2008_05 Magazyn SzachistaStrona: 2/2 (459 słów w tym tekście) (1907 ) 
Od redakcji
Kolejny, wspaniały sukces odnieśli nasi zawodnicy rozwiązujący zadania szachowe. Jesteśmy ekstraklasą światową w solvingu i występ na ME w Turcji przyniósł nam dwa złote medale i jeden brązowy. Piotr Murdzia, to bez wątpienia najlepszy zawodnik wszechczasów w rozwiązywaniu zadań, co potwierdza kolejny złoty medal ME. Mamy też złoty medal Piotra Górskiego w konkurencji do 23 lat. W dziedzinie solvingu, podobnie jak w niektórych dyscyplinach sportowych, wiek 23 lata, to wiek juniora. Drużyna zdobyła kolejny medal i potwierdziła przynależność do elity w rozwiązywaniu zadań.
Warto też zwrócić uwagę na towarzyski, choć niezwykle prestiżowy turniej szachów szybkich Amber, rozegrany w Nicei z udziałem całej czołówki światowej. Triumfował Lewon Aronian i to zdecydowanie. Poważny zawód sprawił mistrz świata Viswanathan Anand od lat uznawany za najlepszego specjalistę w grze szybkiej.
Nie ulega wątpliwości, że w kraju szczególną uwagę przykuły rozgrywki o MP w grupach wiekowych 10 i 12 lat oraz 16 i 18 lat. Analiza gry najmłodszych pokazała, że mamy w tych grupach wielkie talenty Kamila Tomsię, Jana Krzysztofa Dudę oraz Ewę Harazińską, Aleksandrę Dadełło, Angelikę Dziadzio i Judytę Lachowicz. Dziesięcioletni i dwunastoletni zawodnicy, to często otrzaskani w bojach szachiści, którzy nie tylko przeszli turnieje przedszkolaków, ale również mierzyli swoje siły z zawodnikami znacznie starszymi w turniejach krajowych i międzynarodowych.
Teraz powinni zrobić znaczny krok do przodu i walczyć o tytuły arcymistrzowskie, a nie kisić się w indywidualnych i drużynowych rozgrywkach krajowych na różnych szczeblach młodzieżowych. Ich szkoleniowcy powinni starać się, aby najmłodsi występowali w najsilniejszych openach krajowych i to w najsilniejszych grupach, czy wreszcie startowali w ME mężczyzn i kobiet. Tylko w ten sposób można relatywnie szybko dojść do klasy Magnusa Carlsena czy Judit Polgar.
Trudno też narzekać na grupy wiekowe 16-18 lat, ale widać, że ich rankingi ustępują znacznie najlepszym na świecie. Ci zawodnicy i zawodniczki powinny już odgrywać ważną rolę w finałach MP mężczyzn i kobiet, mieć rankingi od 2450 do 2550. Tak teraz wygląda świat szachowy - gra się wszystkie partie i dąży się do 100% rezultatów, białymi i czarnymi. Każdy szybki remis, to strata czasu, brak korzyści szkoleniowych, zahamowanie postępów. Trzeba też stawiać sobie wysokie cele i wymagania sportowe - wejście do finału mistrzostw Polski, miejsce na podium, potem ranking 2700 i gra w turniejach o najwyższą stawkę. Wysokie nagrody nie mogą być celem sportowych zmagań. Powinny pojawiać się automatycznie, wraz z wysokimi rezultatami sportowymi.
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny |