Czy wszyscy ludzie na swiecie moga grac na poziomie 2200 (kandydata na mistrza) jesli tylko bedzie im sie chcialo
Tak - oczywiscie
35%
[ 6 ]
Nie - to niemozliwe
58%
[ 10 ]
Nie wiem, nie mam zdania
5%
[ 1 ]
Wszystkich Głosów : 17
Autor
Wiadomość
chess_amator Hetman
Dołączył: Aug 08, 2004 Posty: 1690
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 2:16 am Temat postu: Wszyscy ludzie moga grac w szachy na poziomie 2200
Uczestnicze w waznym miedzynarodowym projekcie i chcialbym miec odpowiednie argumenty, aby uzyc do dyskusji. Kazdy z nas dostal taki temat na ktory ma byc bardzo dobrze przygotowany. Prosze o pomoc, poniewaz musze miec wiele argumentow - zarowno "za" jak i "przeciw"
Wobec tego jest zapytanie: czy ponizsza ponizsza hipoteza jest prawdziwa czy falszywa?
HIPOTEZA: Wszyscy ludzie na swiecie moga grac w szachy na poziomie 2200 (kandydata na mistrza) jesli tylko bedzie im sie chcialo.
POTWIERDZENIE/OBALENIE: ?....
UZASADNIENIE: ?.....
WNIOSKI koncowe ?....
W tym projekcie biora udzial osoby z bardzo roznych dziedzin (matematycy, logicy, badacze, statystycy, filozofowie, silni szachisci, trenerzy, pedagodzy, psycholodzy, socjolodzy, itp.), tak wiec bedzie to bardzo ciezka bitwa. Potrzebuje jak najwiecej argumentow - nawet moga byc "wywrotowe" tylko koniecznie MUSZA miec uzasadnienie w postaci argumentow. Dlatego bardzo mile widziane byloby podpieranie sie danymi wiarygodnymi, np. badaniami, wypowiedziami expertow, itp.
Pomozecie? _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
A odpowiedź "na 90% wydaje mi się, że tak" pod którą podciągnąć?
Eksperckiego uzasadnienia nie mam, ale wydaje mi się, że przykład sióstr Polgar bardzo przemawia na rzecz tej hipotezy. Gdyby panu Polgar z trzech sióstr udało się wyszkolić tylko jedną lub dwie, to można by uznać, że nie każdy może być szachistą (chociaż nie byłoby to dostatecznym dowodem - po prostu chęci mogły być za małe). Jeśli jednak wszystkie trzy szkolone siostry osiągnęły taki poziom, to znaczy, że powinno się udać z każdym.
Jeżeli pytanie brzmi: „Czy wszyscy (każdy) może…”, to odpowiedź mojego skromnego stanowiska brzmi: Nie. Dlaczego?
Ludzie chorzy na przypadłości psychiczne, zespoły upośledzeniowe, dys~-wie, mogą mieć problemy z osiągnięciem poziomu pierwszej kategorii szachowej, a co dopiero 2200. Pracowałem z człowiekiem, chorym na zespół Downa i gdy nauczył się grać w szachy, sukcesem było, gdy podczas partii pamiętał dozwolone ruchy wszystkich figur i zagrał jak każdy, przeciętny podwórkowy szachista. Myślenie abstrakcyjne, z wyprzedzeniem, planowanie, stanowi dla takich ludzi pewien problem, który często, choć nie zawsze, okazuje się poprzeczką nie do przeskoczenia.
Twoje pytanie jest również mało sprecyzowane: w jakim okresie czasu ma to osiągnąć? Czy ma na to odpowiednią ilość czasu i środków finansowych?
Jeżeli nad tym problemem będą zastanawiać się specjaliści (w tym psychologowie), to wielu może stwierdzić, że człowiek żyjący w niepokoju (wojna w kraju, bieda) lub mający zaburzenia spowodowane np.silnym impulsem z dzieciństwa (gwałt, śmierć rodziców), nie potrafi w każdej chwili grając skupić się na poziomie mistrzowskim. Przynajmniej nie każdy z ludzi borykających się z takimi problemami.
Rozważać na ten temat można jeszcze długo, ale przy tak „sprecyzowanym” pytaniu ja odpowiadam: NIE.
_________________ kategoria II, bez klubu
Moim zdaniem nie i popieram argumenty przedmówcy (o podobnych miałem napisać). Mówiąc wszyscy mamy na myśli 100% (ponad 6mld), a wśród nich są ludzie, którzy choćby nie wiadomo jak się starali pewnego poziomu nie przeskoczą, są wśród nich osoby dysfunkcyjne. To tak samo jak człowiek bez nóg i bez protez nie jest w stanie grać w piłke nożną, to nie jego wina, ale choćby bardzo chciał nie jest w stanie tego dokonać. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Wydaje mi się, że pod pojęciem "wszyscy" rozumiemy ludzi bez jakichś dysfunkcji umysłowych. Trudno zastanawiać się nad możliwościami intelektualnymi człowieka z uszkodzonym mózgiem.
Gdyby pytanie brzmiało, czy każdy jest w stanie skoczyć 2m wzwyż lub przebiec 100 poniżej 10 sekund, to nie będziemy się zastanawiać nad możliwościami ludzi sparaliżowanych.
Pod pojeciem WSZYSCY kryje sie to co powinno: kazda istota, ktora nazywamy ludziem, czlowiekiem czy homo sapiens - bez wzgledu na jej cechy (wiek, zdrowie, cechy osobowosci, itd.)
Zastanawia mnie w takim razie jaki % calosci (z 6mld ludzi) jest w stanie osiagnac ten w/w cel (czas treningu i wiek z ktorego zaczyna nie maja znaczenia). _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Dołączył: Sep 11, 2010 Posty: 4 Skąd: Kamień Wielki
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 5:34 pm Temat postu:
No to musisz odjąć chorych(upośledzonych) ludzi i ci wyjdzie.
Pierwszy raz słyszałem o tych siostrach Polgar. Mi się wydaje, że mając takiego trenera w domu i żyć w tej szachowej rodzinie to któż z nas by nie osiągnął <2200. _________________ "Jeżeli pragniesz wygrać w szachy, rozpocznij swe studia od końcówki."
Irving Chemev
Pod pojeciem WSZYSCY kryje sie to co powinno: kazda istota, ktora nazywamy ludziem, czlowiekiem czy homo sapiens - bez wzgledu na jej cechy (wiek, zdrowie, cechy osobowosci, itd.)
W takim razie wycofuję swój głos w ankiecie na tak i uważam, że oczywiście nie dla wszystkich taki poziom jest dostępny
Pod pojeciem WSZYSCY kryje sie to co powinno: kazda istota, ktora nazywamy ludziem, czlowiekiem czy homo sapiens - bez wzgledu na jej cechy (wiek, zdrowie, cechy osobowosci, itd.)
W takim razie wycofuję swój głos w ankiecie na tak i uważam, że oczywiście nie dla wszystkich taki poziom jest dostępny
Argumentacja i rozwiniecie tematu JAK NAJBARDZIEJ wskazane (i przy okazji mile widziane). Konkretnie dlaczego nie wszyscy, i ktorzy nie, a ktorzy tak (i tez dlaczego) _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Pod pojeciem WSZYSCY kryje sie to co powinno: kazda istota, ktora nazywamy ludziem, czlowiekiem czy homo sapiens - bez wzgledu na jej cechy (wiek, zdrowie, cechy osobowosci, itd.)
Zastanawia mnie w takim razie jaki % calosci (z 6mld ludzi) jest w stanie osiagnac ten w/w cel (czas treningu i wiek z ktorego zaczyna nie maja znaczenia).
W takim razie szacuje tak 3,1415 razy drzwi ok. 50%. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Kolego mechanize, kolega rutra nic nie wspomniał o pi lecz dał wartość w przybliżeniu pi (a to inna inszość). (buźki demoniczne) _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Przypuszczam, że np. dla różnych plemion sama konieczność zajęcia się szachami byłaby czymś abstrakcyjnym, / o plemieniu Polan nie wspomnę / i widzę rzecz do rozważań , ale w zainteresowanym szachami towarzystwie
Konkretnie dlaczego nie wszyscy, i ktorzy nie, a ktorzy tak (i tez dlaczego)
Nie jetem specjalista od neurologii czy psychiatrii, więc nie potrafię określić jakie defekty mózgu uniemożliwiają skuteczna naukę gry.
Ale przykłady osiągnięć ludzi, którzy byli zmuszani w dzieciństwie do zajęcia się określonymi dziedzinami (siostry Polgar w szachach, Paganini w muzyce, wielu sportowców, którzy zaczynali uprawianie swoich dyscyplin nie z własnej woli, ale z woli ambitnych rodziców) i dochodzili do poziomu mistrzowskiego świadczą o tym, że można losowo wybranego człowieka odpowiedni wyszkolić, zarówno fizycznie jak i umysłowo.
Nikt nigdy nie przeprowadzi eksperymentu który potwierdzi lub zaprzeczy tej tezie. Jeśli ktoś będzie próbował wyszkolić jakiegoś człowieka na szachistę a mu się nie uda, to wcale nie będzie znaczyło, że ten szkolony człowiek nie dałby rady osiągnąć odpowiedniego poziomu - może to po prostu oznaczać, że stosuje się niewłaściwą motywację do nauki.
Z drugiej strony uzyskanie w jakieś grupie stuprocentowej skuteczności dalej nie potwierdzi, że jest to możliwe w każdym przypadku - eksperymentalnie nie da się udowodnić, że coś jest możliwe dla wszystkich jeśli się tego eksperymentu na wszystkich nie przeprowadzi. Ale uparcie będę wracał do sióstr Polgar - jeśli ojcu udało się odpowiednio wyszkolić wszystkie swoje córki, to jest silna przesłanka do tego, że inne dzieci poddane takim samym rygorom szkoleniowym osiągnęłyby to samo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach