| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kocur Hetman


Dołączył: Nov 17, 2009 Posty: 1002 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Pon Sty 09, 2012 11:36 pm Temat postu: |
|
|
|
| marszal napisał: | | Polscy najlepsi szachiści w historii to: Rubinstein, Tartakower i Najdorf |
Co do polskości Tartakowera to można mieć pewne wątpliwości. Miał obywatelstwo polskie i Polskę reprezentował w zawodach, ale czy czuł jakiś związek emocjonalny z naszym krajem? Urodził się poza Polską, mieszkał poza Polską, nie znał języka polskiego. Obywatelstwo polskie przyjął jako dorosły człowiek, po dwudziestu kilku latach zmienił je na francuskie. |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Pią Kwi 20, 2012 7:22 pm Temat postu: |
|
|
|
| kocur napisał: | | Co do polskości Tartakowera to można mieć pewne wątpliwości. Miał obywatelstwo polskie i Polskę reprezentował w zawodach, ale czy czuł jakiś związek emocjonalny z naszym krajem? Urodził się poza Polską, mieszkał poza Polską, nie znał języka polskiego. Obywatelstwo polskie przyjął jako dorosły człowiek, po dwudziestu kilku latach zmienił je na francuskie. |
Ksawery Tartakower nie znał polskiego . Pęknę ze śmiechu.
Urodził się poza Polską ?? Urodził się zaborze austriackim tzw. Galicji. to niepodległa Polska przed rozbiorami.
Zmienił obywatelstwo na francuskie, bo po 2 wojnie światowej nie miał po co wracać, żeby siedzieć w areszcie UB? Nawet reprezentując Francję na swoim stoliku stawiał polską flagę.
Kotku nie pisz jak nie wiesz. Poczytaj najpierw. _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
kocur Hetman


Dołączył: Nov 17, 2009 Posty: 1002 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Pią Kwi 20, 2012 9:11 pm Temat postu: |
|
|
|
| Chetman napisał: |
Ksawery Tartakower nie znał polskiego . Pęknę ze śmiechu.
Urodził się poza Polską ?? Urodził się zaborze austriackim tzw. Galicji. to niepodległa Polska przed rozbiorami.
Zmienił obywatelstwo na francuskie, bo po 2 wojnie światowej nie miał po co wracać, żeby siedzieć w areszcie UB? Nawet reprezentując Francję na swoim stoliku stawiał polską flagę.
Kotku nie pisz jak nie wiesz. Poczytaj najpierw. |
Poczytałem:
| Cytat: | | Wiedeńskie kawiarnie były bowiem miejscem, gdzie się piło miał szansę spotkać największych szach-matowych wymiataczy tamtych czasów. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo pierwsze poważne turnieje Ksawery zaczął wygrywać już na studiach. Gdy on wygrywał turnieje, Austro-Węgry, w mundurze których walczył, przegrały z kolei wojnę światową, po której Tartakower przeniósł się do Paryża. Tam zrobił dwa ważne dla naszej opowieści manewry. Po pierwsze przeszedł na szachowe zawodowstwo, po drugie przyjął obywatelstwo świeżo zmontowanej II Rzeczypospolitej. Niektóre źródła twierdzą, że nie ma się czemu dziwić, bo jego matka była Polką, wszystkie jednak są zgodne co do tego, że prędzej zbudowałby niewielki akcelerator jonowy niż powiedział ''W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie'' czy chociaż ''Jestem Ksawery, czy masz 18 lat?''. Nadwiślańskiego języka nie znał bowiem ni w ząb. |
Urodził się w Rostowie nad Donem. Stamtąd do Galicji jest spory kawałek.
Coś jeszcze przekłamałem? |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 9:06 am Temat postu: |
|
|
|
Poczytałeś ale nie tam gdzie trzeba.
Niedawno w internecie znalazłem informacje, że Max Euwe był amerykańskim mistrzem świata.??
Wiarygodne informacje na temat Tartakowera znajdziesz np. w AWF w Warszawie. Św. pamięci mm Stefan Witkowski napisał pracę dyplomową na temat X. Tartakowera, jest tam dostępna.
Jakby tak logicznie pomyśleć.
Ojciec Austriak, Matka Polka, żyją w środowisku polskich emigrantów w Rostowie - i KT nie zna polskiego?
Walczy w armii austriackiej w randze oficera i nie pochodzi z zaboru austriackiego?
Jako jedyny z polskiej drużyny szachowej w Argentynie 1939 wraca do Europy aby walczyć z Niemcami ... to z pewnością Polak.
Pzdr Chetman _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
kocur Hetman


Dołączył: Nov 17, 2009 Posty: 1002 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 1:52 pm Temat postu: |
|
|
|
Zdecyduj się na coś.
Napisałeś, że URODZIŁ się w zaborze austriackim. On urodził się w Rostowie nad Donem. Rostów nad Donem nie leży w Galicji. Pojąłeś?
Obywatelstwo austriackie miał pewnie po ojcu, więc mógł być oficerem austriackim. Nie musiał pochodzić z zaboru austriackiego. Rodzice mogli mieszkać nawet w stolicy Austrii.
Kto powiedział, że musiał znać języki obojga rodziców, którzy zresztą zmarli gdy miał 12 lat?
W Europie walczył w armii francuskiej, jako oficer francuski.
Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby go traktować jak Polaka. Kopernik też jest uznawany za Polaka, a również są podejrzenia, że polskiego nie znał. Wychowywany przez wujka Niemca. W każdym razie w czasie studiów zapisał się do stowarzyszenia studentów niemieckich. |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 3:06 pm Temat postu: |
|
|
|
Mądralo martw się o swoje zdolności percepcji.
To są właśnie niejasności biografii KT
Rostów n/Donem i armia austriacka?
Służył jako oficer francuski ale fakt powrotu do Europy aby walczyć wskazuje na Polaka - patriotyzm i brawura. W tym czasie Rubinstein i Najdorf woleli przezornie pozostać w bezpiecznym miejscu i co dziwne w Polsce organizowane są turniej ich imienia a turnieju Tartakowera, który bardziej by na to zasługiwał nie ma. _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
Marcinos Hetman

Dołączył: Nov 11, 2006 Posty: 2645 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 3:12 pm Temat postu: |
|
|
|
Co do "woli" Rubinsteina - leczył się wtedy psychiatrycznie.
Co do Najdorfa - naprawdę uważasz że po 1 września 1939 powrót do Polski był sprawą prostą? Na pewno delikatnie trudniejszą, niż do Francji.
Rubinstein i Najdorf mają swoje memoriały z konkretnego powodu - byli znacznie silniejszymi graczami, a takim chętniej organizuje się zawody im dedykowane. _________________ 1916 elo, gram na 1616. |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 8:56 am Temat postu: |
|
|
|
Jak grał w Buenos Aires to nie leczył się psychiatrycznie a Najdorf mógł wracać również do Francji - do polskich oddziałów.
Mam duże wątpliwości czy byli dużo silniejszymi graczami od Tartakowera. _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 9:38 am Temat postu: Memoriał Tartakowera |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
Marcinos Hetman

Dołączył: Nov 11, 2006 Posty: 2645 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 7:52 am Temat postu: |
|
|
|
| Chetman napisał: | Jak grał w Buenos Aires to nie leczył się psychiatrycznie a Najdorf mógł wracać również do Francji - do polskich oddziałów.
Mam duże wątpliwości czy byli dużo silniejszymi graczami od Tartakowera. |
Rubinstein grał w Buenos Aires? Interesujące.
Najdorf stracił w Polsce rodzinę. Nie dziwię mu się, ze postanowił zostać w Argentynie.
Drugie zdanie jest kuriozalne. Najdorf i Rubinstein byli pretendentami do tytułu Mistrza Świata. Tartakower nigdy się do niego nie zbliżył. Jak można polemizować z faktami? _________________ 1916 elo, gram na 1616. |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 2:11 pm Temat postu: |
|
|
|
| Marcinos napisał: |
Drugie zdanie jest kuriozalne. Najdorf i Rubinstein byli pretendentami do tytułu Mistrza Świata. Tartakower nigdy się do niego nie zbliżył. Jak można polemizować z faktami? |
Chyba za słabio grasz w szachy aby to ocenić i mało znasz historie gry.
Wyniki Tartakowera swiadczą o czymś wręcz przeciwnym .
http://www.szachy.tbg.net.pl/kurs/wybitni_szachisci/tartakower.htm
Rubinstein i Najdorf nie byli pretendentami do tytułu M. Św.
Najdorf grywał w turniejach kandydatów ale realnie nie pretendował na zwycięstwo . _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010
Ostatnio zmieniony przez Chetman dnia Wto Kwi 24, 2012 2:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 2:12 pm Temat postu: Re: Memoriał Tartakowera |
|
|
|
| marekw napisał: | | http://www.dzszach.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=924&Itemid=6 |
Dobre i to na początek ale miałem na myśli turniej wyższej rangi. _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
marekw Hetman

Dołączył: Dec 18, 2006 Posty: 649
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 3:33 pm Temat postu: Re: Memoriał Tartakowera |
|
|
|
| Chetman napisał: | | marekw napisał: | | http://www.dzszach.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=924&Itemid=6 |
Dobre i to na początek ale miałem na myśli turniej wyższej rangi. |
Rozumiałęm dokładnie jak Kolega, ale nic większego nie znalazłem |
|
| Powrót do góry |
|
ResidentEnglish Nowy

Dołączył: Feb 26, 2012 Posty: 24
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 3:57 pm Temat postu: |
|
|
|
| Chetman napisał: | | Marcinos napisał: |
Drugie zdanie jest kuriozalne. Najdorf i Rubinstein byli pretendentami do tytułu Mistrza Świata. Tartakower nigdy się do niego nie zbliżył. Jak można polemizować z faktami? |
Chyba za słabio grasz w szachy aby to ocenić i mało znasz historie gry.
Wyniki Tartakowera swiadczą o czymś wręcz przeciwnym .
http://www.szachy.tbg.net.pl/kurs/wybitni_szachisci/tartakower.htm
Rubinstein i Najdorf nie byli pretendentami do tytułu M. Św.
Najdorf grywał w turniejach kandydatów ale realnie nie pretendował na zwycięstwo . |
Dopiero teraz te zdanie jest kuriozalne
Ale w sumie to ja tez malo o szachach wiem, Myslalem ze Lasker prowadzil rozmowy z Rubinsteinem mjace doprowadzic do meczu o korone szachowa (ktore zostaly przerwane przez pierwsza wojne swiatowa) Ale chyba panowie rozmawiali o czym innym. Po wojnie z kolei czyniono przygotowania do meczu Alechin-Rubinstein do ktorego nie doszlo z powodu choroby psychicznej Rubinsteina. Ale co ja tam wiem moze o innego Rubinsteina chodzilo.
A Najdorf faktycznie nigdy nie gral w meczu o mistrzostwo swiata tylko jakies tam nedzne mecze kandydatow. Co to jest taki mecz pretendentow? Raptem awans do bodajrze 10 czy 12 najlepszych szachistow swiata. Nawet jesli awansowal tam wielokrotnie to co to za wynik szczegolnie ze gral dla jaj bo przeciez realnie to on o zwycienstwo nie gral.
Boze ludzie co z wami? Az mi sie niedobrze robi jak w jednym rzedzie opluwa sie trzech najwybitniejszych polskich szachistow odmawiajac im zarowno polskosci jak i dokonan szachowych.
Faktycznie te forum to na psy schodzi  |
|
| Powrót do góry |
|
Chetman Skoczek

Dołączył: Aug 13, 2010 Posty: 229 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 9:23 pm Temat postu: |
|
|
|
Najdorf i Tartakower byli szachistami podobnej klasy o to tu chodzi.
Przez długi okres byli w 10 ce światowej. To duże osiągnięcie.
Prawda jest taka, że Najdorf nie był w stanie ubiegać się o M. Św. byli lepsi od niego. Przez mur graczy sowieckich był w stanie przebić się tylko RJ Fischer.
Rubinsteinowi podobnie jak Keresowi przeszkodziła wojna i nikt nie mówi o wielkim Paulu jako o pretendencie choć wygrał AVRO. Tą samą miarę trzeba przykładać do Rubinsteina.
To tyle _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
|