No to zbliżamy się do trzeciej rundy. Czy ktoś nie może w niej grać?
No ja bym spauzował przynajmniej w jednej drużynie - Vishyy myślę, że mnie zastąpi na 1szej desce w drużynie Szachista.com_am, szczególnie że jestem kompletnie bez formy.
Jeśli o mnie chodzi to jestem w pełni dyspozycji i czuje głód gry. Mogę zagrać w jednej, a jeśli (zdarzyłaby się taka sytuacje, że ktoś nie może grać a nie byłoby chętnych rezerwowych to jestem gotów zagrać w zastępstwie) potrzeba to nawet w dwóch partiach. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
W Capablance z Michałem gram w sobotę o 17 (8:00 FICS), a w Alechinach najprawdopodobniej w niedzielę o 19:00. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Przepraszam ale mam klopot z internetem. Chyba nie zagram. Pochwale sie tylko 1 miejscem na druzynowyvh zawodach szkolnych miastowych przepraszam za bledy _________________ IV kategoria szachowa ChTS Chorzów // Moje pierwsze podium! hura! //
Przepraszam ale mam klopot z internetem. Chyba nie zagram. Pochwale sie tylko 1 miejscem na druzynowyvh zawodach szkolnych miastowych przepraszam za bledy
To ma być żart? Nie masz kolegi u którego mógłbyś zagrać partię?
Przepraszam ale mam klopot z internetem. Chyba nie zagram. Pochwale sie tylko 1 miejscem na druzynowyvh zawodach szkolnych miastowych przepraszam za bledy
Nie masz kolegi u którego mógłbyś zagrać partię?
Postanowiłem wrzucić 2 cytaty z szachowe.pl, odnoszące się do innego turnieju internetowego, ale poruszony był podobny, ba ten sam problem.
Cytat:
Jak nie mogłem grac na moim komputerze i przez mój internet, to korzystałem z pomocy przyjaciół, którzy bez mrugnięcia okiem mi pomogli. Żadne teksty w stylu nie miałem internetu nie uznaję, jak i niestosownym zachowaniem jest niepoinformowanie rywal, ze nie może w danym (umówionym) dni grać. Hańba!
Cytat:
Kolejnym absurdem (jeszcze większym !) jest dla mnie pomysł przyznawania walkowerów osobom, które miały problem z internetem. Przepraszam, ale ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie mam internetu a muszę zagrać mecz, dzwonię po kolegach, kto miałby czas, żebym mógł u kogoś zagrać, ktoś tam się zgodzi a ja wsiadam w tramwaj/autobus i do niego jadę. Dla mnie to jest scenariusz na film dla Barei. Oczywiście problemem jest fakt, że taki brak internetu jest bardzo trudny lub wręcz niemożliwy do udowodnienia i tu faktycznie nie mam pomysłu co z tym fantem zrobić, nie mniej jednak, jeżeli pozwalasz, żeby na taką skalę wydarzenia losowe decydowały o przebiegu rozgrywek to śmiem powątpiewać w sens takich zawodów, bo na szczycie drabinki znajdą się najpewniej zawodnicy posiadający najmniej obowiązków i zobowiązań (mówię o pracy, zajęciach, rodzinie), do tego z niezawodnym internetem, komputerem i wszystkim tym, co wyklucza szansę nie pojawienia się na meczu.
Skoro masz problem z internetem i nie da się go rozwiązać, ale czasami udaje Ci się połączyć z internetem, może warto napisać mejla do dżabera, aby partia została przełożona na ostatni z możliwych terminów, bo... i podajesz przyczyne.
PS. A propo mojego meczu, narazie nie mogę się dogadać z przeciwnikiem. Zaproponowałem mu kilka terminów (widełki czasowe), ale nie zgodził się, zaproponował na czas polski 4, 5 rano, oraz w sb 12, z tym, że mnie wtedy nie będzie, poprosiłem o więcej propozycji terminów. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Znowu padła strona www.teamleague.org, nie działa więc automat do zakładania partii. Trzeba to zrobić na piechotę i po partii przekazać informację do adminów ligi.
Ja przygotowałem się na oponenta, a tymczasem to on przygotował się na mnie. I zagrał zupełnie inny wariant.
W sumie dynamiczna partia ale tak naprawdę cały czas równa. Przeciwnik popełnił dwa przeoczenia, raz zmuszony był oddać figurę (ale miał za nią 3 piony), za drugim razem nie zauważył prostej szpili. 0-1 zatem.
Zaproponowałem przeciwnikowi kilka terminów (widełki czasowe), ale się nie zgodził podając 3 terminy, które nie bardzo mi odpowiadały. O tym już pisałem. Poprosiłem więc o więcej ofert, przy okazji wykruszałem kilka moich propozycji (kolejne mecze mi dochodziły). Wreszcie zaproponowałem przeciwnikowi jeden termin, który mi odpowiada i czekałem co dalej. Przeciwnik zgodził się na sobote 18CET, z tym, że ta godzina już mi nie za bardzo pasuje (mam umówioną partie, którą oczywiście mógłbym przełożyć w razie konieczności). Tak czy inaczej zaakaceptowałem pierwszą propozycje przeciwnika Sobota 12:00. Okazało się, że jednak będę mógł wtedy zagrać.
Jeśli przeciwnik nie przeczyta e-maila w ciągu 13h to zapewne nie przyjdzie na partie i trzeba będzie dalej negocjować termin, a z tym może być problem, bo w tygodniu nie mam jak grać (nie mam czasu na ewentualne 3h gry). _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Jeśli przeciwnik nie przeczyta e-maila w ciągu 13h to zapewne nie przyjdzie na partie i trzeba będzie dalej negocjować termin, a z tym może być problem, bo w tygodniu nie mam jak grać (nie mam czasu na ewentualne 3h gry).
Nie masz czasu, nie zgłaszaj się na rundę. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Jeśli przeciwnik nie przeczyta e-maila w ciągu 13h to zapewne nie przyjdzie na partie i trzeba będzie dalej negocjować termin, a z tym może być problem, bo w tygodniu nie mam jak grać (nie mam czasu na ewentualne 3h gry).
Nie masz czasu, nie zgłaszaj się na rundę.
Mam czas, ale nie w tygodniu, zaproponowałem duże widełki czasowe, ale przeciwnikowi to nie odpowidało, więc zaproponował mi gre o 4, 5 rano, oraz na 12 (CET). Negocjacje trwają dalej i z tego co mi wiadomo jak przeciwnicy nie mogą się dogadać, to można później grać (podczas kolejnej rundy). Na rozegranie rundy jest tydzień, jestem chętny, bo w weekedn czasu mam dużo, a przynajmniej wystarczająco by poświęcić 2h w skrajnych przypadkach nawet 3h plus ewentualne 0,5h na czekanie, na przeciwnika.
W tygodniu poniedziałek-czwartek nie mam jak. Praktycznie poniedziałek by mi ewentualnie pasował, ale wracam ze szkoły i co...? 2-3h gry. Do tego obowiązki. Później będę się musiał po nocach uczyć. No ewentualnie mógłbym po nocach grać, ale wtedy raz, że za bardzo bym nie myślał, a dwa dzień później na lekcjach bym spał. Więc zostaje mi tylko weekend, zatem jak przeciwnik nie chce się dostosować do moich terminów to podaje swoje. Ale ja również nie muszę się do tych terminów dostosowywać. Obydwoje chcemy zagrać i ja postaram się aby doszło do partii.
PS. W Powolniaku też zdarzało się, że nie miałem czasu grać poniedziałek-czwartek, a jakoś udało się wszystkie rundy rozegrać. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach