2004_05 Magazyn SzachistaStrona: 2/2 (451 słów w tym tekście) (6875 ) 
Od redakcji
W Xięstwie Łeby spotkali się najlepsi juniorzy do lat 16 i 18. Wielką klasę potwierdzili Joanna Majdan i Radosław Wojtaszek. Do sukcesów w mistrzostwach Polski do 20 lat dodali wywalczone w wielkim stylu tytuły mistrzów Polski do 16 oraz do 18 lat. Znakomicie wypadła też Jolanta Zawadzka, która dodała kolejne „złoto” do swojego bogatego medalowego dorobku w MP. Przypomniał się też Marcin Tazbir, który po zdobyciu tytułu mistrza Polski do 10 lat w1998 roku nie potrafił przez kilka lat znaleźć się na medalowych miejscach. Wszyscy wymienieni zasługują na dopuszczenie do mistrzostw Polski kobiet i mężczyzn, ale kierownictwo PZSzach niestety nie popiera talentów.
Piękny pomysł mieli organizatorzy imprezy w Reykjaviku, w której wykorzystali trzy formy szachów - klasyczne, błyskawiczne i szybkie. Triumfatorem turnieju elity został Garri Kasparow, chociaż poważne kłopoty sprawili mu nowa gwiazda szachów młodziutki Magnus Carlsen i stary rywal Nigel Short. Najgroźniejsi rywale Garriego spotkali się w Monte Carlo. W turnieju szachów szybkich zwyciężyli Aleksander Moroziewicz i Władimir Kramnik. Mistrz świata w szachach klasycznych krok po kroku dochodzi do formy sprzed czterech lat i nie łatwo będzie Peterowi Leko walczyć z nim na jesieni w pojedynku o koronę.
W FIDE od wielu tygodni toczą się spory na tematy MŚ w Libii i Gruzji. Po protestach ze strony kilku federacji krajowych, FIDE zdecydowała się przenieść MŚ kobiet do stolicy Kałmucji - Elisty, a Muammar Kadafi wyraził zgodę na przyjęcie zawodników wszystkich krajów w Tripolisie w Libii. Inna rzecz, że w chwili wysyłania zaproszenia już było wiadomo, że żaden zawodnik Izraela nie weźmie udziału w MŚ. W Libii nie zagra 16 czołowych zawodników świata, a ze znaczących postaci wystąpią tylko Michael Adams, Weselin Topałow i Aleksander Moroziewicz, co praktycznie zamienia MŚ w drugorzędny turniej.
W ME kobiet w Dreźnie znacznie więcej oczekiwaliśmy od naszych brązowych medalistek z Bledu 2002. Niestety nasza wspaniała czwórka nie nawiązała walki o medale, a innym zawodniczkom Związek nie dał nawet szans udziału wskutek odwołania lutowych rozgrywek finałowych o MP kobiet. Trudno oczekiwać, że w ME mężczyzn w Turcji poprawimy renomę naszych szachów, mimo że nie tylko zabraknie tam wszystkich czołowych zawodników, ale nawet nie wystąpi żaden reprezentant Rosji, co jest ewenementem w historii ME.
Warto przyjrzeć się ocenie poziomu naszego szkolenia z pozycji zawodnika i pozycji trenera. Większość naszych szkoleniowców przeszła tę drogę i dobrze by było, aby podzielili się swoimi refleksjami na ten temat. Otwieramy nasze łamy i czekamy na interesujące artykuły odsłaniające kulisy pracy szkoleniowej.
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny |