Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy umiecie przegrywać?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Gra w szachy
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
bish0p
Nowy


Dołączył: Jul 06, 2004
Posty: 12

PostWysłany: Pon Cze 13, 2005 8:26 pm
Temat postu: Czy umiecie przegrywać?
Odpowiedz z cytatem

Nie nawidzę przegrywać. Czasami przez cały dzień przeżywam istne męki z powodu jednego błędnego ruchu, który doprowadził do mojej klęski. Czy z wami jest tak samo? Jak z tym walczyć? Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Last_Knight
Goniec
Goniec


Dołączył: Mar 19, 2005
Posty: 319
Skąd: Z globalnej wioski

PostWysłany: Pon Cze 13, 2005 9:55 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

"Nie traktuj życia poważnie... i tak nie wyjdziesz z niego żywy". Wychodząc z tego założenia naprawdę ciężko się przejmować takimi pierdółkami jak przegrana partia Wink . Traktuj szachy jako zabawę, a podstawienie figury jako okazję do śmiechu Smile
_________________
"Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
Ediii
Hetman
Hetman


Dołączył: May 24, 2005
Posty: 588
Skąd: Gniezno

PostWysłany: Pon Cze 13, 2005 10:55 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja jak widze ze przegrywam za słabszym od siebie to mnie cos strzyka...Smile a jak z lepszym to jestem w stanie scierpiec kazda porazke...no moz prawie kazda:) ale ogólnie tez nie potrafie za bardzo przegrywac,...i długo przezywam swoje partie...oczywiscie te z realu nie z kurnika:)
_________________
Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Cze 13, 2005 11:24 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Piszczę sobie, bo regularnie tracę sporą przewagę (1-2 piony plus pozycja) w partiach 90+30 (gram prawie wyłącznie takie, na playchess.com, po umówieniu), więc sporo czasu na to idzie.

Ale zupełnie się nie złoszczę - jeśli myślałem na pełnych obrotach i miałem dobre kombinacje, to i mam satysfakcję, i mam postęp. I jest co analizować Smile

Nigdy bym nie powiedział, że gram dla przyjemności i wynik mnie nie interesuje. Gram dla przyjemności i wynikiem się nie przejmuję, ale staram się grać tak, aby roznieść przeciwnika lub mu przynajmniej przywalić.

A że ostatnio to ja głównie dostaję od jednego kolegi po tyłku i niedługo pewnie spadnę do 1500 (choć trend zaczyna się odwracać), to już inna sprawa Smile

Grać dla przyjemności a grać dla rozrywki niekoniecznie oznacza to samo. Umówiona godzina, koncentracja, cisza, rozgrzewka, naturalna szachownica, dwa-trzy razy na tydzień, a dobrze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
arkoski
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003
Posty: 912
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 12:50 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Wojtzuch podziwiam, że jesteś tyle w stanie przesiedzieć przy jednej partii na necie. Wink
Ja uważam, że szachy są sportem, który uczy przegrywać.
Sprawdziłem to na sobie. Jednak pierwsze porażki nie były specjalnie bolesne, bo początkowo szachy traktowałem jako zwykłą gierkę, jedną z wielu. Jak się pograło trochę więcej, to ciężko było wyrobić po porażce z nowicjuszem. Z biegiem czasu oswajałem się z myślą, że nie zawsze mogę wygrywać, że wpływa na to wiele czynników, których nie jestem w stanie kontrolować. To jest właśnie urok sportu, nie tylko szachów.
Szachy uczą pokory i szacunku wobec przeciwnika i jego umiejętności.
Najgorsze porażki są po błędach w lepszych pozycjach. Niektórzy nie mogąc tego znieść próbują po zatrzymaniu zegara udowodnić, że mieli wygraną. Nie lubię tego i jak pamiętam nigdy nie robiłem. Co innego obiektywna analiza pozycji i wspólne rozpatrywanie godnych uwagi kontynuacji. Wink
Nie lubię też komentarzów w stylu: "ale z ciebie szczęściarz" albo "gdyby nie czas to...". Nauczyłem się je przemilczać, ale z taką osobą raczej nie podejmę wspólnej analizy.
Najważniejsze to nie dać przeciwnikowi po sobie poznać, że porażka jakoś zabolała. Sam (jako zwycięzca) nie lubię patrzeć, jak ktoś przeżywa naprzeciwko mnie tragedię życiową (lub jak dziecko płacze, to już szczyt). Jako przegrany oczywiście czuję niezadowolenie z tego jak zagrałem, ale najpierw ładnie pogratuluję przeciwnikowi, jakaś ewentualna mała analiza a pożalić to się mogę kolegom.
Podsumowując i jednocześnie odpowiadając na pytanie w temacie stwierdzam, że: tak, umiem przegrywać. Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Janczewski
Hetman
Hetman


Dołączył: May 14, 2005
Posty: 1241

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 7:15 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Cześć.
Jak mawiał trener nieco innej dyscypliny "można wygrać, zremisować albo przegrać" Smile
To trzecie bywa zawzwyczaj niemiłe dla przegrywającego, co za tym idzie pewnie bywa miłe dla wygrywającego. Cieszymy się ze swoich zwycięstw..., dajmy pocieszyć się innym. Pogratulujmy, ale nie zwalajmy winy za swoje porażki na szarańczę, zaćmienie i inne takie tam powody.
Moja porażka zawsze jest tylko i wyłącznie moją porażką, nie płaczę tylko staram się dotrzeć do przyczyn, zrozumieć je i wyeliminować. Nie zawsze winna jest moja słaba gra, czasami i inne okoliczności, które odciągają moją uwagę od partii, ale o nich nie należy powiadamiać szanownego(przecież) przeciwnika, porażka jest nasza i tylko naszą(winą), zwycięstwo jest niewątpliwie jego zasługą, po prostu w określonej partii był zwyczajnie lepszy i nie o to tu chodzi czy był lepszy szachowo(technicznie, wiedza), czy poważniej podszedł do parti... wszytkie te aspekty razem wzięte stanowią o wyniku. Dajmy się pocieszyć przeciwnikowi jeżeli wygrał, przecież my też lubimy to robić.
Nie płaczę z powodu przegranych i Wy nie płaczcie Smile analizujmy, poprawiajmy, ulepszajmy, trenujmy a na pewno będzie mniej powodów do naszego(Waszego niezadowolenia). Smile
Pozdrawiam
Krzysiek J.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
zusi
Pion
Pion


Dołączył: Mar 17, 2005
Posty: 125

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 7:44 am
Temat postu: odp.:
Odpowiedz z cytatem

Nikt nie jest doskonały. Nawet sam Kasparov ma na swoim koncie porażki.
Nie można zawsze wygrywać. Życie nie jest usłane różami... Trzeba się z tym pogodzić. Czy porażki bolą? Oczywiście, że tak. Na pewno nie jesteśmy po przegranej partii w stanie euforii. Mamy żal do nas samych, że popełniliśmy błąd, ale przecież na swoich błędach się uczymy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 2339

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 8:49 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Duzo zalezy, jak wazna jest ta partia. Od kilku lat gram tylko na kurniku i porazki jak i zwyciestwa na tym serwerze nie daja mi ani radosci ani smutku, natomiast porazki w partiach turniejowych(tych prawdziwych turniejowych, a nie turniejow na kurniku Smile ) na zawsze tkwia w mojej pamieci(momo ze juz ponad 6 lat nie gram w turniejach, ale mam zamiar powrocic Razz ).

A gdy przeciwnik mi pisze, ze wygralem tylko dlatego, ze on sie pomylil, to uwazam moje zwyciestwo za 2 razy cenniejsze, a to z tego wzgledu, ze potrafilem z przegranej partii zrobic wygrana. Niestety zwykle jest odwrotnie, czyli z wygranej robie przegrana.
Tutaj na forum ja jestem arcymistrzem przegrywania wygranych partii. Jak ktos nie wierzy, to niech wejdzie na kurnik i przegladnie moje partie, a nie bedzie mial juz zadnych watpliwosci Very Happy .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
kedzier15
Goniec
Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005
Posty: 377

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 1:31 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

W szachach każdy może wygrać z każdym. Bo tak np. w innych sportach sprzęt jest bardziej istotny.A więc po wygranej należy grać dalej tak samo po przegranej .Czasem lepiej przegrać ze słabym na kurniku a nie na ważnym turnieju ja mam takie założenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 1:55 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

arkoski napisał:
Wojtzuch podziwiam, że jesteś tyle w stanie przesiedzieć przy jednej partii na necie. Wink


Jak pisałem, gram na półmetrowej desce, a na ekran patrzę tylko wtedy, gdy mi komp zasygnalizuje ruch przeciwnika i kiedy sam muszę go wykonać. Zresztą gram prawie wyłącznie umówione partie, nie muszę się męczyć bez sensu z 2x słabszym przeciwnikiem.

Cytat:
Niektórzy nie mogąc tego znieść próbują po zatrzymaniu zegara udowodnić, że mieli wygraną. Nie lubię tego i jak pamiętam nigdy nie robiłem. Co innego obiektywna analiza pozycji i wspólne rozpatrywanie godnych uwagi kontynuacji.
Nie lubię też komentarzów w stylu: "ale z ciebie szczęściarz" albo "gdyby nie czas to...". Nauczyłem się je przemilczać, ale z taką osobą raczej nie podejmę wspólnej analizy.



No, na takie to sobie też nie pozwalam, ale jak wiem, że zrobiłem idiotyczny błąd i przegrałem wygraną partię, to lubię od razu wskazać błąd, tak samo jak błąd przeciwnika w odwrotnej sytuacji. Ale ostatnio, gdy właśnie coś takiego się zdarzyło, tylko że ze strony przeciwnika, to napisałem mu, że wygrałem właśnie dzięki jego poważnemu błędowi (nie zauważył). Jak zremisowałem wygraną, to napisałem, że w gruncie rzeczy jest sprawiedliwie, bo wcześniej miał mnie w garści.

Uważam, że w takich komentarzach nie ma nic złego.

Co innego jednak gadanie w stylu: eeee, farciarz, i tak jestem lepszy. Jak ktoś nie umie się skoncentrować, to jest w dziedzinie koncentracji gorszy i tyle. To jeden z podstawowych aspektów. Jak ktoś ma tremę na scenie i całe aktorstwo z prób idzie w diabły, to nie jest tak, że wciąż jest dobrym aktorem, tylko się do aktorstwa nie nadaje i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Rathi
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Oct 19, 2004
Posty: 270
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 3:15 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Nie, nie umiem przegrywac.
I nigdy nie umialem.
Tak jest niestety we wszystkim, nie tylko w szachach : ((
A co do rozpamietywania i uzalania sie nad soba, to wszystko zalezy od wagi danej partii.
Aczkolwiek kazda przegrana powoduje u mnie zlosc.
Oczywiscie nie na przeciwnika tylko na siebie.
Na szczescie w wiekszosci przypadkow szybko mi przechodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
zusi
Pion
Pion


Dołączył: Mar 17, 2005
Posty: 125

PostWysłany: Wto Cze 14, 2005 6:36 pm
Temat postu: odp.:
Odpowiedz z cytatem

W szachach, jak w życiu- różnie bywa- RAZ NA WOZIE, RAZ POD WOZEM Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
mix
Nowy
Nowy


Dołączył: Jul 31, 2005
Posty: 78

PostWysłany: Pon Sie 01, 2005 9:54 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

przegrana jest straszna Evil or Very Mad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 2339

PostWysłany: Wto Sie 02, 2005 8:59 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Jak już wyżej pisałem zależy jak ważna jest ta partia, ale ostatnio na kurniku jak w trzyminutówce mając wieżę więcej w końcówce wieżowej przegrałem, to troszkę mnie to zdołowało. Przegrałem przez to chyba 5 następnych partii Wink .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Janczewski
Hetman
Hetman


Dołączył: May 14, 2005
Posty: 1241

PostWysłany: Wto Sie 02, 2005 2:10 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
Jak już wyżej pisałem zależy jak ważna jest ta partia, ale ostatnio na kurniku jak w trzyminutówce mając wieżę więcej w końcówce wieżowej przegrałem, to troszkę mnie to zdołowało. Przegrałem przez to chyba 5 następnych partii Wink .

Jeśli to nie był turniej, to trzeba było odpocząć, herbaty się napić, czy czego innego... Smile
Pozdrawiam
Krzysiek J.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Gra w szachy
Strona 1 z 5

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach