Znów coś w podobnym stylu, tym razem grałem z kimś co grał na mata "szewskiego" Grając czarnymi poddał się po 13 posunięciu, a czarnymi mat w 18.
Więc 1.e4 e5 Hf3? (Otwarcie Napoleona) niezbyt wymiata, tak samo Obrona Greco 1e4 e5 2.Sf3 Hf6? _________________ Moi ulubieni szachiści: Paul Morphy; Johannes Zukertort; Mikhail Chigorin i Lasker.
Krótka, bardzo energiczna partia, która sprawiła mi trochę radości, choć poprawna z mojej strony zapewne nie była . Rywal teoretycznie niezbyt wymagający, mój nick bardzo eksperymentalny(na rankingu na nim mi nie zależy), więc pozwoliłem sobie na trochę szaleństwa:
W tych godzinach mózg pracuje intensywnie, wiem coś otym
A jak się fajnie z brazylijczykami wygrywa. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Atak Groba Wymiata. 1. g4!? Powiem tyle: Przeciwnik był wymagający, partia zawiera parę błędów, ale ze względu na specyficzny debiut myślę że jest warto zobaczyć. _________________ Moi ulubieni szachiści: Paul Morphy; Johannes Zukertort; Mikhail Chigorin i Lasker.
Ja słyszałem że Gambit Charlick wymiata, więc na prawdę już sam nie wiem co o tym myśleć.
A co do partii i debiutu, to powstała pozycja podobna do obrony benoni, z tą różnicą że zajęło to z 3 posunięcia więcej i gdyby czarne nie traciły bez sensu czasu na ruchy tymi samymi pionkami, głupie wypady hetmanem i podstawianie figur, to zmiotłyby Cię z deski w debiucie;)
EDIT:Czy ja dobrze widzę że edycja postów wróciła?z radością informuję że poprawiłem w poście "[/quote]" które mi wskoczyło na koniec;)
Znaczy nazwa debiutu jest jednoznaczna, być może podany przez ciebie Gambit też "wymiata", ja postanowiłem jednak zdecydować się na nietypowy ruch.
Cytat:
A co do partii i debiutu, to powstała pozycja podobna do obrony benoni,
A no, tu masz rację, dlatego też zapchałem centrum, by mieć trochę więcej przestrzeni. Rację masz także w zakresie poprawności debiutu, otwarcie jest słabe, jednak na zaskoczenie może zrobić parę problemów no i się udało zaskoczyć. _________________ Moi ulubieni szachiści: Paul Morphy; Johannes Zukertort; Mikhail Chigorin i Lasker.
przeciwnik chciał się odwdzięczyć i grał przygotowany wcześniej - wiem to, bo bardzo szybko wykonał kilka pierwszych posunięć - wariant "Krecika" (Krejcik Variation)
- to raczej do tematu o obr. Alechina się nadaje..
Z błędami, ale inaczej myśli Polak o 4 rano niż Brazylijczyk o 22 _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Dołączył: Jan 15, 2010 Posty: 84 Skąd: Ustrzyki Dolne
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 1:24 pm Temat postu:
Partia nawet nawet...ale mozna by się uczepić kilku rzeczy. Na przykład tego
25.Se5-d3. w jakim celu to zagranie? wiem, wiem, 4ta rano;D
Ja bym grał 25.Gd4 w następujacym mozliwym wariancie:
25...a5 26.Sc6 f4 27.e:f4 W:f4 28.Kc2 Wh4 29.h3 Kf8 30.Kd3 Wh5 31.Ge5 Wg5 32.g4 z wyraźną już przewagą.
Ale ogólnie OK _________________ właściwy plan należy do mnie!
Jeśli dobrze widzę to rywal oddał figurę za darmo już po kilku posunięciach, wygrana białych była więc oczywista i nie wiem czym tu się chwalić. Od zawodników z III kategorią wymagamy więcej. _________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Mam wątpliwości co do wszechświata". Albert Einstein
Jeśli dobrze widzę to rywal oddał figurę za darmo już po kilku posunięciach, wygrana białych była więc oczywista i nie wiem czym tu się chwalić. Od zawodników z III kategorią wymagamy więcej.
No tak 5. ... Nc6??
Ale partie dodałem głównie ze względu na końcówke, wiem teraz widzę, że mogłem to dużo wcześniej skończyć, ale matowanie gońcami mi wyszło idealnie. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Znów coś w podobnym stylu, tym razem grałem z kimś co grał na mata "szewskiego" Grając czarnymi poddał się po 13 posunięciu, a czarnymi mat w 18.
Więc 1.e4 e5 Hf3? (Otwarcie Napoleona) niezbyt wymiata, tak samo Obrona Greco 1e4 e5 2.Sf3 Hf6?
Ładne partyjki. A co do obrony Greco, to też mam miłe wspomnienia choć przeciwnik mocno pomógł, szczególnie po 10.Sc3?
Dwunaste posunięcie, tak o się skoczkiem ruszyłem, patrze mat _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Ostatnio mam wahania formy. Nie ukrywam, że wczoraj na kurze gdzieś po 20 tłukłem dużo partii, a później już popełniałem ogromne błędy, podstawiałem wieże, przegrywałem wygrane partie etc.
Dziś już było trochę lepiej. Znalazłem sposób na osoby grające do mata (takie jak np. ja) gdy jest wystarczająca przewaga podkładam wszystko i zostawiam 2 gońce. No i matuje. Niestety raz się przeliczyłem i brakło czasu na myślenie, liczenie etc.
Poniżej prezentuje partie z kury, myślę, żeładnie mi wyszła, więc tu ją dodaje.
4. e4 W takiej sytuacji zastanawiałem się nad ruchem g3. Jednak po Bb7 trzebaby było kombinować. Szybkie odsłoniecie skrzydła królewskiego, lub strata skoczka nie rokowałyby dobrze przed ewentualną roszadą.
6. Bf4 Trochę się zastanawiałem nad tym ruchem. Dla mnie liczyło się wyprowadzenie lekkiej figury, aby później nie było problem (żeby nie trzeba było zbędnie fianchetta robić i tracić tempo), ponadto pole g5 było chronione przez skoczka.
11. Qd2 W planach Bh6 i atak na wieże poprzez widełki.
17. Nxf6 Wstrzymałem się z biciem wieży. Wolałem wymienić skoczkaby podczas mojej przewagi materiału było jak najmniej (pion za darmo).
36. Qe3+ Cel osiągnięty, wymiana hetmana, brak zagrożenia, dalsza analiza zbędna.
37. ...b5?
51. Rf7!
***
Czas pozostały:
ja: 1'22''
przeciwnik: 0'12'' _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach