2006_03 Magazyn SzachistaStrona: 2/2 (454 słów w tym tekście) (4002 ) 
Od redakcji
Pierwsza połowa 2006 roku stoi pod znakiem wielu ważnych imprez. Marcowe MŚ kobiet, kwietniowe ME mężczyzn i kobiet oraz olimpiady szachowe na przełomie maja i czerwca, zmusiły PZSzach do zorganizowania MP w pierwszych miesiącach roku. Zarówno rozgrywki pań, jak też MP do 20 lat przyniosły trochę niespodzianek i takich samych można oczekiwać od mężczyzn. Do ataku ruszyli młodzi szachiści i szachistki. Okazało się, że wysokie rankingi prysły jak bańki mydlane.
Przed laty faworyci, doświadczeni mistrzowie, potrafili postawić młodzieży pozycje nie do przebicia w różnych debiutach i stosunkowo łatwo inkasowali całe punkty siłą gry. Teraz zawodnicy, nawet z rankingiem rzędu 2600 p., nie są w stanie stworzyć analogicznych pozycji, nawet rywalom z rankingiem niższym o 150-200 punktów. Wynika to z braku ogólnej wiedzy w zakresie różnych schematów debiutowych i strategii gry środkowej. Rankingi zdobywali bowiem w oparciu o wąski repertuar debiutowy i w gruncie rzeczy rankingi i poziom gry są tylko sztucznie nadmuchanym balonem, który pęka w konfrontacjach z młodym pokoleniem szachistów i szachistek. Wystarczy, że wybierają nieco inne debiutowe schematy i pozycje, niż grywane na „wysokim szczeblu“, do których najlepsi są przystosowani.
Joanna Majdan i Jacek Stopa triumfowali w MP-20 w Środzie Wielkopolskiej. Sukces Majdan był bezdyskusyjnym, a Stopa wywalczył tytuł po dobrym finiszu, chociaż w gruncie rzeczy wskutek dramatycznych porażek lidera MP Krzysztofa Bulskiego w dwóch ostatnich rundach.
Znaczącym wydarzeniem była wizyta przedstawicieli FIDE w Poznaniu, którzy oglądali proponowane miejsce olimpijskich rozgrywek w 2010 roku. Władze miasta zgotowały im iście królewskie przyjęcie, a warunki jakie zastali w Poznaniu wywarły na nich olbrzymie wrażenie. Ulokowanie rozgrywek i Kongresu FIDE na terenach Międzynarodowych Targów stwarza najlepsze warunki gry i obrad w historii olimpiad szachowych. Ale rywali mamy trudnych. Obok Poznania kandyduje jeszcze 5 miast: San Luis, Chanty-Mansijsk, Ryga, Tallin i Budva, a ich oferty są też konkurencyjne. Dobrze jednak, że inicjatywę organizacji olimpiady poparła jednogłośnie Rada Miasta Poznania, a Sejm RP przyjął oklaskami oświadczenie posła dr. Lipińskiego w tej sprawie.
Wielką niespodzianką zakończył się open Aerofłotu w Moskwie. Triumfował mało znany Baadur Jobawa z Gruzji, który dzięki bojowej postawie potrafił wywalczyć wysoką nagrodę i prawo gry w Dortmundzie. Z kolei jeden z największych polskich openów - festiwal Cracovii wygrał Marcin Dziuba, pokazując, że nasza młodzież nie zadowala się już miejscami w czołówce, ale walczy o pierwsze lokaty.
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny |