Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 11:58 am Temat postu: Prawa konsumenckie...
Prośba o poradę prawną do Petiego jako fachowca
Kiedyś czytałem, albo ktoś mi mówił, że w myśl prawa konsumenckiego. Usługobiorca , czy też klient, konsument [zwał jak zwał] może zrezygnować z towaru, usługi etc. w ciągu 10 dniu od daty zakupu. Moje pytanie brzmi jak ma się do tego tabliczka sklepowa "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się". Czyżby kolejny delikt? _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Tak przy okazji, jakby Peti jeszcze jedno zweryfikował:
W sklepach z piekarniczych można spotkać tabliczkę "Pieczywo dotknięte uważa się za sprzedane".
Czy to znaczy, że jak je dotknę to kupiłem? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Petiemu z trudnością jest odnieść się do słowa pisanego na tabliczkach, bo tu możliwości zrobienia z nim czegokolwiek są dużo mniejsze... Gdyby to była jednak informacja na zwykłej kartce, to sprowadziłbym jej wartość do poziomu papieru toaletowego, a jej zastosowanie do tego samego... ( UWAGA !!! Nie próbować z tabliczkami, a do tego metalowymi - grozi poważnymi urazami tylnej części ciała i poważnymi komplikacjami, oraz długim okresem rekonwalescencji... :/ ). Jedyne sensowne informacje tego typu to te np. w bankach, gdzie rzeczywiście po odejściu od okienka np. z kasą reklamacje nie powinny być uwzględniane. Te magiczne 10 dni z tego co pamiętam dotyczy chyba tylko sprzedaży internetowej i innych takich, gdzie nie mamy styczności z towarem i możemy go zwrócić ponieważ po obejrzeniu w domu może nie spełniać naszych oczekiwań... W normalnym sklepie sprzedający nie ma podstaw do przyjęcia takiego towaru. Jeżeli natomiast towar jest wadliwy wówczas jedziemy z rękojmią, albo gwarancją ( zależy co dla nas korzystniejsze ). Nawet jak towar nie ma gwarancji, to ma rękojmię, czyli odpowiada za niego sprzedający, a nie producent . Sprawdzę to co pisałem z pamięci z magiczną książeczką i jeszcze może coś dopisze . Nie mam na to jednak za dużo czasu, bo od jutra wybywam na jakieś 2-3 tygodnie . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
" Konsumentowi przysługuje prawo do bezwarunkowego odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni od jej zawarcia, wykonanie tego prawa nie może być uzależnione od zapłacenia odstępnego. Przedsiębiorca ma obowiązek na piśmie powiadomić konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy oraz wręczyć wzór takiego odstąpienia. W przeciwnym razie dziesięciodniowy termin do odstąpienia od umowy nie biegnie. "
Co do chleba to znaleść na razie nie mogę. Rozumiem jednak sprzedających, bo nikt by nie chciał kupować macanego chleba... Poza tym coś jest na rzeczy, bo w 2003 roku pojawiła się informacja bodajże Ministerstwa Zdrowia, że będą dążyć do zmiany prawa tak, aby chleb był sprzedawany jako foliowany lub musiał być w sklepach podawany przez sprzedawcę. W moim tak właśnie jest. No ale nic, szukajcie... Ten adres wygląda obiecująco - http://www.uokik.gov.pl/. Szczególnie bogaty ( jeśli nie wyczerpujący ) zbiór aktów prawnych. _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Tak przy okazji, jakby Peti jeszcze jedno zweryfikował:
W sklepach z piekarniczych można spotkać tabliczkę "Pieczywo dotknięte uważa się za sprzedane".
Czy to znaczy, że jak je dotknę to kupiłem?
Cytat:
No czyli jak dotkniesz to musisz za chlebek zapłacic. Chyba sam się tego domyśliłeś
Nie interesuje mnie "co autor miał na myśli", lecz znaczenie tegoż zdania.
Przecież "sprzedane" znaczy, że coś zmieniło właściciela. JUŻ, a nie MA ZMIENIĆ. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
A co do nowości, to (podobno) handlowiec (wreszcie) nie będzie musiał dawać nam torby (najczęściej reklamówki jednorazowego użytku). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 8:56 am Temat postu:
tpp napisał:
Przecież "sprzedane" znaczy, że coś zmieniło właściciela. JUŻ, a nie MA ZMIENIĆ.
Prosta sprawa: dotykasz i wychodzisz z chlebkiem, nie płacąc za niego bo został sprzedany za bezcen, a ściślej za 0,00 zł o! _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
[
Nie interesuje mnie "co autor miał na myśli", lecz znaczenie tegoż zdania.
Przecież "sprzedane" znaczy, że coś zmieniło właściciela. JUŻ, a nie MA ZMIENIĆ.
Jak dla mnie to się czepiasz i do tego źle :* To dla mnie zdanie warunkowe na poziomie jeżeli... to... Jeżeli macasz chlebek ( świntuchu jeden, od chlebka się zaczyna ponoć... ), to zmienia on właściciela ( domyślnie na Ciebie i za cenę jego wartości ). Całe zdanie jednak sformułowane nieostro. Nie ma dokładnie określonego przyszłego właściciela, ani ceny za jaką pieczywo zostanie sprzedane.... Nikt chyba jednak normalny nie kłóciłby się chyba o te 2 zł i zadymy robił np. w markecie do którego chodzi regularnie robić zakupy . Jak już chcemy zrazić do siebie obsługę najczęściej korzystnie dla nas położonego geograficznie sklepu, to przynajmniej za grubą kasę... Podpierdzielić coś z półki, jak pewni studenci prawa, dać się zobaczyć kamerom i ochronie, a potem w sposób niezauważony odłożyć to gdzie indziej... . Spektakularna akcja połączonych sił pracowników sklepu, policji, komandosów i nawet sił NATO, a także jak się dobrze przyjrzeć i wzrok wytężyć obu teściowych, a wszystko po to, aby pozwać market do sądu o bezprawne zatrzymanie i zażądać grubych tysięcy za straty moralne . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
To dla mnie zdanie warunkowe na poziomie jeżeli... to... Jeżeli macasz chlebek ( świntuchu jeden, od chlebka się zaczyna ponoć... ), to zmienia on właściciela ( domyślnie na Ciebie i za cenę jego wartości ). Całe zdanie jednak sformułowane nieostro. Nie ma dokładnie określonego przyszłego właściciela, ani ceny za jaką pieczywo zostanie sprzedane....
Ano, zdanie warunkowe: "Jeżeli macam chlebek" to "ZMIENIŁ on właściciela". Czyli już nie trzeba płacić. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach