Idąc twoim tropem można przyjąć, że przypadek nie istnieje. Również Twoje pisanie na forum nie jest przypadkowe.
Idąc moim tropem... nie ma przypadkowych wygranych, przegranych, matów, patów, wieczniaków itd. w szachach.
Szachy to gra strategiczno-logiczna a nie przypadkowo-strategiczna.
Pzdr CH+
Ale zaraz... to dlaczego ELO ma nie reprezentować siły gry, skoro nic nie jest przypadkowe? Na początku wyszedłeś z tego że ocenianie siły gry przez ELO jest złe, bo istnieje coś takiego jak wygrane po walce , szczęśliwe remisy, a teraz sobie sam zaprzeczasz... Może statystyka coś o tym mówi;)?
To zależy z czyjego punktu widzenia.
Dla sponsorów i widzów, widowiskowość może być najważniejsza.
Jak oglądam partię to interesuje mnie jej poziom i treść przekazana innym przez jej twórców, wynik jest dla mnie trzeciorzędny.
Wolę pełną gry partię na poziomie mistrza niż oglądać 'arcymistrzowski remis.'
Pzdr CH
No więc tak...
Jeśli oglądam mecz jako kibic neutralny, gdzie grają 2 zespoły, którym nie kibicuje to liczę na dobre widowisko. Z kolei gdy gra reprezentacja Polski to wolę brzydką wygraną niż piękną porażke. Tak samo jakby np. w finale MŚ w szachach grał Polak i kibicowałbym mu, to wolę, żeby wygrał, czy będzie to jednoznaczne zwycięstwo, czy wymęczone piękne 12 partii + dogrywki to sprawa drugorzędna. Gdy gra 2 szachistów a ja żadnemu nie kibicuje na pewno wolę remis po walce niż po 2 ruchach.
1. fair play
2. wynik
3. widowiskowość
Oczywiście najlepiej jak te 3 punkty wystąpią jednocześnie.
Szachy to nie łyżwiarstwo figurowe gdzie wygrywa ten co najładniej gra tylko ten co gra najlepiej. Co z tego, że ktoś ładnie gra tak jak np. Polska reprezentacja w piłce nożnej przeciwko Australii. Co z tego, że mi ładnie idzie partia z zawodnikiem, który prezentuje dużo wyższy poziom, jak przegrywam w prostej elementarnej remisowej pionówce. 1:0 po walce jest takie samo jak 1:0 w 2 posunięciach. Wygrana to wygrana, najlepszy nie musi najładniej grać tylko najlepiej. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Ale zaraz... to dlaczego ELO ma nie reprezentować siły gry, skoro nic nie jest przypadkowe? Na początku wyszedłeś z tego że ocenianie siły gry przez ELO jest złe, bo istnieje coś takiego jak wygrane po walce , szczęśliwe remisy, a teraz sobie sam zaprzeczasz... Może statystyka coś o tym mówi;)?
Nie zaprzeczam sobie w szachach nie ma przypadków.
Elo to statystyczna ocena gracza a więc z założenia jest to metoda opisująca zdarzenia przypadkowe . Ktoś sobie założył, że wyniki zawodnika reprezentuje zmienna losowa o pewnym rozkładzie itd. próbka jest reprezentatywna itp.
Elo miało być miernikiem siły gry a jest miernikiem skuteczności zdobywania punktów. Punkty zdobywa się również działaniami poza szachownicą. .
Pzdr CH _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010
Jeśli oglądam mecz jako kibic neutralny, gdzie grają 2 zespoły, którym nie kibicuje to liczę na dobre widowisko. Z kolei gdy gra reprezentacja Polski to wolę brzydką wygraną niż piękną porażke. Tak samo jakby np. w finale MŚ w szachach grał Polak i kibicowałbym mu, to wolę, żeby wygrał, czy będzie to jednoznaczne zwycięstwo, czy wymęczone piękne 12 partii + dogrywki to sprawa drugorzędna. Gdy gra 2 szachistów a ja żadnemu nie kibicuje na pewno wolę remis po walce niż po 2 ruchach.
1. fair play
2. wynik
3. widowiskowość
Oczywiście najlepiej jak te 3 punkty wystąpią jednocześnie.
Szachy to nie łyżwiarstwo figurowe gdzie wygrywa ten co najładniej gra tylko ten co gra najlepiej. Co z tego, że ktoś ładnie gra tak jak np. Polska reprezentacja w piłce nożnej przeciwko Australii. Co z tego, że mi ładnie idzie partia z zawodnikiem, który prezentuje dużo wyższy poziom, jak przegrywam w prostej elementarnej remisowej pionówce. 1:0 po walce jest takie samo jak 1:0 w 2 posunięciach. Wygrana to wygrana, najlepszy nie musi najładniej grać tylko najlepiej.
To widać że traktujesz szachy jako sport a dla mnie to bardziej nauka i sztuka.
W łyżwiarstwie figurowym wygrywa ten kto jeździ najlepiej = najpiękniej.
To tylko kwestia umowy co uznamy, że jest najlepsze.
Pzdr CH _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010
Elo miało być miernikiem siły gry a jest miernikiem skuteczności zdobywania punktów. Punkty zdobywa się również działaniami poza szachownicą. .
W takim razie moze miernikiem sily gry bedzie ZGODNOSC ruchow z zalecaniami najlepszych (najlepszego) silnika szachowego? Czy tez jest jeszcze jakis inny pomys dzieki ktoremu mozna oceniac sile zawodnika a nie jedynie skutecznosc zdobywania punktow? _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
Jeśli punkty zdobywane na turniejach nie są miernikiem siły gry, to już nie wiem co może nim być. Masz Gosu wytrzymałość by próbować tu dyskutować, winszuję. _________________ 1916 elo, gram na 1616.
Ja już padam i nie ciągne dalej tej dyskusji. Zdarza mi się remisowe pionówki przegrywać czyli gram z siłą powiedzmy elo XXXX, a ktoś mniej więcej na moim poziomie również nie potrafi takich końcówek remisować, lecz trzyma się dłużej więc wnioskuje, że gra dużo lepiej ode mnie . Porażka to porażka. Co z tego, że przegram remisową pionówke w głupi sposób, a później wygram po wymęczonej walce wynik 1:1, a nie jakieś 1:x (1<x).
Chetman napisał:
To widać że traktujesz szachy jako sport a dla mnie to bardziej nauka i sztuka.
No i tego się trzymajmy. Dla mnie szachy to sport, ale i nie tylko. Czym są dla mnie szachy mógłbym się rozpisywać godzinami (szkoda czasu). Natomiast dyskusja toczy się o wyniku Elo czyli poziomie sportowym, a nie że tak powiem naukowo-sztukowym.
Dobra tyle ode mnie w tym temacie. _________________ "1h szachów = 3h matematyki"
"Życie jest jak partia szachów, wszystko zależy od ciebie"
Chetman pyta "Elo - reprezentacja czego ?" i po wielu postach można wyciągnąć wniosek, że elo reprezentuje szachistów przypadkowo częściej wygrywających w szachy z szachistami o podobnym rankingu, rzadko wygrywających z szachistami o dużo większym rankingu i często wygrywających z szachistami o dużo mniejszym rankingu. Na jego podstawie można z pewnym prawdopodobieństwem zbliżonym do jedności stwierdzić, że jeżeli ocena zawodników była niedawno na podstawie większej liczby partii to przypadkowa wygrana zawodnika z dużo większym elo jest przypadkiem pewniejszym niż wygrana zawodnika z mniejszym wskaźnikiem przypadkowości. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
6 powolniak i kopia, tpp
Jeśli punkty zdobywane na turniejach nie są miernikiem siły gry, to już nie wiem co może nim być.
Miernikiem siły gry jest poziom rozgrywanych partii.
Piłkarskim językiem np. czy przegrywa się 0:1 czy 0:6.
W rankingu Elo przegrana liczy się tak samo _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010
Chetman pyta "Elo - reprezentacja czego ?" i po wielu postach można wyciągnąć wniosek, że elo reprezentuje szachistów przypadkowo częściej wygrywających w szachy z szachistami o podobnym rankingu, rzadko wygrywających z szachistami o dużo większym rankingu i często wygrywających z szachistami o dużo mniejszym rankingu. Na jego podstawie można z pewnym prawdopodobieństwem zbliżonym do jedności stwierdzić, że jeżeli ocena zawodników była niedawno na podstawie większej liczby partii to przypadkowa wygrana zawodnika z dużo większym elo jest przypadkiem pewniejszym niż wygrana zawodnika z mniejszym wskaźnikiem przypadkowości.
Podobnym tematem już się zajmowno np. Jeff Sonas, wprowadził coś na kształt wariancji wyniku rankingowego, obrazuje to wahania rankingu w trakcie kariery zawodnika.
np. Ivanczuk ma większą wariancję niz Topałow. _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010
Masz Gosu wytrzymałość by próbować tu dyskutować, winszuję.
Od kiedy przeczytałem o "pewnym" i "niepewnym" prawdopodobieństwie, zajmuję się tu tylko wyszukiwaniem niezgodności, na które jedyną odpowiedzią jest kolejna rozbawiająca mnie teoria;)
Od kiedy przeczytałem o "pewnym" i "niepewnym" prawdopodobieństwie, zajmuję się tu tylko wyszukiwaniem niezgodności, na które jedyną odpowiedzią jest kolejna rozbawiająca mnie teoria;)
Dobrej zabawy, śmiech to zdrowie. Lekarzu ulecz samego siebie.
Pewni i niepewni ludzie _________________ Szachy to nauka, sztuka i walka.
Smoleńsk 2010
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach