Wysłany: Pią Lut 06, 2009 9:58 pm Temat postu: Re: Zatrzymałem się na pewnym poziomie...
Buraczek napisał:
Do rozwijania zmyslu kombinacyjnego swietne sa te ksiazki (Dobrineckiego "Dobryniecki-Konkurs-kombinacji-komplet-I-IV" - przyp.C_A): ...to sa akurat ksiazki dla poczatkujacyh ale sa tez dla 4,3,2 i 1 kategorii. Ok 2001 roku stalem na pioziomie 1900 i mialem problem ze skokiem na 1 kategorie i ksiazki z tej serii BARDZO mi pomogly.
Bardzo je polecam, grunt to rozwiazywanie a ksiazke 'tajemnice szachowej taktyki' lepiej odlozyc do czasu solidnej 3 lub slabej 2 kategorii, wbrew pozorom jest ona za trudna dla poczatkujacych!
Na pewno sa dobre, ale jesli dobrze je rozwiazywalem to do poziomu 1800-1850 a pozniej nalezy wziac cos trudniejszego, bo te (z calym szacunkiem nawet dla 4czesci najtrudniejszej, ktora rzeczywiscie moze byc dla 1900-2000) sa po prostu ZBYT latwe! Jesli te ksiazki Ci pomogly, to podejrzewam, ze nie byles odpowiednio skoncentrowany i niezbyt dokladnie liczyles warianty - gdyz te ksiazki sa naprawde na srednim poziomie (nie wysokim).
Natomiast wedlug mnie ksiazke Weteschnika ("tajemnice szachowej taktyki") moze czytac nawet nowicjusz, tyle ze bedzie musial czytac nieco wolniej niz ktos kto ma 1400, 1600 czy ciut wiecej.
Nie zapominajmy, ze nalezy uwzglednic (w odpowiednich proporcjach) NAUKE MYSLENIA ("weteschnik") w kontekscie taktycznym jak i NAUKE SCHEMATOW ("dobrinecki") w kontekscie ilosci i dostepnosci schematow, do ktorych dazymy! Jak dla mnie szachy sa, byly i beda narzedzie ROZWIJANIA myslenia, nie zas narzedziem do "rozwijania kalkulatora i gromadzenia bazy schematow na dysku zwanym umyslem"!
Nie przecze, ze liczenie (i technika) wariantow jest malo wazna, jednak NA PEWNO wazniejsze jest myslenie, a nie "odklepywanie schematow". Dlatego ROZUMIENIE szachow wcale nie opiera sie wylacznie na znajomosci duzej ilosci schematow, lecz raczej na ich ROZUMIENIU! Przerobienie 20tys zadan (kombinacji) "mechanicznie" moze dac znacznie mniej niz zrobienie 2000 ale PORZADNIE i doglebnie! _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Wysłany: Pią Lut 06, 2009 11:58 pm Temat postu: Re: Zatrzymałem się na pewnym poziomie...
chess_amator napisał:
Buraczek napisał:
Do rozwijania zmyslu kombinacyjnego swietne sa te ksiazki (Dobrineckiego "Dobryniecki-Konkurs-kombinacji-komplet-I-IV" - przyp.C_A): ...to sa akurat ksiazki dla poczatkujacyh ale sa tez dla 4,3,2 i 1 kategorii. Ok 2001 roku stalem na pioziomie 1900 i mialem problem ze skokiem na 1 kategorie i ksiazki z tej serii BARDZO mi pomogly.
Bardzo je polecam, grunt to rozwiazywanie a ksiazke 'tajemnice szachowej taktyki' lepiej odlozyc do czasu solidnej 3 lub slabej 2 kategorii, wbrew pozorom jest ona za trudna dla poczatkujacych!
Na pewno sa dobre, ale jesli dobrze je rozwiazywalem to do poziomu 1800-1850 a pozniej nalezy wziac cos trudniejszego, bo te (z calym szacunkiem nawet dla 4czesci najtrudniejszej, ktora rzeczywiscie moze byc dla 1900-2000) sa po prostu ZBYT latwe! Jesli te ksiazki Ci pomogly, to podejrzewam, ze nie byles odpowiednio skoncentrowany i niezbyt dokladnie liczyles warianty - gdyz te ksiazki sa naprawde na srednim poziomie (nie wysokim).
Natomiast wedlug mnie ksiazke Weteschnika ("tajemnice szachowej taktyki") moze czytac nawet nowicjusz, tyle ze bedzie musial czytac nieco wolniej niz ktos kto ma 1400, 1600 czy ciut wiecej.
Nie zapominajmy, ze nalezy uwzglednic (w odpowiednich proporcjach) NAUKE MYSLENIA ("weteschnik") w kontekscie taktycznym jak i NAUKE SCHEMATOW ("dobrinecki") w kontekscie ilosci i dostepnosci schematow, do ktorych dazymy! Jak dla mnie szachy sa, byly i beda narzedzie ROZWIJANIA myslenia, nie zas narzedziem do "rozwijania kalkulatora i gromadzenia bazy schematow na dysku zwanym umyslem"!
Popieram buraczka, książka Tajemnice Taktyki Szachowej przeznaczona jest dla szachistów co najmniej silnej 3 kategorii (choc bardziej skłaniałbym się do II) jeśli pracuje samodzielnie. Oczywiście, odklepać to każdy może, ale zrozumieć i zapamiętać, to już trzeba coś sobą prezentować. W przypadku nieco słabszych trójek, można z tą książka pracować, ale tylko z trenerem. Przerobienie 3-4 stron z takimi zawodnikami zajmie tłuste 1,5 h i z pewnością otworzy im oczy na pewne rzeczy, których istnienia nawet nie byli świadomi.
Jeszcze taka kwestia odnośnie zapisu partii: Przykładowo gram partię turniejową P'90 na zawodnika, ile muszę mieć na zegarze, by móc być zwolnionym z obowiązku zapisywania ruchów?
To samo pytanie, gdy gram partię turniejową P'90 + 30 sek./ruch _________________ catching the rook
Jeszcze taka kwestia odnośnie zapisu partii: Przykładowo gram partię turniejową P'90 na zawodnika, ile muszę mieć na zegarze, by móc być zwolnionym z obowiązku zapisywania ruchów?
To samo pytanie, gdy gram partię turniejową P'90 + 30 sek./ruch
mniej niż 5minut
nigdy
Cytat:
8.1. W trakcie gry zawodnik jest zobowiązany do wyraźnego, czytelnego i prawidłowego zapisywania przebiegu partii (posunięcia własne i przeciwnika) notacją algebraiczną (Aneks E), ruch po ruchu, na formularzu przygotowanym dla danych zawodów. Zabrania się zapisywania posunięcia przed jego wykonaniem, z wyjątkiem sytuacji, gdy zawodnik reklamuje remis zgodnie z art. 9.2 lub 9.3.
Zawodnik może odpowiedzieć na ruch przeciwnika przed zapisaniem go, natomiast musi zapisać swoje poprzednie posunięcie przed wykonaniem następnego ruchu. Obaj gracze są zobowiązani do zapisania na formularzu propozycji remisu (Aneks E.12).
Jeżeli jeden z zawodników nie jest zdolny do prowadzenia zapisu partii, to tę czynność może wykonywać za niego asystent, zaaprobowany przez sędziego. Czas do namysłu dla takiego zawodnika powinien być odpowiednio zmniejszony, co ustala arbiter.
8.4. Jeżeli zawodnik, na swoim zegarze, ma mniej niż pięć minut do kontroli czasu w dowolnym stadium partii i w takiej kontroli nie otrzymuje dodatkowego czasu, przynajmniej 30 sekund na każdy ruch, to nie jest zobowiązany do spełnienia wymogów art. 8.1. Natomiast z chwilą, gdy jedna z chorągiewek sygnalizacyjnych opadnie, zawodnik musi niezwłocznie przystąpić do uzupełnienia zapisu partii, tj. do wpisania wszystkich opuszczonych posunięć na swoim formularzu przed wykonaniem jakiegokolwiek posunięcia na szachownicy.
_________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach