Byku przez skromność nie wspomniał, że został najlepszym aktywnym forumowiczem na XII OMG.
PS
Pewnie udało mu się bo nie było poohera.
Byku do skromnych nie należy . To raczej z gapiostwa przeoczone było. A ogólnie było 44 miejsce.
Wyniki: http://www.chessarbiter.com/turnieje/f_37/final_standings&9.html
Vishyy zgarnął nagrodę dla najlepszego w grupie rankingowej do 1600, a ja dla trzeciego najlepszego zawodnika klubu organizatora UKS Gedanensis Gdańsk. W grupie rankingowej do 1800 byłem szósty.
Zrobiłem też częściówkę do ELO, ale nie wiem jaką i nie wiem gdzie ją sprawdzić . W każdym razie mniej więcej 1800-1850 (z 6 partii).
I szkoda, że nie było kategorii "najlepszy forumowisz szachista.com" .
Tpp do końca liczył się w grze w kategorii kobiet .
Relacja bardziej szachowa wkrótce.
Natomiast ja zająłem zaszczytne 49 miejsce! śmiać się czy płakać ?
Miales 1918, zrobiles 1920. To chyba postep, nie?
Gratulacje dla wszystkich forumiakow, ktorzy grali w turnieju _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
XII Międzynarodowe Mistrzostwa Gdańska zakończone, zatem czas na podsumowanie.
Może najpierw tytułem wstępu spróbuję przytoczyć moją rozmową z brainem mniej więcej miesiąc przed turniejem:
byk: wygląda na to, że mogą mnie skojarzyć w I rundzie z Michałem ...
brain: no jasne
... i wykrakałem.
Ale zanim o samym turnieju, to dwa słowa o nastawieniu i formie przed samym turniejem. Jak grałem i jakie podstawki mi się zdarzały, to widzieliście mogąc obserwować partie w powolniaku. Czułem, że brak pracy nad szachami oraz zupełny brak ogrania (poza powolniakiem zagrałem przez ostatnie pół roku może 50 partii P-5 na FICS), raczej mi zaszkodzą niż pomogą. W ostatnim miesiącu zmobilizowałem się, by porozwiązywać trochę kombinacji na chesstempo.com. Zaktualizowałem tez sobie dzięki wydatnej pomocy zaprzyjaźnionego forumowicza (acidity -> dzięki ) bazę polskich zawodników. Tak uzbrojony, a w zasadzie nieuzbrojony ruszyłem na turniej ...
Michał niestety nie zostawił złudzeń kto był tego dnia lepszy. Partia juz była trochę komentowana, a ja dodam, że kluczowy jej punkt to poniższa pozycja:
Michał właśnie zagrał 23. He6, a ja odpowiedziałem 23... Wf6 !? (znak mój, mimo że posunięcie obiektywnie przegrywa wobec ostrej riposty 24. Hxe7 Wb7 25. Wxd6 (!) i na nic się zdaje odbicie wieży 25... Rxe7 26. Rxb6 Rxb6 wobec:
27.Sd5 z odbiciem jakości i czarne są materialnie w plecy bez żadnej rekompensaty. Michał na szczęście zobaczył duchy (a konkretnie, że dostaje mata na ostatniej linii i odbił skromnie 27.Wxa4.
Po kilku następnych ruchach otrzymujemy pozycję:
która będzie jeszcze przedmiotem moich analiz. Białe straszą wolnymi pionami b i c, mają także bardziej aktywne figury (przede wszystkim króla). Atut czarnych to przewaga jakości. W czasie partii spłynąłem bez podjęcia walki w zasadzie broniąc się przez cały czas. Mój plan polegał na odcięciu króla od pionów po linii d, ale nie udało się go zrealizować. Partia zakończyła się po 51 posunięciach.
Nie była najgorsza sama porażka. Nie był nawet najgorszy styl wjakim przegrałem. Najgorsze było, że ... tpp był wyżej w klasyfikacji!
Kluczowy, jak przypuszczam, moment w partii:
konieczny był manewr Sc6-d8-f7 z wymianą silnego skoczka białych z d6, a ja zlikwidowałem napięcie w centrum, potem zlekceważyłem atak czarnych na króla i ... nie było co zbierać.
Ogólne reminiscencje po tej partii -> cały wariant zaczyna mi się wydawać podejrzany , ot siła sugestii ...
Zabawna historia zdarzyła się tuż przed samą partią. Grałem z "polskim Niemcem" i na około 5 minut przed partia zająłem miejsce przy desce. Czekam na przeciwnika.
Zjawił się młody człowiek i patrzy na mnie co najmniej dziwnie.
Wypalił z cudownym, klasycznym rzeszowskim (nie od Rzeszowa, a od Rzeszy Niemieckiej) akcentem:
"Przepraszam, czy Pan ....?"
"Tak, miło mi"
Chwila konsternacji u przeciwnika:
"Ale czy napewno?"
Myślę sobie o co mu może kur.na chodzić .
"Raczej tak, a czemu pytasz?"
"Bo na liście startowej ma Pan rok urodzenia 1993, a nie wygląda Pan na tyle."
Polazłem, sprawdziłem. Chłopak miał racje. Stała data urodzenia 03.03.1993 . Jedyne 18 lat różnicy.
Sama partia to wariant Ałapina w Sycylu - pierwszy raz z dwóch na turnieju. Co ciekawe w każdej z nich przeciwnicy odpowiadali w drugim ruchu "bokami".
W poniższej pozycji (po 13. Gf3) czułem się już dość komfortowo.
Czarne powinny bezwzględnie uruchomić gońca z c8 i wieżę a8 (to ich unieruchomienie potem było źródłem kłopotów). Zatem ...d6 powinno być zagrane dość szybko. Jak przeciwnikowi zaczęło się wydawać, że znalazł sposób na wprowadzenie do gry wieży z a8, to wlazł na bykową taktykę .
Partia wygrana, ale tpp wciąż wyżej ...
Runda 5
To było jak czarny sen.
Przed partią znalazłem trochę partii przeciwnika. Zawsze gra 1.e4, przyjmuje otwartego sycyla i w jednej partii przeciwko wariantowi Sveshnikova zagrał 7. Sd5. Było to akurat dzień lub dwa po partii Marcinosa na Najdorfie, zatem pod ręką było sporo inormacji i materiałów, przede wszystkim Eccona, ale i samego Marcina -> dzięki Panowie . Dodatkowo przewertowałem właściwy rozdział w książce o wariancie. Czułem się pewnie, zbyt pewnie chyba ...
Przeciwnik nie zagrał 7.Sd5, a odpowiedział główną linią. Pozycja po 7.Gg5 (właściwie przytaczam ją tylko dla porządku).
Jakie licho mnie podkusiło, żeby nie nie zagrać standardowego 7... a6? Nie mam pojęcia ... Chyba wspomniane pare postów wcześniej przygotowanie na 7.Sd5, gdzie ...Ge7 gra się zazwyczaj przed ...a6. Dół straszny. Sekundę po postawieniu gońca uzmysłowiłem sobie lapsus. Do równowagi psychicznej dochodziłem dobre pół godziny. Tym niemniej przeciwnik nie grał najlepiej i w pewnym momencie dostałem taką pozycję:
Rekompensata za dwa piony jest być może dyskusyjna, ale białe napewno muszą być bardzo ostrożne. Po kliku następnych ruchach i po poświęceniu jeszcze jakości, dostaję taką oto pozycję :
Szanse na remis dawało 23... Hd4+ 24. Hf2 Hxf2 25. Kxf2 Sxa1 26.Wxa1 Wc8.
Ja niestety widziałem, że po zbiciu hetmana odbicie może wykonać tylko król (wieżą już nie ...).
Mijała połowa turnieju, ja miałem 2/5, fatalny nastrój (przede wszystkim dlatego, że tpp miał 3/5 ). Wniosek z tej partii nasuwa się sam: żadna pozycja, naprawde żadna, nawet najbardziej oczywista pozycja nie zwalnia od myślenia!
Dyskutując dzień później z przeciwnikiem o tej partii i o potencjalnej pozycji po prawidłowym zagraniu w końcówce (końcówka wieżowa z przewagą jednego piona dla białych) zasugerowałem, że "wszystkie wieżówki sa remisowe".
Usmiechnął się i mówi:
"Wie Pan. Mnie uczono, że jak we wieżówkach mam piona więcej to jest remis, a jak mam piona mniej to mam wora - sam już nie wiem co o tym sądzić "
Anegdotka imho udana.
Dołączył: Aug 11, 2005 Posty: 759 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 9:44 pm Temat postu:
Z zaciekawieniem przeczytałem Twój komentarz do wariantu czelabińskiego bez 7...a6. To oczywiście błąd, który powinien Cię kosztować piona bez rekompensaty. Ale już 9.Sd5 to poważny błąd białych. Należało oczywiście grać 9.Sxd6 lub 9.Hxd6 i czarne są w opłakanej sytuacji. Ale po 9.Sd5 0-0 10.Sxf6+ Hxf6 11.Hxd6 Hf4
pozycja jest całkowicie równa a rekompensatą za piona będzie brak roszady białych.
Dalej gracie poprawnie aż do14 posunięcia białych 14.Sc7 to poważny błąd i teraz już czarne mają przewagę.
Zamiast 14.Sc7 białe powinny grać 14.Hc5 lub 14.h4!?
Natomiast w pozycji po 18.Hg3 twoja pozycja jest bliska wygranej
Ty masz coś więcej niż rekompensatę dwóch pionów - białe nie mają wieży h1 i otworzyły ci linię f
Zamiast 18...Wd6 lepsze było 18...Sb4 co widać na diagramie.
Natomiast po 23...Hd4+ 24.Hf2 można grać spokojne 24..Sxa1 z nietrudną wygraną.
Tak się negatywnie ustawiłeś do partii, że nawet dzisiaj walczysz o remis
Natomiast 23..Hf1 to oczywiście seppuku.
Z zaciekawieniem przeczytałem Twój komentarz do wariantu czelabińskiego bez 7...a6. (...)
Widać ta partia leży mi na wątrobie strasznie.
Nie muszę chyba dodawać (po jakości analiz to widać), że do powyższych moich wypocin nie używam silnika.
Dziekuję za komentarze i ... prosze o więcej.
Runda 6
Los skojarzył mnie z ... Australijczykiem .
Komentarz żony:
"Podłóż się, zawrzyj znajomość, może zaprosi nas na wakacje"
Znalazłem pare partii mojego rywala (z 2006 roku) i widziałem, że na 1.e4 gra obronę sycylijską (wariant Najdorfa). Zrezygnowałem z Ałapina i zdecydowałem się pójść w otwartego sycyla z wykorzystaniem słabego pola d5. Wariant może statyczny, ale nie miałem ochoty na karkołomne warianty "kto szybszy przy przeciwległych roszadach". Kiedyś przeglądałem bardzo pouczającą analizę jak Karpow grał taką pozycję.
Liczyłem oczywiścia na zwycięstwo (i doścignięcie tpp )
Jeszcze jedna sprawa. To chyba przed tą partią Vishyy przechodził koło mnie, zacisnął pięść i wycedził przez zęby "szachista! szachista!". Duch w narodzie nie ginie!
Partia potoczyła się zupełnie nie po mojej myśli. Przeciwnik prawidłowo zneutralizował mój plan, a ja wierciłem się jak g.ówno w przerębli .
Pozycja po 20 ruchach była taka, że w zasadzie mogłem podpisać blankiet
Grałem dalej, choć raczej bez wiary większej, że coś w tej partii ugram.
A jednak! Zdarzyła się ważna rzecz!
Poniżej przełomowy moment partii, ale i (dla mnie oczywiście) całego turnieju.
Aussie zagrał właśnie 23... Hxd5 i sam nazwał to po partii "too greedy" Od oddania dwóch pionów na królewskim zdecyowanie lepsze było zwrot jakości przez ruch 24... Hc6 (czarne zostawały z przewagą dwóch pionów)
Pozycja po 33.Hd5
Na ruchu czarne, a ja mam wszystko przygotowane do tąpnięcie 34.c5(!). Czarne decydują się oddać jakość, po którym materiał się wyrównuje i po 41 ruchach zgadzamy się, po mojej propozycji, na remis.
Początek nieoczekiwanej bardzo dobrej końcówki turnieju. Nieoczekiwanej, bo byłem pełen złych przeczuć. Przede wszystkim dlatego, że klika poprzednich edycji MG w ostatnich rundach "oddychałem skarpetkami" - zwyczajnie tryb "praca, gra" w jeden dzień to było za dużo wrażeń. Drugim powodem był poziom prezentowanej gry - ciężko było oczekiwać, że nagle zaczne seryjnie zbierać punkty.
Przed tą partią pytałem tpp ile trzeba zdobyć punktów, żeby częściówka liczyła się do ELO. Nie pamiętał - Pan Sędzie nie pamiętał .
Przed partią sprawdziłem, że przeciwnik zazwyczaj gra 1.d4, a potem 2.Sf3. Hmmmm, ne umiałem nawet nazwać debiutu, który gra, a co dopiero rozpracować go . Tym niemniej poprzeglądałem troche partii ze szczególnym uwzględnieniem sposobu rozwoju figur. Przeciwnik dośc nieoczekiwanie (ale dla mnie dobrze ) poszedł 1.e4. W 7 ruchu zagrał źle i dwa ruchy później poświęca figurę nie otrzymując za to pełnej rekompensaty. Jak przypuszczam bazował na awansowaniu falangi pionowej na hetmańskim skrzydle. Mi wystarczyło grać uważnie i po ostatniej podstawce jakości przeciwnik poddaje partię.
Pozycja po 27.Wxd5.
Co zrobić by uaktywnić gońca i stworzyć groźby?
Zagrałem 27... e4, bazując w kilku następnych ruchach na słabości ostatniej linii. To chyba ostatecznie przekreślało szanse białych na remis.
Runda 8
Partia z której chyba jestem najbardziej zadowolony. Drugi raz zagrałem wariant Ałapina przeciwko obronie sycylijskiej i przez większość partii udało mi się wykorzystać słabość czarnopolowego gońca czarnych. Z partii granych w turnieju widziałem, że przeciwnik dość dobrze się czuje w ostrych pozycjach, zatem postanowiłem pograć spokojnie i pozycyjnie (o ile tak można nazwać to co robiłem )
Z przeciwnikiem grałem wcześniej dwukrotnie (na turniejach P-15) - dwukrotnie przegrywając. W tym raz poległem grając obronę holnderską. W turnieju natomiast po 1.d4 Sf6 zagrał 2. Gg5 czyli Atak Trompowskiego. Znalazłem a materiałach spokojną linię, w której struktura pionowa nie wygląda jak ser szwjcarski i w nią poszedłem. Przeciwnik troche pozmieniał kolejność, jak wydawało mi się pozmieniał niegroźnie. Tym niemniej w pewnym momencie stwierdziłem, że moja gra w debiucie pozwoliła przeciwnikowi osiągnąć przewagę w rozwoju.
Pozycja po 14.Se5
Ewidentnie nierozwinięte skrzydło hetmańskie, przecinik gotowy do awansu f2-f4 i ataku na skrzydło królewskie.
Pozycja po 17... Hg6
Prponuje remis, który przeciwnik odrzuca, ale pozwala wyumienić hetmany - w mojej ocenie jeśli chciał grać na wygraną, to nie powinien na to pozwolić.
Pozycja po 20... Wac8
Plan dla białych? Aktywizacja króla i podejście na d3, awans pionów na skrzydle królewskim.
Plan dla czarnych? mniejszościowy atak pionowy na hetmańskim, wcześniej ustawienie aktywniejsze wież (tj na c7 i albo b8, albo c6).
Pozycja po 27.Wd2
Ja realizowałem plan, a biały ... właściwei ciężko powiedziec co robił. W każdym razie w tej pozycji już bym remisu nie brał.
Gram 27... f6 "schodząc przez wymiany do centrum królem, likwidując białym słabego piona na d4, ale otrzymując za to parę wolnych pionów.
Pozycja po 36... fxe5 - partia jest imho rozstrzygnięta.
Końcowy wynik 5,5/9 - jestem z niego naprawdę zadowolony.
Kilka wniosków:
1. Tryb: "praca, gra" jest ponad siły. Bylem zrypany jak koń po westernie i w przyszłym roku chyba nie dam się skusić ponownie. Kilka lat się oszukiwałem, ale teraz to już był chyba ostatni raz. (chociaż never say never ...)
2. Przy ogromie spraw rodzinnych i zawodowych nie mam niestety czasu, żeby szachom poświęcić choćby minimum czasu. Należy się zatem pogodzić z tym, że postepów niestety nie będzie .
Troche plotek :
1. Poznałem tpp! Okazało się, że tylko na forum gra służbistę, a tak naprawde to sympatyczny gość.
2. Michał jest wyższy ode mnie (a ja mam 190 cm wzrostu) ...
3. Maxum spękał grać w turnieju tłumacząc się pokrętnie jakimś telefonem, który ktos miał do Niego wykonać .
4. Guti spękał przed grą w turnieju i tpp pokrętnie tłumaczył Go brakiem urlopu ...
5. Vishyy nie spękał, ale pękał, żeny ze mna zagrać .
No to tyle
cd (nie) n _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Dołączył: Mar 17, 2002 Posty: 303 Skąd: od prawie 4 lat poza Gdynią ...
Wysłany: Sob Lip 31, 2010 3:41 pm Temat postu:
byk napisał:
(...)
3. Maxum spękał grać w turnieju tłumacząc się pokrętnie jakimś telefonem, który ktos miał do Niego wykonać .
I tak się rodzą sławni dziennikarze - powiedz im coś to przekręcą na maxa
A wystarczyło napisać:
4. Maxumowi spadł na głowę interes sezonowy i musiał być pod telefonem _________________ nieperspektywiczny km
1. Tryb: "praca, gra" jest ponad siły. Bylem zrypany jak koń po westernie i w przyszłym roku chyba nie dam się skusić ponownie. Kilka lat się oszukiwałem, ale teraz to już był chyba ostatni raz. (chociaż never say never ...)
Powtarzam to sobie po każdym tego typu turnieju i ... wytrzumuje maksymalnie rok, półtora.
Przed tą partią pytałem tpp ile trzeba zdobyć punktów, żeby częściówka liczyła się do ELO. Nie pamiętał - Pan Sędzie nie pamiętał .
Na wywczasach mam pamiętać nieważne szczególiki?! Szczególnie, że pyta forumowicz z dostępem do neta mogący przeczytać przyklejony temat w dziale ogólnym jak zrobić elo. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
6 powolniak i kopia, tpp
Świetna relacja byku, bardzo miłoby było gdyby pozostali uczestnicy zdobyli się na podobną.
Partie będziesz analizować sam czy może można wrzucić parę pytanio-komenatrzy (choć raczej jak wrócę z urlopu)? _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Świetna relacja byku, bardzo miłoby było gdyby pozostali uczestnicy zdobyli się na podobną.
Partie będziesz analizować sam czy może można wrzucić parę pytanio-komenatrzy (choć raczej jak wrócę z urlopu)?
Pytaj, pytaj, pytaj ..., komentuj, komentuj, komentuj ...
To mnie bardziej zmobilizuje do pochylenia sie porządnego nad tymi partiami. W najbliższym tygodniu będe miał słaby dostep do neta, więc pytania moga wisieć aż do tygodnia zaczynającego się 09.08.2010.
Pozdawiam urlopowo. _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Byk z Maxumem śmiali się ze mnie gdy mówiłem im, iż walczą o pierwszą nagrodę za najlepszy wynik do 1600. Prawdopodobnie wyszłoby na ich, gdyby nie poniższa partia z ostatniej rundy. Popełniłem całą masę niedokładności i moja oponentka otrzymała darmową inicjatywę, którą chyba rozmieniła na drobne. Ja zaś spokojnie zabierałem wszystko co mi dała. Pod względem sportowym partia bardzo ważna pod względem jakościowym dno. Miałem plan, wiedziałem co chcę grać, ale jednym ruchem w wyniku bojaźni i lenistwa nie doliczyłem kontynuacji i dostałem wora...
1.e4 c5 2.Nc3 g6 3.f4 e6 4.Bc4 Bg7 5.Nf3 Nc6 6.O-O Nge7 {Partia ta
sprawiala mi wiele radosci z kilku powodow. Pierwszym z nich fakt, iz
mialem w glowie konkretny plan gry- g6 e6 Gg7 Sc6 Sge7 i 0-0. To bylo
ustawienie do ktorego dazylem. Kolejnym krokiem mialobyc dociskanie na hetmanskim, ale jak z tym bylo to pozniej pokaze. Drugim atutem byla
statystyka - 60% w tym wariancie wygrywaja czarne.} 7.Qe1 O-O 8.d3 a6 9.a4 Rb8 10.Qh4 d5 $2 ( 10...b5 $5 11.axb5 axb5 12.Bb3 d5 {czarny ma wiecej przestrzeni, ale za to brak dobrych pol dla gona "c8".} ) 11.Bb3 b5 ( 11...Qb6 12.a5 Qa7 ) 12.f5 exf5 13.axb5 axb5 14.Bf4 fxe4 15.dxe4 dxe4 16. Nxe4 Rb6 17.Nfg5 $2 {nie tym skoczkiem!} 17...Qd4+ 18.Kh1 h6 19.Nxf7 ( 19. Bxf7+ Kh8 20.c3 Nf5 21.Qe1 Qd7 22.Rd1 Qe7 {i wydaje sie ze pozycja jest ostra, ale czarne raczej sie bronia.} ) 19...c4 {wg mnie dobre obronne posuniecie, choc raczej oczywiste} 20.Nxh6+ Bxh6 21.Bxh6 Rxf1+ 22.Rxf1 Nf5 23.Qg4 Nce7 {IMVHO Czarne maja maksymalnie dobrze ustawione figury} 24. Qf3 Qxb2 25.Ng3 cxb3 26.Nxf5 Nxf5 27.Qd5+ Kh7 28.Bc1 Qxc2 0-1
Byk z Maxumem śmiali się ze mnie gdy mówiłem im, iż walczą o pierwszą nagrodę za najlepszy wynik do 1600. Prawdopodobnie wyszłoby na ich, gdyby nie poniższa partia z ostatniej rundy. Popełniłem całą masę niedokładności i moja oponentka otrzymała darmową inicjatywę, którą chyba rozmieniła na drobne. Ja zaś spokojnie zabierałem wszystko co mi dała. Pod względem sportowym partia bardzo ważna pod względem jakościowym dno. Miałem plan, wiedziałem co chcę grać, ale jednym ruchem w wyniku bojaźni i lenistwa nie doliczyłem kontynuacji i dostałem wora...
1.e4 c5 2.Nc3 g6 3.f4 e6 4.Bc4 Bg7 5.Nf3 Nc6 6.O-O Nge7 {Partia ta
sprawiala mi wiele radosci z kilku powodow. Pierwszym z nich fakt, iz
mialem w glowie konkretny plan gry- g6 e6 Gg7 Sc6 Sge7 i 0-0. To bylo
ustawienie do ktorego dazylem. Kolejnym krokiem mialobyc dociskanie na hetmanskim, ale jak z tym bylo to pozniej pokaze. Drugim atutem byla
statystyka - 60% w tym wariancie wygrywaja czarne.} 7.Qe1 O-O 8.d3 a6 9.a4 Rb8 10.Qh4 d5 $2 ( 10...b5 $5 11.axb5 axb5 12.Bb3 d5 {czarny ma wiecej przestrzeni, ale za to brak dobrych pol dla gona "c8".} ) 11.Bb3 b5 ( 11...Qb6 12.a5 Qa7 ) 12.f5 exf5 13.axb5 axb5 14.Bf4 fxe4 15.dxe4 dxe4 16. Nxe4 Rb6 17.Nfg5 $2 {nie tym skoczkiem!} 17...Qd4+ 18.Kh1 h6 19.Nxf7 ( 19. Bxf7+ Kh8 20.c3 Nf5 21.Qe1 Qd7 22.Rd1 Qe7 {i wydaje sie ze pozycja jest ostra, ale czarne raczej sie bronia.} ) 19...c4 {wg mnie dobre obronne posuniecie, choc raczej oczywiste} 20.Nxh6+ Bxh6 21.Bxh6 Rxf1+ 22.Rxf1 Nf5 23.Qg4 Nce7 {IMVHO Czarne maja maksymalnie dobrze ustawione figury} 24. Qf3 Qxb2 25.Ng3 cxb3 26.Nxf5 Nxf5 27.Qd5+ Kh7 28.Bc1 Qxc2 0-1
Pogrubilem dla swojej wygody , by zobaczyc ta wspaniala partie szachowa. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy,Warcaby-100 polowe
Wysłany: Nie Cze 19, 2011 5:36 pm Temat postu: XIII MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA GDAŃSKA W SZACHACH
XIII MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA GDAŃSKA W SZACHACH
ORGANIZATORZY
Urząd Miasta Gdańska.
Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku.
Uczniowski Klub Sportowy Gedanensis Gdańsk.
CEL TURNIEJU
Popularyzacja królewskiej gry w Trójmieście wśród dzieci, młodzieży i dorosłych.
TERMIN I MIEJSCE
16.07. – 24.07.2011r. Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku przy ul. Hallera 14.
PROGRAM MISTRZOSTW
A - otwarty dla wszystkich chętnych, zgłoszony do FIDE
B - turniej błyskawiczny.
C - turniej kloca.
D – turniej dla juniorów do lat 12 - dodatkowe nagrody do lat 10 i 8.
SYSTEM ROZGRYWEK
System szwajcarski: A - 9 rund, B i C – 11 rund, D – 7 rund.
Turniej A: 120 minut na zawodnika.
Turniej B i C: 5 minut na zawodnika.
Turniej D: 10 minut na zawodnika.
NAGRODY
Turniej A:
I – 2000 zł., II – 1500 zł., III – 1000 zł., IV – 750 zł., V – 600 zł.,
VI – 500 zł., VII - 400 zł., VIII – 300 zł., IX - 250 zł., X - 200 zł.
Najlepsze kobiety: I – 300 zł., II – 200 zł., III – 100 zł.
Nauczyciele (zaświadczenie o zatrudnieniu): I – 300 zł., II – 200 zł., III – 100 zł.
Najlepsi Seniorzy (powyżej 60 lat): I – 300 zł., II – 200 zł., III – 100 zł.
Najlepsi zawodnicy do 1600, 1700, 1800, 1900, 2000, 2100, 2200, 2300:
I – 300zł., II – 200zł., III - 100 zł.
Najlepsi juniorzy do lat 8, 10, 12, 14, 16, 18: I, II i III – nagrody rzeczowe i medale.
Najlepsi z klubu UKS Gedanensis: I – 300 zł., II – 200 zł., III – 100 zł.
Nagrody mogą być łączone.
Turniej B: I – 500 zł., II – 300 zł., III– 200 zł., IV –150 zł., V – 100 zł., VI – 70 zł.
Najlepsza kobieta, junior i zawodnik z klubu UKS Gedanensis - 70 zł.
Turniej C: I – 300 zł., II – 200 zł., III –160 zł., IV –120 zł., V – 60 zł.
Turniej D: 6 nagród rzeczowych, 3 nagrody dla najlepszych do lat 8 i do lat 10. Nagrody na uroczystym zakończeniu należy odebrać osobiście.
WPISOWE
Turniej A – 100zł.
Nauczyciele (zaświadczenie o zatrudnieniu) – zniżka 50%.
Juniorzy do lat 14 – zniżka 40%.
Emeryci, renciści i juniorzy do lat 18 – zniżka 20%.
GM i IM - zwolnieni z wpisowego.
Członkowie Klubu UKS Gedanensis (aktualnie opłacone składki) – zniżka 60%.
W kwocie wpisowego zawarta jest opłata klasyfikacyjno-rankingowa.
Wpisowe płatne przelewem na konto: UKS Gedanensis ul. Gen. Hallera132
80-416 Gdańsk Nordea Bank Polska S.A. III o/Gdańsk
62 1440 1345 0000 0000 0389 6862 w terminie do 12.07.2011r.
Turniej B – 20 zł., Turniej C - 20 zł.,
Turniej D – 20 zł. (uczestnicy turnieju głównego nie płacą wpisowego).
TERMINARZ
16.07. przyjazd i zakwaterowanie zawodników, zapisy do turnieju B,
turniej błyskawiczny rozpoczyna się o godz. 17.00.
17.07. 09.30 odprawa techniczna, 10.00 – 14.00 I runda, 16.00 – 20.00 II runda
18.07. 16.30 – 20.30 III runda
19.07. 10.00 – zwiedzanie Gdańska z przewodnikiem, 16.30 – 20.30 IV runda
20.07. 16.30 – 20.30 V runda
21.07. 10.00 – turniej kloca, 16.30 – 20.30 VI runda
22.07. 16.30 – 20.30 VII runda
23.07. 10.00 – turniej juniorów do lat 12, 16.30 – 20.30 VIII runda
24.07. 10.00 – 14.00 IX runda, 14.00 – 15.00 Szachowe ciekawostki i poczęstunek.
15.30 – uroczyste zakończenie Turnieju
ZAKWATEROWANIE i WYŻYWIENIE
Centrum Edukacji Nauczycieli (sala gry) al. Gen. Hallera 14 (0-5 341-93-73,
340-41-00; e-mail: cen@cen.gda.pl, pokoje 2, 3, 4- osobowe (na trzy pokoje łazienka i WC) po remoncie, maksymalna liczba osób - 40. W akademikach Politechniki Gdańskiej - szczegóły: www.akademiki.pg.gda.pl , ceny są zróżnicowane i zależą od standardu. DS 5,6,8,9 i 10 znajdują się 500 m od sali gry, są zniżki dla studentów.
Podajemy również stronę, na której znajdą Państwo inne noclegi w Gdańsku: www.noclegi.trojmiasto.pl. Sugerujemy całodzienne wyżywienie w Akademiku nr 8 Pizzeria Koga w cenie 36 zł lub w budynku CEN 44 zł.
ZGŁOSZENIA
Zgłoszenia należy dokonać do dnia 12.07.2011r. (nie dotyczy turniejów B, C i D)
Zgłoszenie powinno zawierać: imię i nazwisko zawodnika, kategorię szachową, ranking, przynależność klubową lub miasto, dokładną datę urodzenia.
Osoby, które zgłoszą się po 12.07.2011r., mogą być dopuszczone do turnieju tylko w przypadku wolnych miejsc i uiszczeniu wyższego o 20 zł. wpisowego.
UWAGI KOŃCOWE
- obecność na odprawie technicznej obowiązkowa,
- zawodnicy ubezpieczają się sami,
- w trakcie zawodów obowiązują przepisy Kodeksu Szachowego, niniejszego
Regulaminu oraz ustalenia zawarte w komunikatach organizacyjnych,
- Organizatorzy zastrzegają sobie prawo interpretacji Regulaminu oraz
możliwość wprowadzenia zmian,
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach