Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
  Magazyn Szachista
pod patronatem FIDE
Magazyn Szachista - Grudzień 2008
Grudzień 2008
  Menu
» Strona główna » Prenumerata » Numery archiwalne » Ciekawe strony (linki) » Pliki (download) » Galeria * » TOP 10 » Twoje konto » Wyślij artykuł » Wyślij link » Wyślij plik » Poleć Szachistę » Uwagi i Propozycje
  Kto jest Online
Aktualnie jest 67 gość(ci) i 5 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
  Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

2008_08 Magazyn Szachista

Strona: 2/2
(466 słów w tym tekście)
(2459 )   Strona gotowa do druku



Od redakcji

Andrzej Filipowicz - Redaktor Naczelny Eksmistrz świata Władimir Kramnik zademonstrował bardzo słabą formę na superturnieju w Dortmundzie. Zajął przedostatnie miejsce i przegrał aż dwie partie i to w obronie rosyjskiej, która jest jego podstawowym debiutem w walce z 1.e2-e4. Nie jest to dobry prognostyk przed meczem o MŚ, który ma odbyć się w Bonn w końcu października br. Pewnym usprawiedliwieniem jest intensywna faza przygotowań do meczu, w czasie której zawodnik nie chce zdradzić swoich tajemnic. Niemniej jednak zawodowiec powinien mieć dodatkowy repertuar debiutowy na taki okres, a zagranie innych debiutów nie powinno przyczyniać się do dotkliwych porażek. Z kolei, rywal Kramnika, mistrz świata Viswanathan Anand w ogóle nie gra poważnych partii turniejowych. Jedynym jego sprawdzianem ma być turniej w Bilbao, który zostanie rozegrany na początku września z udziałem 8 zwycięzców superturniejów.

Porażki Kramnika ułatwiły zadanie drugiemu faworytowi Peterowi Leko, który dość łatwo wygrał turniej w Dortmundzie o nieco słabszej obsadzie niż w poprzednich latach. Zresztą dzięki temu można było zobaczyć nowe twarze, jak Gustafsson czy Niepomniaszczij, którzy okazali się trudnymi orzeszkami do zgryzienia dla czołowych graczy świata.

Nasza młodzież walczyła w Moskwie, w memoriale Władimira Dworkowicza, w którym występuje osiem najlepszych drużyn świata do 16 lat. Nasi reprezentanci stosunkowo dobrze spisali się w zawodach zajmując IV miejsce. Szkoda, że braki w przygotowaniu do oryginalnego tempa gry i pewnie niedostatki w grze kombinacyjnej zabrały im miejsce na podium, na które zasługiwali.

Równolegle w kraju toczyły się rozgrywki o drużynowe mistrzostwo Polski juniorów. Były one przeglądem aż 50 drużyn juniorów, rywalizujących w ekstralidze, I i II lidze, co jest ewenementem w skali światowej. Po raz pierwszy w historii rozegrano ekstraligę juniorów, bowiem w zeszłym roku PZSzach podjął decyzję o wprowadzeniu ekstraligi juniorów, podkreślając wielki rozwój młodzieżowych szachów w Polsce. Dzięki ograniczeniu transferów juniorów do poszczególnych zespołów można teraz zobaczyć, które ośrodki rozwijają szachy młodzieżowe w naszym kraju i tworzą zalążki miejscowych klubów. Grano tradycyjnie na 6 szachownicach - dwóch zawodników i zawodniczka do 18 lat oraz analogiczna trójka do 14 lat. Drużynowym mistrzem Polski zostali gospodarze rozgrywek - drużyna Stilonu Gorzów, znajdująca się w ścisłej czołówce młodzieżowych zespołów już od wielu lat. Gwiazdą tych rozgrywek okazała się 12-letnia Klaudia Wiśniowska, której rezultat 8,5 p. z 9 partii zadecydował o mistrzowskim tytule Stilonu. Cóż rozgrywki drużynowe kreują nowe talenty, które w indywidualnych zawodach nie zawsze znajdują się na pierwszej linii, a w atmosferze walki drużynowej osiągają rewelacyjne rezultaty.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny
Poprzednia strona Poprzednia strona (1/2)   

[ Powrót do magazyn szachista | Wykaz sekcji ]

Przyjaciele: • Warszawszka Szkoła Reklamy • Płatne i darmowe kursy fotografii