Niech mi ktoś odpowie, co daje organizatorom silnego turnieju zaproszenie Węgra, choć z góry wiadomo, że co będzie się działo w partiach z jego udziałem? Może chodzi o jego ranking, który gwarantuje wysoką kategorię turnieju? Bo innego powodu nie widzę...
No cóż, może chodzi o jego grę w turniejach, która daje mu w sumie zwycięstwo nad innymi. W końcu w Wijk ann Zee broni tytułu "zwycięzcy turnieju"
Ostatnio zmieniony przez bigran dnia Sro Sty 25, 2006 11:14 am, w całości zmieniany 1 raz
neosceptyk coś Ty się tego Leko uczepił, że nie przegrywa?, że dzięki temu jest w czołówce?, że dzięki temu stylowi wygrywa?, że nieładny ten jego styl?, że antyszachy?, powiedz czegoś się tak chłopa uczepił
neosceptyk coś Ty się tego Leko uczepił, że nie przegrywa?, że dzięki temu jest w czołówce?, że dzięki temu stylowi wygrywa?, że nieładny ten jego styl?, że antyszachy?, powiedz czegoś się tak chłopa uczepił
No właśnie, wszak Polak, Węgier dwa bratanki i do szachów i do szklanki
Czyli po prostu siada z założeniem, że przegra i co najwyżej będzie "dążył" do remisu? Zdaje się, że wygrał niejeden turniej i chyba nie dlatego, że przeciwnicy jeszcze bardziej "nie dążyli do gry o zwycięstwo" .
Nie do końca tak jest, ale po części się zgodzę. Chodzi o to, że jego nadzwyczaj defensywna gra uniemożliwia mu walkę o wygraną. A może właśnie w tym kierunku zmierzają współczesne szachy...
{...}
Młody jestem .
Poanalizuj grę Tigrana Petrosjana. On taką grą pokonał M.Botwinika i został Mistrzem Świata
A przy okazji: Włosi tak zdobyli MŚ w kopaną - "brameczka i oby do końca" grając "ja do ciebie, a ty do mnie", a jak ktoś chce nam przeszkodzić to ... druga brameczka.
Można tak grać i wygrywać w każdej dyscyplinie sportu. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 1200 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Sro Sty 25, 2006 1:53 pm Temat postu:
tpp napisał:
Poanalizuj grę Tigrana Petrosjana. On taką grą pokonał M.Botwinika i został Mistrzem Świata
Petrosjan to inna bajka, fakt, też rzadko przegrywał, ale potrafił tym stylem wygrywać. To, co uskutecznia Leko, nie starczyło nawet na przechodzącego załamanie formy Kramnika. Żeby zostać Mistrzem Świata potrzebna jest nie tylko doskonała technika gry, ale i mentalność wojownika. A Leko to asekurant i tyle... _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Strzałeczka!
No cóż, wygląda na to, że ulubieniec niektórych forumowiczów Leko lekko przyhamował. Najwyraźniej nie ma niestety swoich 5. minut w tym turnieju. Ale Adams za to nieźle sobie poczyna .
A przy okazji: Włosi tak zdobyli MŚ w kopaną - "brameczka i oby do końca" grając "ja do ciebie, a ty do mnie", a jak ktoś chce nam przeszkodzić to ... druga brameczka.
Można tak grać i wygrywać w każdej dyscyplinie sportu.
Moim zdaniem... Nie w szachach Taki scenariusz jest możłiwy tylko wtedy, gdy kilku graczy przez długi okres ciągle gra ze sobą w różnych turniejach i wtedy zaczynają się kalkulacje.
Wystarczy, że dopuści się do turnieju świerzą krew, a niespodzianki być muszą, przez co wszelkie założenia/kalkulacje biorą w łeb. Lepiej jest więc szukać punktów tam gdzie je można zdobyć, od początku turnieju.
I jeszcze jedno, gra na wygraną nie musi oznaczać nadmiernego ryzyka. Jak ktos gra aktywnie przez całą partię i nie dąży do niepotrzebnych uproszczeń, to prędzej czy później będzie miał swoje 5 minut w partii.
Co powiecie o dzisiejszej partii Topałowa? Achh, te gońce
Masz rację - ta partia to majstersztyk. Co do Leko to nie można odmówic mu umiejetnosci, ale fakt faktem, jest bardzo pasywnym graczem. Jest całkiem inny od Alechina, Kasparowa, czy Fischera, Ci gracze tworzyli (i niektórzy dalej tworzą) prawdziwe dzieła sztuki, ich partie były połączeniem doskonałego zmysłu kalkulacyjnego i naturalnego daru tworzenia na szachownicy doskonałej harmonii, by w jednej chwili zmienic ja w totalny chaos. Leko jest po prostu "maszyną do grania", mistrzem w tym co robi, ale trudno się zachwycac jego partiami. Jest też o tyle ciężkim przeciwnikiem, że (przynajmniej moim skromnym zdaniem) trudniej jest grac przeciwko komus kto dąży do remisu i skupia się na eliminowaniu zagrożeń, samemu nie starając się wyprowadzic kontrataku. Przyznam się, że nie pogardziłbym takimi umiejętnościami jakie ma Leko, nawet jeśli nie tworzyłbym dzieł sztuki:).
neosceptyk coś Ty się tego Leko uczepił, że nie przegrywa?, że dzięki temu jest w czołówce?, że dzięki temu stylowi wygrywa?, że nieładny ten jego styl?, że antyszachy?, powiedz czegoś się tak chłopa uczepił
A co Ci przeszkadza moje zdanie na temat Węgra? Mam chyba prawo wyrazić swoją opinię? Czy może mam wcześniej Ciebie o zdanie spytać?
A co Ci przeszkadza moje zdanie na temat Węgra? Mam chyba prawo wyrazić swoją opinię? Czy może mam wcześniej Ciebie o zdanie spytać?
Oczywiście, że nie musisz się o nic mnie pytać.
Wolno Ci wyrażać swoją opinię i nie przeszkadza mi Twoje zdanie na jego temat.
Te moje pytanka to tylko ciekawość i tylko to. Sam, jak ktoś tu wcześniej napisał nie pogardziłbym jego umiejętnościami, mało tego gdyby Ktoś chciał mnie nimi(tymi umiejętnościami) obdarować w ciemno bym brał i szczęśliwy jeszcze bym był Jednocześnie proszę nie wyciągać wniosków, że to mój szachowy idol(mam innych, ale o tym w innym miejscu na tym forum).
Zarzucałeś Leko, że z takim podejściem nie wygrywa.
bigran napisał:
Proszę bardzo, skoro zapomniałeś, to Ci przypomnę :
2003 Wygrana Linares (kat. 20)
2004 2. miejsce Wijk aan Zee (kat. 19)
2004 2. miejsce Linares (kat. 20)
No i oczywiście : 2005 Wygrana Wijk aan Zee (kat .19)
Po tym wyliczeniu nie zająłeś stanowiska, czyli dalej Twoim zdaniem nie wygrywa.
No to się zapytałem dlaczego go się uczepiłeś, bo po tym co u góry, na to mi wygląda, że się uczepiłeś.
Chciałem tylko wiedzieć dlaczego? Nie jest to pewnie jego pierwszy i nie ostatni turniej, w którym mu się nie wiedzie i jak widać w tym mu się nie powiedzie, ale skąd założenie, że nie powinno się takiego zawodnika zapraszać i skąd inne założenia.
Chciałem po prostu lepiej Cię zrozumieć, a napastliwe to nie było tylko pytliwe(pytające).
Pozdrawiam
Niech mi ktoś odpowie, co daje organizatorom silnego turnieju zaproszenie Węgra, choć z góry wiadomo, że co będzie się działo w partiach z jego udziałem?
Może robią zakłady: kto pokona "podwójną gardę"? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
VII powolniak, tpp
Pozwolę sobie powrócic do turnieju. Uważam, że grupa B jest równie ciekawa - Carlsen wymiata, choc w jednym meczu powinien był przegrac, ale jego przeciwnik zrobił ruch zasługujący na ??. Cóż arcymistrz też czasami się myli, dla mnie podbudowujące jest to, że jak zobaczyłem ten ruch stwierdziłem : .... ale to z..walił i miałem rację - po tym ruchu Carlsen wrócił do gry.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach