ruch jest niepoważne, ale czasem lepiej wiedzieć, niż kombinować na własną rękę. Po dxc4 (i dalej szybkie c5)gra byłaby trochę bardziej otwarta i na pewno bardziej żywa.
Dobre pytanie Vishy czemu nie poszło 1 ... d5. W istocie planowałem przejść do znanych sobie pozycji przez transpozycję, ale wyszło jak wyszło. Gdybym grał standardowo d5 i e6, zapewne grałbym na szybkie c5, a nie pseudo domek.
Najgorsze to to e5... Właściwie podstawka ważnego pionka, nic do dodania. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach