Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szachy a psychologia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Gra w szachy
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 12:51 am
Temat postu: Re: Szachy a psychologia
Odpowiedz z cytatem

azzido napisał:

Co zauważyliście u Siebie ? Zwiększyła Wam się koncentracja czy coś innego?

Przeczytałem o tych badaniach, jak to IQ spada od zbytniej "podzielności" uwagi. Wyłączyłem powiadamianie o poczcie, do serwisów informacyjnych zaglądam góra 3x dziennie, zrobiłem sobie odwyk od jednego takiego forum. Nad szachami też zacząłem siedzieć ciągami. Koncentracja, moja odwieczna bolączka, bardzo się poprawiła, jednak równie dobrze mogło to nastąpić za sprawą mojej pracy Smile

A nerwy? To moja mocna strona, ale na początku skakała mi adrenalina, gdy przeciwnik miał szansę popełnić błąd, a ja to widziałem --- teraz nie odczuwam prawie żadnych emocji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
bigran
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 11, 2005
Posty: 561

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 7:45 am
Temat postu: Re: Szachy a psychologia
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
Przeczytałem o tych badaniach, jak to IQ spada od zbytniej "podzielności" uwagi.
W sumie dla mnie wynik tych badań jest lekko zaskakujący, ale wiele tłumaczy Wink . Czyli im więcej zainteresowań i zaangażowania w nie, tym człowiek .... mniej inteligentny Very Happy . No ale z pewnością bardziej wszechstronny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 11:47 am
Temat postu: Re: Szachy a psychologia
Odpowiedz z cytatem

bigran napisał:
W sumie dla mnie wynik tych badań jest lekko zaskakujący, ale wiele tłumaczy Wink . Czyli im więcej zainteresowań i zaangażowania w nie, tym człowiek .... mniej inteligentny


Nie, nie chodziło o ilość i wszechstronność zainteresowań. Chodziło o zachowania w rodzaju: pracujesz (albo trenujesz szachy Smile), co pół godziny sprawdzasz newsy, a przy okazji Allegro, co 10 minut przychodzi poczta, którą od razu czytasz, co 5 minut konwersujesz na komunikatorze, a do tego w tle jakaś muzyczka.

Chociaż o ile dobrze pamiętam, nie mieli pewności, czy to IQ jako takie, czy nieumiejętność skoncentrowania się na teście dłużej niż kilka minut.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
bigran
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 11, 2005
Posty: 561

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 2:42 pm
Temat postu: Re: Szachy a psychologia
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
Koncentracja, moja odwieczna bolączka, bardzo się poprawiła, jednak równie dobrze mogło to nastąpić za sprawą mojej pracy Smile

Gratuluję Ci, z pewnością poprawa koncentracji jest wynikiem Twojej pracy. Duży sukces! Ja niestety właściwie chciałbym robić wiele rzeczy na raz (no bo dzień ma tylko 24 godz.) i w efekcie wiele z tych rzeczy kuleje. Od dzisiaj mobilizuję się Exclamation Smile . Czas przeznaczony na szachy będzie czasem tylko dla szachów. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
mattihau
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 18, 2004
Posty: 587
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 2:49 pm
Temat postu: Re: Szachy a psychologia
Odpowiedz z cytatem

Bartek napisał:
[...] w partii z Szyrowem, Carlsen niepoprawnie poświęcił figurę, przy czym sam wiedział, że ofiara jest niepoprawna. Szyrow przestraszył się, że może dostać mata od takiego dziecka, więc nie poszedł na pryncypialny wariant, a potem, będąc w niedoczasie, podstawił uderzenie taktyczne i przegrał [...] zapytany przez jednego ze swoich trenerów, Petera Heine Nielsena (drugim jest Simen Agdestein) o ofiarę figury, Norweg zawstydził się i odparł "zablefowałem". Piszę o tym dlatego, że zdecydowana większość czołowych polskich szachistów, grając z Szyrowem, trzęsłaby portkami, ale nie Carlsen.



Może wam troszke przerwałem rozmowe o koncentracji ale do tego topiku ta wypowiedź GM Bartka jak najbardziej pasuje Very Happy

P.S.
a wracajac do tematu moim problemem jest duża zbyt duża ilość remisów Very Happy chyba wynika to z obawy przd błedem w decydującym momencie i porażka:/ ale postaram sie to zmienićVery Happy

_________________
Mateusz Hauschild

Mój muzyczny Świat
KUP INDEKS
progressive-bolt
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
bigran
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 11, 2005
Posty: 561

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 3:06 pm
Temat postu: Re: Szachy a psychologia
Odpowiedz z cytatem

mattihau napisał:
Bartek napisał:
[...] Piszę o tym dlatego, że zdecydowana większość czołowych polskich szachistów, grając z Szyrowem, trzęsłaby portkami.

Może Krasenkow by zawalczył, ale on często lubi w takich momentach się przeziębić Smile .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 4:39 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

bigran napisał:
wojtzuch napisał:
Koncentracja, moja odwieczna bolączka, bardzo się poprawiła, jednak równie dobrze mogło to nastąpić za sprawą mojej pracy Smile

Gratuluję Ci, z pewnością poprawa koncentracji jest wynikiem Twojej pracy. Duży sukces!


Ponieważ nie jestem pewien, czy piszesz na poważnie, czy się zlewasz, wyjaśnię: moja praca wymaga dużej koncentracji, a z różnych względów muszę pracować wydajnie, a nie na zasadzie: jak zmarnuję dzień, to nadrobię wieczorem albo zarwę noc. (Pracuję w domu). Po prostu nauczyłem się robić wszystko w długich ciągach -- wcześniej było (przykładowo) tak: rano prasa i szachy, trochę pracy przerywanej czytaniem maili i newsów, grzebanie w necie, trochę pracy, szachy przerywane forum, bieganie, praca do trzeciej w nocy albo i gorzej Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
bigran
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 11, 2005
Posty: 561

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 6:28 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
Ponieważ nie jestem pewien, czy piszesz na poważnie, czy się zlewasz...
Teraz już możesz być pewien: na pewno nie obśmiewam sprawy. Exclamation W pewnym sensie zazdroszczę Ci tego trybu nocnego. Ja w nocy "przejawiałem" najlepszą koncentrację, szczególnie w akademiku przy brydżu Very Happy . Niestety teraz nie mogę sobie już pozwolić na taki luksus Crying or Very sad , gdyż codziennie rano muszę zrywać się z łoża o 5.00 i gnać odwalać codzienną pańszczyznę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1421
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Gru 15, 2005 6:46 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

bigran napisał:
W pewnym sensie zazdroszczę Ci tego trybu nocnego.


Nie ma czego. Wieczne rozregulowanie, irytacja pracą (szachami też) i czas przeciekający przez palce nie wiadomo jak. Lepiej pracować wtedy, kiedy nie masz żadnej ciekawej alternatywy -- skończysz szybciej i potem możesz dowolnie mieszać grę, trening, kino, kobiety, TV i słuchanie muzyki.

Albo takie kombinacje: siadam, siedzę godzinę, szybko schodzi. A w kilku kawałkach szybko zaczyna nudzić, choć łącznie nad deską siedzę tyle samo...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
redjok
Nowy
Nowy


Dołączył: Mar 13, 2006
Posty: 24

PostWysłany: Pon Mar 20, 2006 11:17 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Jest klka sposobów które mogę poliecić:

1) Jeżeli czujesz, że w partii nie będziesz mógł się skoncentrować na 90-100% to w miarę możliwość odmów - nie graj
2) Grać o jakieś stawki ( ja często gram o 1,00 pln lub 2,00 pln) bardzo motywuje
3) Gdy grasz z dużo słabszym przeciwnikiem staraj się mobilizować i mimo wygranej pozycji szukaj jak najlepszych posunięć. Pomyśl że jest to trening dzięki któremu wzmocnisz swoją grę a nie stracisz czas.

Ja stosuję temetody i powiem że nie mam problemów z koncentracjąw wygranej pozycji (szczególnie jak mógłbym stracić 2 złocisze) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
The Sant$
Nowy
Nowy


Dołączył: Mar 02, 2006
Posty: 71

PostWysłany: Pon Mar 20, 2006 8:24 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja niegdy nie gram o pieniądze. Chyba, że z o wiele słabszymi. Laughing
Wtedy jest za duży stres. To samo mam jak gram w drużynie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Strider
Nowy
Nowy


Dołączył: Apr 24, 2006
Posty: 83
Skąd: Tychy

PostWysłany: Nie Maj 07, 2006 12:02 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

A może nie macie przwagi? Very Happy
Może to są "ofiary", które zbliżają przeciwników do wygranej? Very Happy
Może nie patrzycie tak daleko do przodu i nie znacie zamiarów przeciwnika? Very Happy
Oczywiście to raczej nie możliwe. Wystarczy grać uważnie od początku do końca. Pozycja w 10 posunięciu zazwyczaj nie przesądza o wyniku partii. Trzeba o tym pamiętać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Gra w szachy
Strona 3 z 3

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach