Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Wto Wrz 08, 2009 11:53 am Temat postu: ME w siatkówce
Jak dla mnie na okres turnieju szachy poszły w odstawke, a jako przykładny patriota ze szczególną uwagą śledze gre naszych. Przed wyjazdem do Izmiru nie byłem optymistą. Perspektywa gry bez Wlazłego i Winiara, a więc naszych głównych lokomotyw nie zwiastowała sukcesu. Trzeba też przyznać, że drabika ułożyła sie wyjątkowo korzystnie i awans do pierwszej czwórki mamy niemal pewny. Jednak prawdziwą wartość drużyna pokaże w meczach z Rosją, Bułgarią lub Serbią. Naszym atutem jest z pewnością bardzo wyrównana ławka rezerwowych. Co więcej w mojej opinii na dzień dzisiejszy Ruciak jest lepszy od Bąka a Jarosz od Gruszki, ale sądze, że Castellani oszczędza ich na mocniejszych rywali. Jak narazie wygrywamy kolejne mecze...dzisiaj pora na Hiszpanów.
Dziś, na własne życzenie mecz był bardzo dramatyczny. Osobiście, żałuję,że nasi... nie przegrali. O ile się nie przesłyszałem, to dzisiejsze zwycięstwo było 16 wygraną pod rząd naszej reprezentacji! Przepiękna passa, ale jak wiemy, każda musi się kiedyś zakończyć... Bez wątpienia, w takim przypadku każda wygrana przychodzi coraz trudniej.
Przed finałami już przegrać nie mogą, bo rywale zbyt słabi, dlatego mam nadzieję, że znajdą na tyle motywacji, aby ten turniej dociągnąć z tarczą do samego końca. Mam nadzieję, że po dzisiejszym zimnym prysznicu i szale radości (nasi cieszyli się po wygranej tak, jakby co najmniej medal zdobyli) skasuje tę passę z ich pamięci i wygrają cały turniej. Wszak Rosja, Serbia i Bułgaria, to przeciwnicy, którym Polska niczym nie ustępuje.
P.S. A zna się ktoś na zakładach sportowych? Jak nas widzą w złocie bukmacherzy?
Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Sro Wrz 09, 2009 9:54 am Temat postu:
Hiszpanie zagrali najlepszy mecz na turnieju i to nie ulega wątpliwości. Wobec wygranej Niemców z Grecją pojawiło sie dla nich szansa na awans do półfinału, co tłumaczy ich zaciętą postawe.
Co do gry Polaków to uważam, że pierwszym błędem było wystawienie do składu Ruciaka za Bąkiewicza. I mimo, że uważam go za lepszego siatkarza to tego typu, niczym nie umotywowane roszady nic dobrego nie wnoszą. Musi być zawsze "żelazna szóstka".
Ciężko sie naszym grało z tak zmotywowanym rywalem i o czym nie należy zapomnieć obrońcą tytułu. Nie było zawodnika, który wziąłby na siebie ciężar gry. Były co prawda przebłyski Bąkiewicza i Gruszki ale w tym meczu brakowało wyraźnie Wlazłego.
Z całym szacunkiem dla warsztatu trenerskiego Castellaniego, musze przyznać, że zmiany wyglądały wyjątkowo chaotycznie. Wszedł taki Bartmann na boisko i spisywał sie bardzo dobrze. W pewnym momencie dostał piłke od Zagumnego na potrójny blok i czapa. W następnej akcji powtórka sytuacji i znów czapa...W tym momencie Castellani ściąga Bartmana, który dostał dwie beznadziejne piłki na las głęboko przełożonych, hiszpańskich rąk. Należało wziąć czas i mocno zjeb.ć Zagumnego za takie rozegranie.
Dzisiaj mecz ze Słowacją, o pietruche więc sądze, że zmiennicy troche pograją. Na dzień dzisiejszy jesteśmy w czwórce ale z Rosją i Bułgarią będzie piekielnie ciężko coś ugrać...gdyby grał Wlazły z Winiarskim, a na ławce był Świderski gotowy w każdej chwili wejść to uważałbym nas za głównych faworytów turnieju.
acidity napisał:
Przed finałami już przegrać nie mogą, bo rywale zbyt słabi, dlatego mam nadzieję, że znajdą na tyle motywacji, aby ten turniej dociągnąć z tarczą do samego końca.
Sądzę, że motywacja w postaci medalu jest wystarczająco duża
Dzisiejszy mecz z Bułgarią, nie pozostawił wątpliwości, co do siły gry Polaków. Grali szybciej i skuteczniej, a ilość błędów zredukowali tak na oko o kilkadziesiąt procent
To naprawdę niesamowita drużyna, która ma wszelkie predyspozycje do tego, aby wrócić ze złotem!
Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 10:49 am Temat postu:
Moje prognozy na szczęście sie nie sprawdziły i ograliśmy gładko Bułgarie. Teraz sie tylko zastanawiam czy nasz zespół rzeczywiście jest tak mocny, czy to Bułgarzy zagrali poniżej swoich możliwości. Nic nie ujmując Polakom to myśle, że przeciwnicy nie pokazali pełni swoich umiejętności.
Po sensacyjny wyniku drugiego półfinału stajemy niepowtarzalną szansą na pierwsze w historii złoto. Gramy w finale nie z Rosją, a z Francuzami, których przecież w tym turnieju już ograliśmy. Miejmy nadzieje, że nie wyciągneli odpowiednich wniosków z porażki i powtórzymy wynik z meczu otwarcia. Napewno łatwo nie będzie, wszak Francuzi to bardzo techniczny zespół, a my nie lubimy grać z takimi przeciwnikami.
Niesamowite emocje godne finału! Serwis Zagumnego, ostatnia piłka i nieopisana radość, która autentycznie doprowadziła mnie łez.
Warto było czekać na ten dzień!!!
GutsMuths napisał:
(...)Teraz sie tylko zastanawiam czy nasz zespół rzeczywiście jest tak mocny, czy to Bułgarzy zagrali poniżej swoich możliwości. Nic nie ujmując Polakom to myśle, że przeciwnicy nie pokazali pełni swoich umiejętności.
Po sensacyjny wyniku drugiego półfinału stajemy niepowtarzalną szansą na pierwsze w historii złoto. Gramy w finale nie z Rosją, a z Francuzami, których przecież w tym turnieju już ograliśmy.
Po co doszukiwać się czegoś, co nie istnieje? Nie wiem, jak Bułgarzy grając o finał, mogliby nie pokazać pełni swoich możliwości? Czy nie lepiej przyjąć, że to po prostu my byliśmy dla nich zbyt silni? Cofnij się wstecz i powiedz - kiedy po raz ostatni Bułgaria wygrała z nami mecz? Rosja też nam nie straszna. Z nimi na ogół w ostatnich latach toczyliśmy wyrównane mecze...
Byli też i tacy, co twierdzili, że mieliśmy słabą grupę... Przypadki czasami w sporcie się zdarzają, ale akurat takie, aby dwie drużyny ze "słabej" grupy zagrały w finale Mistrzostw Europy, to już po prostu się zdarzyć nie może. A może raczej może, ale nie świadczy to o słabości, ale o sile.
Fakty są takie, że byliśmy absolutnie najlepszą drużyną tych mistrzostw. Ogralibyśmy każdego, bo to był NASZ turniej. Hierarchia nie jest ważna, liczy się aktualna aktualna forma i dyspozycja.
Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 266 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 10:51 am Temat postu:
Uważam, że na ten niewątpliwie wielki sukces złożyło sie kilka czynników:
1) Wysoka forma
2) Doskonałe przygotowanie fizyczne
3) Odporność psychiczna chłopaków
5) Mieszanka młodości (Kurek, Bąkiewicz, Jarosz) z rutyną i doświadczeniem (Gruszka, Pliński...)
6) Nowy, entuzjastyczny trener
7) Głód sukcesu
8 ) Wyrównana kadra
9) Świetna atmosfera w drużynie
Jednocześnie musze dodać, że wszyscy nasi zawodnicy prezentują bardzo wysoki poziom. Nie mamy co prawda indywidualności pokroju Giby, Kazijskiego czy Schoepsa jednakże turniej pokazał, że liczy sie zespół a nie pojedyńczy gracze.
Siatkarze potrafią, piłkarze ręczni potrafią, a dlaczego nasi kopacze oraz hokeiści coraz niżej się staczają? Pewnie korupcja większa.
W dyscyplinach które odnoszą sukces, jest inny tok rozumowania działaczy. W siatkówce mamy doskonałych trenerów (od tego się chyba w sumie zaczął progres), a sprowadza się jeszcze lepszych. Wysoki i dostosowany do współczesności poziom szkolenia z roku na rok przynosi efekty w postaci kolejnych młodych gwiazd. W ostatnim dziesięcioleciu poziom podniósł się na tyle, że w naszej lidze grają gwiazdy formatu europejskiego, co przyśpiesza naukę młodych. Są sukcesy drużyn w europejskich pucharach, a to z kolei przyciąga sponsorów.
A w piłce nożnej? Cóż, wyklinany Benhakker stwierdził, że w Polsce ciągle korzysta się z programu szkolenia trenerów napisanego w 1988 roku. Tutaj jest wywiad http://www.sport.pl/celebrities/1,87130,7028083,Beenhakker__Moglem_napisac_program_szkolenia__ale.html
Można Benhakkera posądzić, że chciał się odgryźć, ale niezależnie od tego, to co napisał to prawda. Piłka nożna na świecie się zmieniła przez te 21 lat, zmieniły się metody treningu, przygotowania, systemy rozgrywek itd. Tylko u nas jest jak za starych "dobrych" czasów. W PZPN trzeba całej wymiany pokoleniowej, aby pozbyć się ludzi pokroju Grzegorza Lato, Piechniczka, Engela itd.
Uważam, że nie powinniśmy na siłę robić z piłki nożnej "dyscypliny narodowej". Lepiej zainwestować w kilka mniejszych dyscyplin drużynowych oraz indywidualnych. Czy wiecie, że w tych ostatnich np. żeglarze albo kajakarze "zawodowcy" jeśli nie są w kadrze narodowej, to nie mogą liczyć na wsparcie z budżetu? Wielu z nich, pomimo iż przy odrobinie nakładów finansowych mogłaby dociągnąć do najlepszych, zmuszona jest rezygnować i podjąć pracę zawodową! W takiej sytuacji znalazł się syn mojej kuzynki, który w ostatnim roku jako junior, zdobył brąz na MP juniorów i miejsce w ścisłej czołówce seniorów. Do czasu ukończenia szkoły średniej, rodzice płacili, ale po rozpoczęciu studiów nie było ich stać na opłacanie nauki i jednocześnie finansowanie sportu seniorskiego, tak więc tym optymistycznym akcentem zamknął ten rozdział życia.
Z kolei jego siostra, jest jednym z czołowych sędziów polskich (wszelkiej maści uprawnienia międzynarodowe)... Różne regaty co pewien czas sędziuje, ale na co dzień musi pracować jako bankier...
W PZPN trzeba całej wymiany pokoleniowej, aby pozbyć się ludzi pokroju Grzegorza Lato, Piechniczka, Engela itd.
Zastanawiam się czy dobrym rozwiązaniem nie byłoby rozwiązanie PZPN i zamknięcie rozgrywek ligowych na jakiś czas, żeby odbudować wszystko od początku tak jak niegdyś zrobiono na Ukrainie. Rezultat? Młodzi Ukraińcy niedawno wywalczyli tytuł mistrzów Europy U-19 a w ostatnim pucharze UEFA w top4 znalazły się 2 ukraińskie zespoły.
Może trzeba z tym jeszcze trochę poczekać a już na pewno nikt nie podejmie takie decyzji przed zbliżającym się Euro, ale pomysł nie jest chyba najgorszy. Pomijając już fakt że jedyną instytucją mogącą rozwiązać PZPN jest...PZPN właśnie:)
Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 118 Skąd: Castellón de La Plana/Valencía-Hiszpania
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 11:10 pm Temat postu:
[quote="Gosu"]
acidity napisał:
W PZPN trzeba całej wymiany pokoleniowej, aby pozbyć się ludzi pokroju Grzegorza Lato, Piechniczka, Engela itd.
W pelni sie zgadzam sie zprzedmówcami. Dodam zagraniczny punkt widzenia. Jak widac po moim profilu mieszkam w Hiszpanii, w tym kraju rzadzi pilka nozna, sporty motorowe, walki byków, koszykówka, reczna.
Gdy ostatnie ME wygrali Hiszpanie-musialem wszystkim moim znajomym tlumaczyc ze wygranie ME w finale w Rosja zanczy wiecej niz wygranie finalu ME w koszykówke-z tego co pamietam rozgrywaly sie w tym samy czasie.
Gdy pierwszt raz poszedlem w Hiszpanii na zakupy do supermarketu, to udezyla mnie infrastruktua dookola niego(basen, bieznia, boiska, sauny),a wiec mlodziez ma warunki do uprawiania sportu, i ma miejsce. Czes pieniaedzy wylozyl sponsor, czesc miasto, czesc zwiazki dyscyplin sportowych, zakownicy których z nich beda korzystali. Fakt sponsor sobie to odpisuje od podatku ale do tego musi jeszcze byc panstwo, kt´re takimi rozwiazaniami do tego zacheca.
Tak sie "Wisla Kraków cieszyla" ze wygrali rok temu z F.C. Barcelona a dostali baty od druzyny z Estonii .
Ja uwazam ze radykalne rozwiazanie w postaci wprowadzenia komisarza w PZPN i w zwiazku z tym wykluczenie polski z eliminacjo do MS, ME oraz wykluczenie polskich druzyn z UEFA, LM!! Po 6 latach takiego samooczyszczenia-bubujemy polska pilke na nowo. _________________ "To co nas nie zabija czyni nas siniejszymi"-Nietsche
"Lepiej miec zly plan gry niz nie miec zadnego"-José Raúl Capablanca y Graupera
Nie trzeba sięgać po aż tak radykalne rozwiązania. Najprościejsze jest... przykręcić kurek z kasą budżetową. Jak nie będzie co chapać, to sami odejdą
Sprawa druga, to prawo, które wymaga zmian. Brak czegoś pośredniego pomiędzy "klubami sportowymi działającymi w formie stowarzyszeń" a "sportowymi spółkami akcyjnymi". Gdyby ten środek się pojawił, to kluby sportowe rozwijałyby się płynniej. To wpłynęłoby zarówno na poziom szkolenia, jak i finansowania.
Tak sie "Wisla Kraków cieszyla" ze wygrali rok temu z F.C. Barcelona a dostali baty od druzyny z Estonii .
Taka wygrana to ŻADNA wygrana. Piłkarze Barcelony mając czterobramkową zaliczkę przyjechali na wycieczkę, a nie na mecz. Ich głównym celem było zaliczenie kilku łatwych Polek, a nie gra w piłkę.
Już o wiele większym sukcesem był remis w meczu towarzyskim z Liverpoolem.
Moim zdaniem nawet jakby teraz wszystkich walali na zbity pysk, to i tak niczego to nie zmieni, bo nowi będą robić to samo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach