Wysłany: Sob Lis 15, 2008 7:12 pm Temat postu: Reguła 3 powtórzeń i 50-ciu posunięć
Mam 2 takie pytania, może ktoś mi potrafi udzielić precyzyjnej odpowiedzi:
a) czy w regule 3 powtórzeń chodzi tylko o to aby obrazek szachownicy pojawił się w całej partii 3-krotnie, czy też aby zaistniały dodatkowo inne okoliczności np. czyj ruch następny, czy roszadę można było w każdej sytuacji zrobić, bicie w przelocie, itp.
b) czy w regule 50-ciu posunięć chodzi o to aby zdążyć dać mata w 49. czy 50. posunięciach, oraz jak konkretnie te posunięcia są liczone. Przykład 1: W 30. posunięciu zapisu partii czarne zabiły bierkę, i liczymy posunięcia. Czy białe mogą dać mata w 80. posunieciu zapisu patrii, czy to bedzie już za późno? Przykład 2: W 30. posunięciu zapisu partii białe zabiły bierkę, i liczymy posunięcia. Czy białe mogą dać mata w 80. posunieciu zapisu patrii, czy to bedzie już za późno?
[/b]
W odpowiedzi na podpunkt b) przykład 1:
31. ruch białych jest pierwszym posunięciem bez bicia/bez ruszenia pionem, to w 81. ruchu białych (przy założeniu że na przestrzeni ruchów 31-80 nie było bicia ani ruchu pionem po żadnej stronie!) nastąpić musi mat; jeśli nie nastąpi to w 81. ruchu, to remis; oczywiście, jeśli w 81. ruchu nastąpi bicie i/lub ruch pionem po którejkolwiek stronie, to reguła 50 liczona jest od nowa.
Przykład 2: jest analogiczny, mat musi nastąpić najpóźniej w 81... ruchu czarnych
a) nie bardzo rozumiem pytanie, ale rzeczywiście pozycja musi się powtórzyć trzykrotnie, każde bicie czy też manewr roszady wyklucza możliwość pojawienia się three repetition na podstawie zdarzeń sprzed bicia lub roszady - wynika to z prostego faktu: po biciu jedna bierka opuszcza szachownicę, zaś roszadę można wykonać tylko raz na partię.
Maszk wytłumaczył, ja tylko dodam, że nie "powtórzyła" lecz "pojawiła" lub po prostu "była". Aby coś się powtórzyło, to musi najpierw być. Czyli jak coś się 2 razy powtórzyło, to było (pojawiło się) 3 razy.
Można też zajrzeć na stronkę. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
K. Toma - O. Zajkowska
MP do 16 lat, Zakopane 2001
Nastąpiło: 29. Hd8+ Wg8 30. Hf6+ Wg7 31. Hd8+ Wg8 32. Hf6+ Wg7 33. fe6 fe6 pozycja pojawia się po raz pierwszy 34. Hd8+ Wg8 35. Hf6+ Wg7 drugi raz 36. Hd8+ Wg8 37. Hf6+ Czarne zapisały na blankiecie ruch 37...Wg7 i prawidłowo zareklamowały, że po tym posunięciu identyczna pozycja powstanie po raz trzeci. Sędziujący mistrzostwa arbiter FIDE (IA) Ryszard Więckowski zapytał się szachistki, kiedy po raz pierwszy pojawiła się ta pozycja i otrzymał odpowiedź, że po 32 posunięciu. Oświadczył, że w 33 ruchu było bicie i przypadek nie spełnia warunków regulaminowych.
W partii nastąpiło 37... Wg7 38. H:e6 1-0 Zawodniczka podpisała blankiet, czym automatycznie pozbawiła się prawa do protestu.
(źródło: "Szachista, nr 5 (125), 2001 rok, s. 28.)
Maszk wytłumaczył, ja tylko dodam, że nie "powtórzyła" lecz "pojawiła" lub po prostu "była". Aby coś się powtórzyło, to musi najpierw być. Czyli jak coś się 2 razy powtórzyło, to było (pojawiło się) 3 razy.
Można też zajrzeć na stronkę.
Rzeczywiście, "pojawić się" to jedynie prawidłowe określenie. Ktoś kiedyś przylgnął do słowa "powtórzyć się trzykrotnie" i interpretował: pozycja musi powtórzyć się trzykrotnie, czyli pojawić się na szachownicy czterokrotnie - to oczywiście jest fałsz.
Ok. Czyli jak rozumiem w problemie a) nie tylko chodzi o taki sam obrazek (FEN) ale również, aby ta sama osoba była na posunięciu i ewentualne możliwości zrobienia roszad i bić w przelocie były takie same. (Bo może być tak, że obrazek jest taki sam, a w jednym wypadku można zrobić roszadę a w drugim nie)
Natomiast w przypadku b) przepis 9.3 mnie zaniepokoił, gdyż mat gdyby padł dokładnie w chwili gdy dokładnie obie strony już mają 50 posunięć wykonanych bez bicia bierki i/lub posunięcia pionem powinien być uznany za remis (na wniosek reklamujacego oczywiście), gdyż zostało już wykonanych 50. posunięć.
K. Toma - O. Zajkowska
MP do 16 lat, Zakopane 2001
Nastąpiło: 29. Hd8+ Wg8 30. Hf6+ Wg7 31. Hd8+ Wg8 32. Hf6+ Wg7 33. fe6 fe6 pozycja pojawia się po raz pierwszy 34. Hd8+ Wg8 35. Hf6+ Wg7 drugi raz 36. Hd8+ Wg8 37. Hf6+ Czarne zapisały na blankiecie ruch 37...Wg7 i prawidłowo zareklamowały, że po tym posunięciu identyczna pozycja powstanie po raz trzeci. Sędziujący mistrzostwa arbiter FIDE (IA) Ryszard Więckowski zapytał się szachistki, kiedy po raz pierwszy pojawiła się ta pozycja i otrzymał odpowiedź, że po 32 posunięciu. Oświadczył, że w 33 ruchu było bicie i przypadek nie spełnia warunków regulaminowych.
W partii nastąpiło 37... Wg7 38. H:e6 1-0 Zawodniczka podpisała blankiet, czym automatycznie pozbawiła się prawa do protestu.
(źródło: "Szachista, nr 5 (125), 2001 rok, s. 28.)
Reklamowana pozycja:
Gdyby Olga Zajkowska nie podpisała blankietu, mogłaby z sukcesem uzyskać remis, tym bardziej, że mówiła prawdę, że pozycja była po 32 posunięciu (bo 33 jest po 32).
W 2007 roku na MŚJ w Turcji Kanadyjczyk (Mai Lloyden) nie podpisał blankietu w partii z Belgiem (Nils Nijs) i ekipa kanadyjska złożyła protest odnośnie nieprawidłowości przy reklamacji remisu.
Cóż, zawodnik powinien mieć "zimną krew" dopóki się partia nie zakończy, również podczas reklamacji. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Ok. Czyli jak rozumiem w problemie a) nie tylko chodzi o taki sam obrazek (FEN) ale również, aby ta sama osoba była na posunięciu i ewentualne możliwości zrobienia roszad i bić w przelocie były takie same. (Bo może być tak, że obrazek jest taki sam, a w jednym wypadku można zrobić roszadę a w drugim nie)
FEN może być różny, a obrazek ten sam. FEN w pełnej wersji oprócz pozycji zawiera kilka innych informacji, w tym stronę na posunięciu i prawo do wykonania roszady. (Jeśli brakuje tych dodatkowych informacji, program szachowy prawdopodobnie założy, że to białe mają posunięcie i tak dalej). _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
A jeśli chodzi o samą zasadę, bierze się pod uwagę stronę na posunięciu, prawo do roszady i bicia w przelocie, nie ma natomiast znaczenia to, czy wieże zamieniły się miejscami. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Pozwolę sobie powtórzyć moją wątpliwość. Jeśli mat padnie dokładnie w 50. posunieciu jednej ze stron, a druga strona wykonała już 50 posunięć, a posuniecie matujące, nie jest posunieciem bicia bierki ani posunięciem pionem, to w świetle przepisu 9.3. (b), który przytoczył tpp, mógłby na wniosek gracza być reklamowany remis na skutek wykonania przez obie strony 50 posunięć bez bicia bierki i ruchu pionka. Absurd polega na tym, że remisem miałaby się zakończyć partia, w której padło posunięcie matujace. Jednak w przepisie 9.3 nie ma wzmianki o tym, że remisu nie ma gdy 50. posunięcie jest matem.
Nie wiem, może inne jakieś przepisy to precyzują.
The game is drawn, upon a correct claim by the player having the move, if
(a) he writes on his scoresheet, and declares to the arbiter his intention to make a move which shall result in the last 50 moves having been made by each player without the movement of any pawn and without the capture of any piece, or
Czyli pierwszą okazję do zażądania remisu gracz broniący się będzie miał już po zakończeniu partii (po macie). Wydaje mi się, że jedyna wątpliwość dotyczy tego, czy strona matująca mogłaby w ten sposób zrezygnować ze zwycięstwa, na przykład gdyby regulamin turnieju lub meczu nie pozwalał zaproponować remisu, ale to przecież absurd. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Chwileczkę mamy jednak pewien kłopot, bo po wykonaniu ruchu przeciwnik ma prawo do reklamacji niezależnie jaki to jest ruch. I mamy sprzeczność dwóch paragrafów:
Cytat:
5.1.
(a) Partię wygrywa zawodnik, który zamatował króla przeciwnika. Mat natychmiast kończy partię pod warunkiem, że pozycja matowa powstała w wyniku prawidłowego posunięcia.
oraz
Cytat:
9.3. Partia kończy się remisem, jeżeli zawodnik będący na po-sunięciu składa prawidłową reklamację, że:
(b) obie strony już wykonały przynajmniej 50 ostatnich posunięć, podczas których nie zrobiły żadnego ruchu pionkiem, ani nie pobiły żadnej bierki.
A teraz delikatna sprawa, czy zawodnik który właśnie dostał mata jest na posunięciu? Otóż jest bo
Cytat:
1.1. Gra toczy się pomiędzy dwoma rywalami, którzy wykonują na przemian posunięcia swoimi bierkami na kwadratowej tablicy zwanej „szachownicą". Gracz mający białe bierki rozpoczyna grę. Określenie „zawodnik jest na posunięciu", oznacza, że jego przeciwnik wykonał posunięcie.
I reasumując mamy kłopot jakim wynikiem zakończy się partia, gdzie mat padł w 50. posunieciu od ostatniego ruchu pionem lub bicia bierki.
Czy jest ktoś mi w stanie wyjaśnić jaki bedzie wynik takiej partii w świetle przepisów
Tak czy inaczej, reguła 50 posunięć stosowana jest na życzenie, w tym przypadku najwcześniej już po zakończeniu partii. Podpunkt b niczego moim zdaniem nie zmienia. Partia po 50 takich posunięciach może toczyć się dalej, a skoro mat kończy partię, to wyłącznie problem jednego z graczy, który tak samo nie może żądać remisu po tym, jak zostanie zamatowany w 55. posunięciu
To tylko moja interpretacja, ale nie wyobrażam sobie innej. Poza logiką mamy nadrzędność reguły 1.2, czyli:
Cytat:
1.2 The objective of each player is to place the opponent`s king `under attack` in such a way that the opponent has no legal move. The player who achieves this goal is said to have `checkmated` the opponent`s king and to have won the game. Leaving one’s own king under attack, exposing one’s own king to attack and also ’capturing’ the opponent’s king are not allowed. The opponent whose king has been checkmated has lost the game.
_________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
The game is won by the player who has checkmated his opponent`s king. This immediately ends the game, provided that the move producing the checkmate position was a legal move.
Niewątpliwie mat w 50. posunięciu bez bicia i ruchu pionem jest "legal". Czyli mamy dozwolone posunięcie kończące partię. Przeciwnik nie jest więc nawet na posunięciu. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
K. Toma - O. Zajkowska
MP do 16 lat, Zakopane 2001
Nastąpiło: 29. Hd8+ Wg8 30. Hf6+ Wg7 31. Hd8+ Wg8 32. Hf6+ Wg7 33. fe6 fe6 pozycja pojawia się po raz pierwszy 34. Hd8+ Wg8 35. Hf6+ Wg7 drugi raz 36. Hd8+ Wg8 37. Hf6+ Czarne zapisały na blankiecie ruch 37...Wg7 i prawidłowo zareklamowały, że po tym posunięciu identyczna pozycja powstanie po raz trzeci. Sędziujący mistrzostwa arbiter FIDE (IA) Ryszard Więckowski zapytał się szachistki, kiedy po raz pierwszy pojawiła się ta pozycja i otrzymał odpowiedź, że po 32 posunięciu. Oświadczył, że w 33 ruchu było bicie i przypadek nie spełnia warunków regulaminowych.
W partii nastąpiło 37... Wg7 38. H:e6 1-0 Zawodniczka podpisała blankiet, czym automatycznie pozbawiła się prawa do protestu.
(źródło: "Szachista, nr 5 (125), 2001 rok, s. 28.)
Reklamowana pozycja:
Gdyby Olga Zajkowska nie podpisała blankietu, mogłaby z sukcesem uzyskać remis, tym bardziej, że mówiła prawdę, że pozycja była po 32 posunięciu (bo 33 jest po 32).
W 2007 roku na MŚJ w Turcji Kanadyjczyk (Mai Lloyden) nie podpisał blankietu w partii z Belgiem (Nils Nijs) i ekipa kanadyjska złożyła protest odnośnie nieprawidłowości przy reklamacji remisu.
Cóż, zawodnik powinien mieć "zimną krew" dopóki się partia nie zakończy, również podczas reklamacji.
Byłem świadkiem sytuacji, kiedy to zagraniczny mm (albo FM, dokładnie nie pamiętam) reklamował 3 krotne powtórzenie pozycji (zapisał ruch, ale go nie wykonał, czyli prawidłowo). Na dodatkowej desce sędzia poprosił o odtworzenie sytuacji, czego owy zawodnik odmówił. Odmówił też wskazania kiedy to po raz pierwszy pojawiła się owa sytuacja. Tak więc sędzia sam zaczął odtwarzać (w obecności grających) całą partię od pierwszego posunięcia, jednak miał problem, bo powtórzenia występowały po długiej sekwencji posunięć różnych bierek, a szachownica była pełna. Sędzia kilka razy odtwarzał przebieg gry i wielokrotnie prosił o wskazanie kiedy poza pojawiła się po raz pierwszy i drugi, a zawodnik z uporem maniaka olewał to i za każdym razem, kiedy to odtwarzanie dobiegało końca mówił mniej więcej "i teraz będzie trzeci raz". Zapytałem niedawno doświadczonego sędziego czy zawodnik musi wskazywać w których momentach powstała reklamowana pozycja i otrzymałem odpowiedź że nie, że sędzia powinien sprawdzić przebieg gry i na tej podstawie podjąć decyzję.
Z tego wynika, że rola zawodnika rozpoczyna się i kończy na złożeniu reklamacji, a sędzia powinien samodzielnie rozstrzygnąć czy owa sytuacja miała miejsce, czy też nie oraz kiedy nastąpiła.
Z tego też więc wnioskuję, że R. Więckowski nie miał prawa na tej podstawie odrzucić reklamacji - on powinien sprawdzić przebieg gry, a nie zadawać pytania. Ponadto, Tomek słusznie zauważył, że PO 32 pos, to nie to samo co W 32 posunięciu.
Warto też zapoznać się z opisywaną przez Tomka reklamacją "W 2007 roku na MŚJ w Turcji Kanadyjczyk (Mai Lloyden) nie podpisał blankietu w partii z Belgiem (Nils Nijs) i ekipa kanadyjska złożyła protest odnośnie nieprawidłowości przy reklamacji remisu." Skandalicznie niski poziom sędziowania doprowadził do sytuacji kiedy to jeden z grających (ten który złożył protest) miał możliwość przeanalizowania końcówki z trenerami i pewnie też z komputerem wiedząc że niemal na 100% partia będzie dogrywana, natomiast ten drugi nie wiedział nawet, że toczy się jakiekolwiek postępowanie został wyrwany z łóżka w nocy aby dograć partię. Ba, on myślami był już przy następnej rundzie. Efekt był taki, że dogrywkę "leciutko" przegrał!
Jak macie jakiekolwiek wątpliwości po odrzuceniu jakiejkolwiek reklamacji, to nie podpisujcie blankietu, bo po jego podpisaniu tracicie prawo do odwołania się. A gdy wasz rywal blankietu nie podpisze, to nawet gdy zostanie skojarzona następna runda, to lepiej bądźcie gotowi na niespodzianki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach